Amrita Sher-Gil - autoportret. Fot. Drents Museum
W Drents Museum w Assen otwarto pierwszą w Holandii wystawę Amrity Sher-Gil, jednej z najważniejszych artystek nowoczesnej sztuki indyjskiej. Ekspozycja „Europe belongs to Picasso, India belongs to me” pokazuje blisko 50 obrazów i rysunków wypożyczonych z New Delhi.
Nazywano ją „indyjską Fridą Kahlo”, ze względu na życiową niezależność, bunt wobec konwenansów, zamiłowanie do autoportretów i sposób, w jaki z własnej tożsamości uczyniła temat sztuki. Amrita Sher-Gil, córka sikhijskiego arystokraty i węgierskiej śpiewaczki operowej, urodziła się w 1913 r. w Budapeszcie, kształciła w Paryżu, a po powrocie do Indii stworzyła język malarski łączący europejski modernizm z indyjskimi tematami. Zmarła w 1941 r. w Lahore, mając zaledwie 28 lat.
Porównanie artystki do Picassa w tytule wystawy nie dotyczy prostego podobieństwa stylu, lecz pozycji Sher-Gil w historii sztuki indyjskiej. Tytuł wystawy w Drents Museum, „Europe belongs to Picasso, India belongs to me”, odwołuje się do jej słów: „Europa należy do Picassa, Matisse’a, Braque’a i wielu innych. Indie należą tylko do mnie”. Muzeum w Assen przedstawia ją jako założycielkę nowoczesnej sztuki indyjskiej.
Wystawa została otwarta 14 maja i potrwa do 20 września. To pierwsza prezentacja twórczości Sher-Gil w Holandii i pierwsza tak duża wystawa jej prac w Europie od niemal 20 lat. Obrazy i rysunki pochodzą z National Gallery of Modern Art w New Delhi; w Indiach mają status dziedzictwa narodowego i rzadko opuszczają kraj. Dlaczego akurat Holandia? Nie z powodu biograficznego związku Sher-Gil z tym krajem, lecz dzięki wieloletnim staraniom Drents Museum w Assen, które przez sześć lat negocjowało sprowadzenie prac, chcąc pokazać europejskiej publiczności artystkę uznawaną w Indiach za jedną z założycielek nowoczesnego malarstwa, a poza Indiami nadal stosunkowo mało znaną. Otwarcie planowano pierwotnie na 22 marca, ale transport prac został wstrzymany przez indyjskie ministerstwo kultury z powodu napięć geopolitycznych po ataku USA i Izraela na Iran. W czasie opóźnienia 23 holenderskie muzea użyczyły Assen dzieł na wystawę zastępczą; część prac Picassa, Matisse’a i Braque’a pozostanie jako kontekst dla pokazu Sher-Gil.
Jest to zarazem pierwsza wystawa zagranicznego dziedzictwa narodowego w Drents Museum po głośnej kradzieży dackich kosztowności z rumuńskiej ekspozycji w styczniu 2025 r., kiedy z muzeum zniknęły m.in. złoty hełm z Co?ofene?ti i trzy złote bransolety. Po ponad roku holenderskie władze odzyskały złoty hełm i dwie z trzech bransolet; jedna bransoleta nadal pozostaje zaginiona.
Jednym z kluczowych obrazów na ekspozycji jest „Young Girls” („Młode Dziewczyny”) z 1932 r., pokazujący siostrę artystki Indirę i jej francuską przyjaciółkę. Praca przyniosła Sher-Gil rozgłos w Paryżu i była odczytywana jako obraz rozdwojonej tożsamości: między Europą a Indiami, pewnością siebie a skrępowaniem, tradycją a nowoczesnością. Innym ważnym dziełem są „Three Girls” („Trzy Dziewczyny”) z 1935 r., namalowane już po powrocie artystki do Indii. Trzy kobiety w sari nie są przedstawione dekoracyjnie ani egzotycznie; ich milczące twarze i nieruchome postawy budują psychologiczny portret społecznego ograniczenia. Obraz uznaje się za moment przejścia Sher-Gil od akademickiego realizmu paryskiego do bardziej płaskiej, syntetycznej i nowoczesnej kompozycji.
W „Bride’s Toilet” („Przygotowania panny młodej”) z 1937 r. Sher-Gil pokazuje przygotowania panny młodej do ślubu, ale bez sentymentalizmu. Rytuał nie jest tu sceną radości, lecz ambiwalencji: kobiece postacie tworzą zamknięty świat, w którym uroczystość miesza się z niepokojem i świadomością społecznej roli narzuconej kobiecie. To właśnie takie obrazy sprawiły, że Sher-Gil stała się jedną z pierwszych artystek nowoczesnych Indii, które z taką powagą malowały codzienne życie kobiet i ludzi ubogich.
Holenderska wystawa ma więc nie tylko przypomnieć artystkę znaną dotąd głównie specjalistom, lecz także pokazać, dlaczego jej krótka kariera jest dziś czytana jako jeden z fundamentów nowoczesnej sztuki pozaeuropejskiej. Równolegle rośnie zainteresowanie jej biografią: Mira Nair, indyjsko-amerykańska reżyserka nagradzana m.in. na festiwalach w Cannes i Wenecji oraz nominowana do Oscara, BAFTY, Złotego Globu i Cezarów, kończy film „Amri”, inspirowany życiem i twórczością Sher-Gil. Film jest wciąż w fazie okresu zdjęciowego.
Patryk Kulpok (PAP)
pmk/ aszw/