Okólnik gospodarczy z Ostrowa Lubelskiego, czyli zagroda chłopska z początku XIX w., została otwarta w niedzielę dla zwiedzających Muzeum Wsi Lubelskiej w Lublinie. Fot. Muzeum Wsi Lubelskiej w Lublinie
Okólnik gospodarczy z Ostrowa Lubelskiego, czyli zagroda chłopska z początku XIX w., została otwarta w niedzielę dla zwiedzających Muzeum Wsi Lubelskiej w Lublinie. Drewniane budynki wraz z wyposażeniem stanowią nową ekspozycję stałą w skansenie.
Sylwia Paćkowska z działu naukowego Muzeum Wsi Lubelskiej poinformowała w niedzielę w rozmowie z mediami, że okólnik gospodarczy pochodzi najprawdopodobniej z pierwszej połowy XIX w. i należał do rodziny Marianny i Jana Borówków z Ostrowa Lubelskiego. Budynek znajduje się w sektorze Miasteczko, gdzie wraz ze stodołami z Tyszowiec i Kamionki, tworzy ulicę Stodolną.
Okólnik to jedna z form zagrody chłopskiej występująca w zamożnych gospodarstwach. Charakteryzuje się usytuowaniem budynków na planie czworoboku, wokół podwórka.
- Nowością jest ekspozycja wnętrza, bo same zabudowania muzeum pozyskało w 1977 r. Ekspozycja okólnika ukazuje początek lipca 1939 r., tuż przed żniwami. Okólnik jest budynkiem, w którym pod jednym dachem mieściły się pomieszczenia do przechowywania różnych sprzętów rolniczych, a także trzymane były zwierzęta. Składa się z takich pomieszczeń, jak m.in. stajnia, chlew, obora, stodoła, kurnik, skład z piwnicą – opisała Paćkowska.
We wnętrzach znajdują się m.in. brony, pług, wóz, uprząż podlaska, sieczkarnia gilotynowa, sprzęty do obróbki lnu i konopi, kobyłka rymarska służąca do naprawiania uprzęży końskiej. - Sprzęty pochodzą przede wszystkim ze zbiorów skansenu. W sumie to ok. 140 obiektów, z czego dziewięć to oryginalne przedmioty pozyskane od rodziny Borówków – dodała ekspertka.
W otwarciu uczestniczyła córka dawnych właścicieli zagrody, 87-letnia Eleonora Niedbalska, która pamięta okólnik ze swojego dzieciństwa. – Czuję ogromny sentyment, dużo wspomnień. Tutaj trzymaliśmy świnie, krowy, konia, kury, kaczki, gęsi. Pamiętam nawet króliki angora z długimi włosami. Moja mama je skubała i ciapki (kapcie - PAP) nam przędła na wrzecionie – opowiedziała pani Eleonora.
Muzeum Wsi Lubelskiej jest jednym z największych skansenów w Polsce - zajmuje ok. 25 ha; ma bogatą kolekcję architektury regionu i eksponatów związanych z dawnym życiem wsi, dworów oraz miasteczek. Jedną z atrakcji lubelskiego skansenu jest odwzorowanie prowincjonalnego miasteczka z lat 30. XX wieku, gdzie obok placu rynkowego można zobaczyć m.in. zakład fryzjerski, sklep żelazny, kuchnię żydowską, pocztę, piwiarnię, dom burmistrza czy warsztaty – kołodzieja, szewca, cholewkarza. Muzeum organizuje też warsztaty i pokazy dawnych zwyczajów, obrzędów, tradycji i codziennej pracy ludzi. (PAP)
gab/ mmu/