Jarmark św. Dominika w Gdańsku. Tradycja Jarmarku liczy sobie 766 lat. Fot. PAP/Adam Warżawa
Na tegorocznym Jarmarku św. Dominika w Gdańsku udostępniono 715 stoisk, a organizatorzy złożyli wniosek o wpisanie go na krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. W ofercie - produkty regionalne oraz 17 kuchni świata; nagrodę Grand Prix przyznano ruchankom kaszubskim i zupie rakowej.
Z ogólnej liczby 715 punktów handlowych 250 stoisk należy do wystawców z Pomorza, w tym 150 z samego Gdańska. Tegoroczną nowością jest przeniesienie strefy kolekcjonerów z Długich Ogrodów na Targ Węglowy oraz otwarcie „Domku Wspomnień”, oferującego jarmarkowe gadżety i pamiątkową pieczęć.
W strefie gastronomicznej, zlokalizowanej na Skwerze Świętopełka, Ołowiance i Targu Węglowym, prezentowane są m.in. ruchanki kaszubskie – tradycyjne racuchy drożdżowe wpisane na listę produktów tradycyjnych województwa pomorskiego.
- Ruchanki kaszubskie to pączki-racuchy z ciasta drożdżowego wrzucane na gorący olej. Zawsze po przygotowaniu ciasta robimy na nim krzyżyk, nauczone przez babcię Sabinkę - powiedziała korespondentowi PAP współwłaścicielka stoiska Monika Jarząbek.
Dodała, że turyści i mieszkańcy, którzy podchodzą do stosika, najczęściej reagują uśmiechem. - Ta nazwa, nie ukrywam, przyciąga, ludzie przychodzą z ciekawości zobaczyć - stwierdziła.
Ruchanka z cukrem pudrem kosztuje 10 zł. Za produkt z cukrem pudrem i fjutem (melasą z buraka cukrowego) trzeba zapłacić 15 zł.
W ofercie Jarmarku św. Dominika znajdują się także bezy sopockie o obniżonej zawartości cukru. - Ta beza nie jest słodka. To moja autorska receptura, sama ją robię. Kremy są naturalne, musy na świeżych owocach, nie ma tam żadnych dodatków - powiedziała Klaudia Wasylków.
Wśród stoisk są też takie oferujące włoskie foccacie. - Jest to chrupiące pieczywo z wierzchu, mięciutkie w środku, wypełnione włoskimi składnikami, takimi jak porchetta, nduja z Kalabrii czy burrata - wyjaśnił Mateusz Kwiatkowski, który prowadzi stoisko.
Podkreślił, że na jarmarku jest „domowy, miejski klimat”. - Wiele marketplace'ów na świecie wyglądało właśnie tak jak jarmark w Gdańsku, tylko że on jest zrobiony na przeogromną skalę - stwierdził.
Jego zdaniem jarmark ewoluuje z każdym rokiem. - Teraz jesteśmy bardziej globalni, więc pozyskujemy produkty z różnych stron świata - dodał.
Kanapka „La bobma calabrese” z kremem nduja, prochettą, karmelizowaną cebulą, burratą, rukolą i kremem parmezanowym kosztuje 57 zł. Za 89 zł można kupić kanapkę „Tortuffo matti” z kremem truflowym, bakłażanem i świeżą truflą.
Na tegorocznym jarmarku można również zakupić maczankę dominikańską, której tradycja - według słów córki właściciela stoiska Marty Oklińskiej - sięga XVIII wieku.
- Kupcy, robotnicy, nasi stoczniowcy po ciężkim dniu pracy maczali w mięsie chleb albo bułkę i po prostu zajadali się. Stąd nazwa: maczanka - dodała.
Maczanka to chleb z wieprzowiną albo wołowiną maczany w autorskich marynatach z różnymi przyprawami. Kromka takiego chleba kosztuje 36-38 zł.
Na jednym ze stoisk można nabyć czebureki - duże pierogi z cienkiego niekwaszonego ciasta o kształcie półksiężyca, smażonego na głębokim tłuszczu. Tradycyjny z mięsem wieprzowo-wołowym można kupić za 35 zł.
Ceny wynajmu powierzchni handlowej są zróżnicowane w zależności od asortymentu i lokalizacji. W sektorze rzemiosła i produktów spożywczych cena netto za domek o powierzchni 6 m kw. wynosi 11 900 zł, natomiast w strefach premium wzrasta do 14 400 zł. Wynajęcie domku 8 m kw. w strefie premium to koszt 17 500 zł netto.
Tradycja Jarmarku św. Dominika sięga 1260 r., kiedy papież Aleksander IV zezwolił gdańskim dominikanom na udzielanie studniowych odpustów w dniu święta założyciela zakonu. Religijnym uroczystościom towarzyszył jarmark, na który przybywali kupcy, rzemieślnicy i artyści z różnych części Europy.
Po II wojnie światowej wydarzenie nie było organizowane. Jarmark reaktywowano w 1972 r.; wówczas jego symbolem stał się kogut.
Rzecznik targów Maciej Korolczuk przekazał PAP, że organizatorzy przed rozpoczęciem jarmarku złożyli wniosek do Narodowego Instytutu Dziedzictwa o wpis wydarzenia na listę dziedzictwa kulturowego.
Krajowa lista niematerialnego dziedzictwa kulturowego obejmuje żywe tradycje, zwyczaje, rzemiosło i praktyki przekazywane z pokolenia na pokolenie – od obrzędów religijnych po lokalne techniki rękodzielnicze. W Polsce lista istnieje od 2014 r. i zawiera już ponad 100 elementów z całego kraju, to m.in. kultura carillonowa w Gdańsku, hafciarstwo z nadwiślańskiego Urzecza czy pokłony feretronów na Kalwarii Wejherowskiej.
Tradycja Jarmarku św. Dominika w Gdańsku wywodzi się z XIII-wiecznych odpustów dominikańskich związanych z decyzją papieża Aleksander IV. Pierwsze pewne wzmianki o samym jarmarku pochodzą dopiero z drugiej połowy XIV wieku.
Tegoroczny jarmark potrwa do 16 sierpnia. (PAP)