W parafii Klucz procesja Bożego Ciała przeszła po kwietnym dywanie. Fot. PAP/Krzysztof Świderski
W czterech wsiach parafii Klucz w Boże Ciało od ponad stu lat utrzymywana jest tradycja układania kwietnych dywanów pod procesje. Zwyczaj kultywowany w Zimnej Wódce, Kluczu, Olszowej i Zalesiu Śląskim jest wpisany na międzynarodową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości UNESCO.
Przygotowania do ułożenia świątecznych kobierców rozpoczynają się kilka dni przed Bożym Ciałem. Zbierane są różnego rodzaju rośliny i liście, które zostaną wykorzystane do ułożenia skomplikowanych wzorów dywanu prowadzącego do ołtarza. Rośliny muszą być przechowane w chłodnym miejscu, by utrzymać swoje naturalne kolory i strukturę. W czwartek od świtu mieszkańcy wsi rozpoczynają układanie kwietnych dywanów.
- Każda posesja ma swój odcinek, który stara się przyozdobić w możliwie reprezentacyjny wzór według przygotowanego wcześniej szablonu. Korzystamy z tych roślin, które są najładniejsze i dostępne w sąsiedztwie. Zieleń zapewniają liście paproci, są maki, róże. Jak się policzy cały kobierzec, to wychodzi kilkaset metrów długości. Co prawda trzeba wstać bardzo wcześnie, ale tradycja zobowiązuje - wyjaśnia mieszkanka wsi Zimna Wódka.
Tradycja układania kwietnych dywanów w parafii Klucz ściąga uwagę mediów i etnografów oraz turystów chcących zobaczyć nietrwałe, ale kunsztownie ułożone kwietne szlaki o szerokości kilkudziesięciu centymetrów, po których przechodzi uroczysta procesja. Wśród mieszkańców zachowały się notatki związane z tą tradycją z początków XIX wieku. Podobny zwyczaj układania ozdobnych kobierców zachowany jest również w Spycimierzu pod Uniejowem (woj. łódzkie). (PAP)
masz/ aop/