W centrum rzezi wołyńskiej powstała polska republika partyzancka, która przez wiele miesięcy skutecznie stawiała opór UPA i ratowała polskich cywilów. O fenomenie Przebraża i jego dowódcy Henryku Cybulskim opowiedział PAP dr hab. Damian Markowski.
Przebraże nie ocalało dzięki przypadkowi. O jego przetrwaniu zdecydowały organizacja, dyscyplina i ludzie gotowi do walki o życie tysięcy cywilów. – To była w samym środku okupowanej Europy „polska republika partyzancka”, która nie tylko skutecznie się broniła, ale też potrafiła przejść do ofensywy – powiedział PAP dr hab. Damian Markowski, prof. Instytutu Pileckiego, badacz dziejów Kresów Wschodnich i autor książek poświęconych ludobójstwu na Wołyniu. (PAP)