Transport z polską pomocą humanitarną przeznaczoną na Węgry w 1956 r. Fot. PAP/Wiktor Janik
W Budapeszcie odbył się szereg wykładów składających się na konferencję „Dwie drogi rewolucji. Rok 1956 w Polsce i na Węgrzech”. W siedzibie Instytutu Polskiego w węgierskiej stolicy zaprezentowano w piątek zdjęcia, wykład wygłosił m.in. dr Pal Attila Illes, były konsul generalny Węgier w Polsce.
Konferencję zorganizowali polski IPN, węgierski Komitet Pamięci Narodowej (NEB), Instytut Polski w Budapeszcie oraz Fundacja im. Wacława Felczaka, a swoim patronatem objęła Ambasada RP w Budapeszcie.
Wydarzenie rozpoczęło się w czwartek w siedzibie NEB, gdzie wystąpili eksperci przedstawiający instytucje organizujące konferencję, w tym zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej dr hab. Karol Polejowski.
– Bardzo często podkreśla się wielowiekowe serdeczne relacje między Polakami i Węgrami. Ale pomimo tego, że sięgają one okresu średniowiecza, tak naprawdę zawsze wracamy do wieku XIX i XX. Do walki Węgrów o wolność w latach 1848-49 i udziału Polaków w tej walce. Do pomocy węgierskiej udzielanej Polsce walczącej z bolszewickim najazdem w roku 1920. Do tego, że węgierskie oddziały, które w czasie II wojny światowej stacjonowały na ziemiach polskich, przez Polaków nie były uznawane za okupacyjne. Wprost przeciwnie, dowódcy węgierscy ściśle współpracowali z Armią Krajową i polskim antyniemieckim ruchem oporu. I oczywiście do roku 1956, kiedy w to braterstwo polsko-węgierskie osiągnęło swoją absolutnie dojrzałą postać — zauważył przedstawiciel IPN.
Polejowski wręczył przy tej okazji medale Reipublicae Memoriae Meritum, przyznawane za wybitne zasługi w działalności publicznej i społecznej dla upamiętniania historii narodu polskiego w latach 1917–1990 oraz wspieranie Instytutu Pamięci Narodowej w działalności edukacyjnej, naukowej i wydawniczej.
Konferencji towarzyszy wystawa „Rozstrzelane Miasta 1956” dostępna w siedzibie NEB od 28 maja do 30 czerwca 2026 roku.
W piątek (29 maja) w budynku Instytutu Polskiego swój wykład wygłosił m.in. dr Pal Attila Illes, były konsul generalny Węgier w Polsce. Dyplomata opowiedział o pomocy udzielanej Węgrom przez Polaków, przedstawiając zdjęcia pobieranej w Poznaniu krwi, którą wysyłano następnie do Budapesztu, czy wsparcia organizowanego m.in. w Warszawie, czy Szczecinie. Na zdjęciach pokazano też ulicznie zbiórki pieniędzy dla Węgier czy hasła organizowanych w Polce manifestacji: „Dla walczących braci Węgrów” czy „Ręce precz od Węgier”.
Dr Michał Wenklar skupił się natomiast na wyrażaniu w Polsce wsparcia dla Węgier w sztuce i na manifestacjach. - Trudno byłoby znaleźć poetę, który nie poświęcił (w tym okresie) jakiegoś wiersza Węgrom — zauważył badacz.
Dodał, że nawet w mniejszych miejscowościach organizowano komitety pomocy dla Węgier, a polska prasa publikowała informacje o tym, gdzie można udzielać wsparcia walczącym w antysowieckim zrywie Węgrom.
23 października 1956 roku węgierscy studenci zorganizowali przed pomnikiem Józefa Bema wiec na znak solidarności z dążeniami demokratycznymi Polaków. Zgromadzenie przerodziło się w wystąpienie zbrojne przeciwko panującemu na Węgrzech reżimowi komunistycznemu. Zostało ostatecznie stłumione przez wojska sowieckie na początku listopada władzę w kraju przejął marionetkowy rząd Janosa Kadara.
Według danych węgierskiego Głównego Urzędu Statystycznego, podczas rewolucji 1956 roku zginęło 2700 osób, a ponad połowa ofiar miała mniej niż 30 lat.
Węgrzy co roku upamiętniają tragedię roku 1956 w szeregu różnych wydarzeń i inicjatyw. Premier Peter Magyar zarówno przed wyborami parlamentarnymi z 12 kwietnia, jak i po nich, zapraszał światowych liderów do Budapesztu na przypadającą 23 października tego roku 70. rocznicę powstania.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ kj/ mhr/