Baranów Sandomierski, 06.05.2026. Prezes Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Oleksandr Ałfiorow podczas Polsko-Ukraińskiego Kongresu Historycznego w Zespole Zamkowo-Pałacowym w Baranowie Sandomierskim. Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Ukraina sprowadzi do kraju prochy wszystkich ważnych dla państwowości postaci historycznych; za granicą pozostaną jedynie szczątki tych, którzy mają tam upamiętnienia, jak m.in. w Polsce – powiedział PAP szef Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej (UINP) Ołeksandr Ałfiorow.
„Sprowadzimy wszystkich, ponieważ nie jesteśmy sztucznym państwem. Nie jesteśmy jakimś tworem stworzonym przez Lenina i mamy swoich własnych bohaterów” – oświadczył.
W ubiegłym tygodniu ukraińskie władze sprowadziły z Luksemburga prochy jednego z przywódców Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Andrija Melnyka i jego małżonki.
Urodzony w 1890 r. Melnyk był ukraińskim wojskowym i politykiem. W czasie I wojny światowej służył w randze oficera Strzelców Siczowych. Był pułkownikiem armii Ukraińskiej Republiki Ludowej (URL), na której czele stał Symon Petlura.
Po rozłamie w OUN w 1940 r. Melnyk został przewodniczącym frakcji melnykowców, która była mniej radykalna od skrzydła banderowców Stepana Bandery. Według historyków to w środowisku banderowców powstał pomysł rozwiązania problemów polsko-ukraińskich metodą czystki etnicznej.
„Andrij Melnyk był bohaterem wojny przeciwko Rosji o niepodległość Ukrainy. Był pułkownikiem armii Ukraińskiej Republiki Ludowej” – podkreślił Ałfiorow.
Szef UINP zapowiedział, że kolejną osobą, której szczątki spoczną w Ukrainie, będzie Jewhen Konowalec. Był on oficerem Ukraińskich Strzelców Siczowych, pułkownikiem armii URL i współzałożycielem Ukraińskiej Organizacji Wojskowej (UWO) - protoplasty OUN oraz pierwszym przywódcą tej organizacji.
„Konowalec był znanym bojownikiem, walczącym z rosyjskim imperializmem i agresją. Był to człowiek, który całym sercem próbował zdekolonizować Rosję. To dzieło kontynuuje dziś Ukraina, a pod wieloma względami także Polska i sama Unia Europejska” – wyjaśnił Ałfiorow.
Dopytywany o to, czy Ukraina planuje sprowadzić także prochy Stepana Bandery, odpowiedział: „Jeszcze o tym nie słyszałem”.
Ałfiorow wyjaśnił, że ukraińscy działacze pochowani są na wielu cmentarzach Europy i świata. Ich szczątki mają spocząć w planowanym Panteonie Wybitnych Ukraińców.
Według ukraińskich przedstawicielstw dyplomatycznych znane są miejsca pochówku 98 takich Ukraińców w 21 krajach. Są wśród nich działacze polityczni, wojskowi, kulturalni i społeczni URL, ZURL (Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej), OUN-UPA, rządu na uchodźstwie oraz uczestnicy walk narodowowyzwoleńczych.
„Ci ludzie umierali na emigracji nie z własnej woli, bo nie z własnej woli opuścili Ukrainę. Oczywiście, zachowane zostaną takie miejsca pamięci, które istnieją za granicą od lat. Mówimy m.in. o Cmentarzu na Woli w Warszawie. Sądzę, że pochowani na tej nekropolii tam pozostaną” – powiedział.
Na Cmentarzu Prawosławnym na Woli znajduje się kwatera oficerska i pomnik poświęcony „Żołnierzom Ukraińskiej Republiki Ludowej, Obrońcom Ukrainy i Polski”. Spoczywa tam m.in. generał Marko Bezruczko, dowódca 6. Siczowej Dywizji Strzelców Armii Ukraińskiej Republiki Ludowej i dowódca obrony Zamościa w 1920 r.
Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)