Z niedzielnych i świątecznych przejazdów zabytkowym tramwajem SN1-59 z 1922 r. będą mogli od niedzieli 5 lipca br. skorzystać pasażerowie Tramwajów Śląskich i miłośnicy historii komunikacji miejskiej - podały w czwartek TŚ.
To efekt dołączenia przez tego samorządowego przewoźnika do organizowanej przez MPK w Krakowie akcji wymiany zabytkowych tramwajów pn. „Tramwaj łączy miasta”. Dzięki tej współpracy do Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii trafił wagon typu SN1, a do Krakowa pojechał przegubowy wagon 102Na z 1970 r.
Jak zaznaczył w czwartek rzecznik TŚ Paweł Cyz, to kolejna edycja projektu krakowskiego przewoźnika, jednak w tym roku przedsięwzięcie ma rekordową skalę. Do Krakowa przyjechały zabytkowe wagony z Warszawy, Poznania, Wrocławia i Katowic. TŚ dołączyły do akcji pierwszy raz.
Tramwajarze oceniają, że wagon SN1-59 należy do najcenniejszych eksponatów krakowskiej kolekcji historycznej. Pojazd jest jednym z 15 wagonów zbudowanych przez pracowników Krakowskiej Spółki Tramwajowej, której właścicieli nie było po zakończeniu I wojny światowej stać na zakup czy zaciągnięcie kredytu na nowy tabor.
SN1-59 jest pierwszym krakowskim tramwajem, w którym od początku nie obowiązywał podział na pierwszą i drugą klasę. Wnętrze wypełniała jedna duża przestrzeń z ławkami wzdłuż ścian bocznych, na których zamontowano 16 małych okien. W miarę lat wagon zmieniał wyposażenie i wygląd.
Według relacji MPK, gdy w 1959 r. wagon wycofano z ruchu, jego nadwozie, po zdemontowaniu urządzeń elektrycznych i mechanicznych, wykorzystano w ośrodku wczasowym firmy w Osieczanach i przez 12 lat służyło jako domek mieszkalny. Po budowie nowego ośrodka nadwozie trafiło w ręce prywatne, w okolice Myślenic, a w 1986 r. wróciło do Krakowa jako wrak.
Wagon trafił do ówczesnej Składnicy Taboru Zabytkowego MPK, w 1998 r. został przekazany do Muzeum Inżynierii Miejskiej (obecnie Muzeum Inżynierii i Techniki), a latem 2020 r. powrócił do MPK w Krakowie. Dwa lata później rozpoczęła się jego odbudowa.
Podczas renowacji starano się zachować jak najwięcej oryginalnych elementów, w tym drewnianej konstrukcji i wyposażenia, aby możliwie przywrócić wygląd z lat 50. ub. wieku. Tak odnowionym zabytkiem mieszkańcy GZM oraz turyści będą mogli przejechać się w niedziele i święta od 5 lipca do 27 września.
Na podobny okres TŚ wysłały do Krakowa wagon 102Na nr 183. Pół wieku temu był to jeden z najpopularniejszych polskich tramwajów. Na 645 wyprodukowanych pojazdów, 128 trafiło do ówczesnego Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Katowicach.
Seria 102Na jest znana też starszym mieszkańcom Krakowa, gdzie trafiło 58 takich wozów. Jak podkreślił dyrektor techniczno-eksploatacyjny TŚ Jacek Kaminiorz, w Krakowie – często w składach – były one najpewniejszym środkiem transportu robotników do ówczesnej Huty im. Lenina. „Tramwaj numer 183 został wyprodukowany w 1970 r. Od 2006 r. był eksploatowany jako pojazd techniczny, później jako wagon historyczny” – wyjaśnił Kaminiorz.
Kierownik Ośrodka Szkolenia Motorniczych TŚ Sebastian Wiśniewski nawiązał do charakterystycznych dźwięków wagonu 102Na: pracy przekładni podczas rozruchu, charakterystycznego furczenia przekładni wózkowych podczas hamowania, „pięknego zgrzytania” i „muzyki płynącej z przegubu”. „To jest melodia przeszłości, której warto posłuchać” – ocenił Wiśniewski.
Tramwaje Śląskie są jednym z największych operatorów sieci tramwajowych w Polsce; spółka obsługuje blisko 30 linii w 12 miastach, operując blisko 200 pojazdami. 55,4 proc. udziałów spółki należy do Katowic; pozostałe 44,6 proc. do GZM. (PAP)
mtb/ mrr/