Władysław Kosiniak-Kamysz. Fot. PAP/Grzegorz Momot
Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz i prezydent Chełma Jakub Banaszek podpisali list intencyjny o utworzeniu Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Chełmie. Będzie to oddział Muzeum Wojska Polskiego. Jak podkreślił szef MON, placówka ma oddać sprawiedliwość historii.
Podczas uroczystości podpisania listu, która się odbyła w czwartek (26 marca) w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie, wicepremier podkreślił, że inicjatywa ta „daje pierwszy raz w historii Polski szansę na prawdziwie godne upamiętnienie tych, którzy w okrutny sposób stracili życie na Wołyniu w Małopolsce Wschodniej, zostali po prostu bestialsko zamordowani”.
- To jest pamięć o naszych dziadkach, to jest pamięć o naszych przodkach, to jest nasza tożsamość. Robimy to, żeby rany się zabliźniły, a nie, żeby rany rozdrapywać. Rana, żeby się zabliźniła, musi być oczyszczona, opracowana, dopiero wtedy ma szansę się zagoić. Oczyszczenie i opracowanie tej rany to jest ekshumacja, która się tutaj odbywa, (…) to pamięć w naszych domach, szkołach, ale to także stworzenie prawdziwego miejsca pamięci o ludobójstwie na Wołyniu – powiedział Kosiniak-Kamysz.
- Przywrócenie tej pamięci to nasz obowiązek i każdego kolejnego pokolenia. Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Chełmie to będzie godne miejsce pamięci, które przywraca imiona ofiar, pokazuje prawdę i oddaje sprawiedliwość historii. Przywrócimy tej historii należne miejsce. Bo nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary. (…) Nie ma dobrej przyszłości bez świadomości przeszłości. Nie jesteśmy tu dla przeszłości, jesteśmy tu dla przyszłości. (…) Jeżeli pokażemy prawdę o tym, co się wówczas wydarzyło w Małopolsce Wschodniej i na Wołyniu, jesteśmy tylko w stanie budować dobrą przyszłość - oznajmił.
Prezydent Chełma Jakub Banaszek zaznaczył, że „obowiązkiem jest nie tylko pamiętać, ale i upamiętnić ofiary ludobójstwa wołyńskiego”. - To nasz obowiązek względem tych, którzy sami o to upomnieć się nie mogą, którzy leżą nawet nie w bezimiennych grobach, ale w dołach – wyjaśnił.
Podkreślił, że Chełm jest dobrym miejscem do utworzenia muzeum pamięci, gdyż w tym mieście znaleźli schronienie ci, którym udało się uciec przed rzezią. – To dobre miejsce, aby przypomnieć, upamiętnić, aby stworzyć także dla rodzin ofiar ludobójstwa wołyńskiego w pewnym sensie dom. (…) Pokażemy, co się wówczas wydarzyło, ale także nigdy więcej nie powinno się wydarzyć, bo prawda jest kluczem do pojednania - podkreślił.
Zapewnił, że w muzeum znajdzie się „miejsce dla sprawiedliwych Ukraińców, (…) którzy pomagali, narażali własne życie, aby uratować Polki i Polaków”.
Dyrektor Muzeum Wojska Polskiego Bogusław Pacek zapowiedział, że placówka w Chełmie zostanie otwarta w przyszłym roku.
W listopadzie 2023 r. - gdy ministrem kultury był Piotr Gliński z PiS - zawarto umowę między miastem Chełmem a Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego zakładającą przyznanie miastu dotacji na budowę i decyzję o współprowadzeniu instytucji. W styczniu 2024 r. ówczesny szef MKiDN Bartłomiej Sienkiewicz zdecydował o wypowiedzeniu umowy.
„Umowa o współprowadzeniu Muzeum Ofiar Rzezi Wołyńskiej została wypowiedziana po negatywnej ocenie przesłanek stojących za jej podpisaniem oraz w związku z brakiem w budżecie MKiDN odpowiednich środków na realizację wielomilionowych zobowiązań” – wyjaśniało później Centrum Informacyjne MKiDN.
11 i 12 lipca 1943 roku UPA dokonała skoordynowanego ataku na 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków w powiatach włodzimierskim, horochowskim, kowelskim i łuckim dawnego województwa wołyńskiego. Wykorzystano fakt gromadzenia się w niedzielę 11 lipca ludzi w kościołach. „Krwawa niedziela” jest uważana za szczytowy moment ludobójstwa dokonywanego przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach na Wołyniu i w Galicji Wschodniej w latach 1943-1945. W jego wyniku ukraińscy nacjonaliści zamordowali około 100 tys. Polaków.
Sprawcami ludobójstwa na Wołyniu byli członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów - B (frakcja Bandery), podporządkowana jej UPA oraz zachęcona przez nich ludność ukraińska, będąca sąsiadami Polaków, często związanymi z nimi więzami krwi. Bezpośrednią odpowiedzialność za wydanie zbrodniczego rozkazu ponosi główny dowódca UPA Roman Szuchewycz. OUN-UPA nazywała swoje działania „antypolską akcją” zmierzającą do uczynienia z Ukrainy obszaru zamieszkanego wyłącznie przez Ukraińców. (PAP)
wnk/ miś/
