Mieszkańcy Moluków Południowych wysiadają ze statku Kota Inten , Rotterdam, 1951 r. Źródło: Attribution: Nationaal Archief/Spaarnestad Photo via Nationaal Archief. (No restrictions or Attribution), via Wikimedia Commons
Premier Holandii Rob Jetten przeprosił Molukańczyków, których rodziny po wojnie o niepodległość Indonezji przewieziono do Holandii, bo ich bliscy służyli w kolonialnej armii. Obiecywano im tymczasowy pobyt i powrót na wyspy, ale obietnicy nie dotrzymano.
Przeprosiny padły w niedzielę w Rotterdamie podczas odsłonięcia narodowego pomnika Ulu Kora, upamiętniającego pierwsze pokolenie Molukańczyków w Holandii. Ulu kora to dziobowa część tradycyjnej molukańskiej łodzi kora-kora.
Moluki, wyspy w dzisiejszej wschodniej Indonezji, w czasach kolonialnych należały do Holenderskich Indii Wschodnich. Gdy po II wojnie światowej Indonezja walczyła z Holandią o niepodległość, wielu Molukańczyków służyło po stronie Holendrów w Królewskiej Armii Holenderskich Indii Wschodnich (KNIL).
Po uznaniu niepodległości Indonezji ich sytuacja stała się dramatyczna. W 1950 r. ogłoszono Republikę Południowych Moluków, ale władze w Dżakarcie jej nie uznały. Rok później prawie 13 tys. molukańskich żołnierzy i członków ich rodzin przewieziono do Holandii. Mówiono im, że wyjazd jest tymczasowy i że wrócą na Moluki, gdy sytuacja się uspokoi.
Powrotu nie było. Żołnierzy zwolniono ze służby, a rodziny umieszczano m.in. w klasztorach i dawnych obozach z czasu niemieckiej okupacji, takich jak Westerbork i Vught.
Jetten przeprosił za „bezduszne i niehonorowe” zwolnienie z wojska, złe przyjęcie, złe zakwaterowanie, opuszczenie i ból przekazywany przez pokolenia.
Premier zaznaczył, że tej historii nie wolno sprowadzać do porwań pociągów z lat 70., którymi młodzi radykałowie próbowali wymusić na Holandii poparcie dla niepodległej Republiki Południowych Moluków. Najbardziej znane było porwanie w miejscowości De Punt w 1977 r.; w szturmie zginęło osiem osób, w tym szczęściu porywaczy i dwoje zakładników.
Rząd zapowiedział rozmowy o kolejnych krokach. Część społeczności oczekuje badań, edukacji i zadośćuczynienia. W Holandii mieszka ok. 71 tys. Molukańczyków w trzech pokoleniach.
Patryk Kulpok (PAP)