Zachód księżyca nad Giewontem. Fot. PAP/Grzegorz Momot
Od 125 lat krzyż na Giewoncie jest jedną z atrakcji turystycznych Zakopanego i symbolem przywiązania górali do wiary chrześcijańskiej. Gdy powstawał na przełomie stuleci, pojawiały się jednak głosy krytykujące ten pomysł.
Z Zakopanego elementy krzyża zostały przewiezione wozami konnymi na Halę Kondratową, a stąd wniesione przez parafian z Zakopanego na szczyt. Przy transporcie i montażu pracowało pół tysiąca osób. Oprócz metalowych elementów wniesiono jeszcze 400 kg cementu i kilkaset litrów wody potrzebnych do stabilnego ustawienia konstrukcji.
Montaż krzyża rozpoczął się 3 lipca 1901 r. i trwał kilka dni. Przebieg tej operacji nadzorował Józef Górecki. 19 lipca w Zakopanem odbyła się uroczysta msza, po której na szczyt Giewontu wyruszyła procesja ok. 300 osób.
„Krzyż na Giewoncie został uroczyście poświęcony w tych dniach. Żelazny olbrzym (...) kosztował około 1600 koron. Postawiono go na szczycie tak wąskim, że robotnicy dla bezpieczeństwa musieli być przywiązani sznurami do skały” – napisano w wydawanym we Lwowie „Dzienniku Polskim” z 7 sierpnia 1901 r.
Na prezentowanej fotografii, wykonanej 23 marca 2022 r. przez Grzegorza Momota, widać krzyż na Giewoncie (1895 m n.p.m.) na tle księżyca. We wrześniu 2007 r. krzyż został wpisany do rejestru zabytków.
Pierwszy krzyż na Giewoncie stanął latem 1900 r. „Grono zakopiańskich parafian postanowiło w chwili przełomu wieków wznieść godło Chrystusowej wiary na szczycie Giewontu, góry królującej nad Zakopanem. W ubiegłą sobotę (26 września 1900 r. – PAP) około południa, hen wysoko, na tle jasnego nieba zamajaczyła drobna ciemna plamka, to krzyż ten właśnie rozpostarł wtedy ramiona nad niedostępną skalistą ścianą Giewontu” – napisano w tygodniku „Przegląd Zakopiański” nr 39/1900. „Krzyż, widziany z Zakopanego jako maleńka plama, w istocie jest niezwykle wielki, ma bowiem około 12 metrów wysokości i metr szerokości. Ponieważ jest to tylko krzyż tymczasowy (później bowiem stanąć ma tam żelazny), składa się więc tylko z grubej żerdzi drewnianej, do której przybito szereg desek metrowej długości” – napisano dalej w tygodniku.
Metalowy krzyż, który do dziś stoi na Giewoncie, odsłonięto nieco ponad rok później, 19 lipca 1901 r. Kilka dni przed tym wydarzeniem w prasie pojawiły się opinie kwestionujące wzniosłość intencji inicjatorów tego pomysłu: „Grono parafian zakopiańskich tym krzyżem na Giewoncie postawi pomnik nie triumfu wiary nad światem, bo go tam prawie widać nie będzie, ale chyba tylko swojej pysze”.
Fala krytyki odnosiła się do różnych aspektów. W krakowskim dzienniku „Nowa Reforma” (19 czerwca 1901 r.) napisano: „Grono pobożnych parafian zakopiańskich, z proboszczem ks. Kaszelewskim na czele, wpadło na niefortunny koncept postawienia krzyża na Giewoncie. Niefortunny głównie dlatego, że Giewont ma kształt śpiącego olbrzyma i krzyż wypada olbrzymowi właśnie na nosie. Robi to bardzo komiczny efekt, bo i krzyż śmiesznie wygląda na nosie, i cały profil Giewontu robi się z tym dodatkiem humorystyczny”.
Krzyż na Giewoncie ma również mroczne oblicze – jest bardzo niebezpieczny, gdyż podczas burzy ściąga pioruny. Ze względu na swoje położenie krzyż przyciąga wyładowania atmosferyczne, przez co przebywanie na szczycie w czasie burzy niesie śmiertelne zagrożenie. Przez ponad wiek istnienia monumentu pioruny zabiły tu kilkanaście osób, a kilkadziesiąt innych raniły.
Archiwum fotograficzne Polskiej Agencji Prasowej liczy kilkadziesiąt milionów zdjęć i wciąż wzbogaca się o nowe kolekcje. Jego zasoby sięgają lat 20. XX wieku i stanowią ważną część dziedzictwa narodowego. Zatrzymane w kadrach obrazy rejestrują każdy aspekt życia społecznego, politycznego, gospodarczego, kulturalnego i religijnego na przestrzeni ostatnich 100 lat.
Profesjonalna digitalizacja zasobów fotograficznych PAP umożliwia szeroki do nich dostęp przez stronę PAP (https://fotobaza.pap.pl/). Nad prawidłową identyfikacją oraz szczegółowym opisem zdjęć pracuje zespół specjalistów, przeglądając materiały źródłowe w czytelniach i archiwach. Klienci są na bieżąco informowani o nowych zdjęciach w Bazie Fotograficznej PAP.
Zainteresowała cię ta historia? Zapisz się na newsletter PAP Fotobox (https://rejestracja.pap.com.pl/fotobox) i co miesiąc odkrywaj m.in. archiwalne kadry dotyczące postaci, miejsc i wydarzeń.
Tomasz Szczerbicki (PAP)
szt/ miś/