Panorama miasta i widok na jezioro Niegocin, z wieży ciśnień, 2014 r. Fot. PAP/Tomasz Waszczuk
Samorząd Giżycka chce utworzyć obiekt edukacyjno-turystyczny roboczo nazywany muzeum jezior - poinformowała burmistrz miasta Ewa Ostrowska. Muzeum ma powstać w niszczejącym budynku, w którym wcześniej miała być budowana restauracja na wodzie.
Burmistrz Giżycka Ewa Ostrowska powiedziała PAP, że jej zdaniem interaktywne muzeum prezentujące historię mazurskich jezior byłoby atrakcją przedłużającą w mieście sezon turystyczny.
- Podobnego obiektu właściwie nigdzie nie ma. Nasze muzeum ma szanse stać się wyjątkowe. Chcemy, by obiekt działał całorocznie, oprócz wystawy mogłyby tam być kawiarnia czy punkt widokowy na jezioro - powiedziała PAP Ostrowska.
Samorząd Giżycka chce, by interaktywne muzeum jezior powstało w niszczejącym dziś obiekcie na nadbrzeżu jeziora Niegocin. Przed kilkoma laty na wydzierżawionym terenie spółka Nowe Mazury 8, której udziałowcem był piłkarz Robert Lewandowski, chciała w tym miejscu zbudować restaurację na wodzie. Gdy wyszło na jaw, że jeden z udziałowców spółki jest osobą karaną, Lewandowski wycofał się z niej, a rozpoczęta budowa nie została ukończona.
Z punktu widzenia samorządu Giżycka ważne jest to, że obiekt znajduje się w reprezentacyjnym miejscu miasta, w pobliżu portu i plaży miejskiej.
- Z moich rozmów z obecnym właścicielem obiektu, który zaczyna już niszczeć, wynika, że nie ma on ani środków, ani chęci zakończenia tej inwestycji. Dlatego rozpoczęliśmy negocjacje dotyczące możliwości sprzedania miastu tego obiektu - przyznała PAP burmistrz Giżycka. Dodała, że zaproponowana przez właściciela cena była dla miasta nie do zaakceptowania, ale została w trakcie negocjacji obniżona.
- Obecnie jesteśmy na takim etapie, że miasto jest gotowe zapłacić 6 mln zł, a właściciel oczekuje 8 mln zł - przyznała burmistrz Giżycka i podkreśliła, że na razie są to plany. Zgodę na ewentualny zakup nieruchomości musi wyrazić rada miasta, ale jeszcze nad taką decyzją nie obradowała. Zdaniem Ostrowskiej, jeśli strony dojdą do porozumienia w kwestii ceny, taka transakcja mogłaby dojść do skutku w przyszłym roku.
Burmistrz Giżycka przyznała, że miasto nie ma środków na organizację muzeum. - Ale są możliwości pozyskania na taką inwestycję dofinansowania - powiedziała. Zastrzegła, że zanim by muzeum mogło powstać, miasto musi przeprowadzić procedurę dotyczącą koncepcji zagospodarowania tego miejsca. Według niej mieszkańcy miasta pozytywnie wypowiadają się o pomyśle odkupienia niszczejącego budynku przez samorząd. (PAP)
jwo/ miś/