Zabytkowa kaplica z Dymin odtwarzana w Tokarni. Fot. TVP Kielce
W Parku Etnograficznym w Tokarni koło Kielc trwa odbudowa zabytkowej kaplicy pw. Matki Bożej Częstochowskiej z Dymin. Obiekt, ocalony przed zniszczeniem, skrywał na strychu unikatowe skarby. Dzięki translokacji jedna z najstarszych drewnianych kaplic w regionie stanie się przestrzenią dla sztuki sakralnej.
W Parku Etnograficznym w Tokarni można już oglądać pierwsze efekty prac nad posadowieniem kaplicy pw. Matki Bożej Częstochowskiej, która została przeniesiona z kieleckich Dymin. Decyzja o translokacji tego cennego obiektu zapadła w 2021 roku, a w bieżącym roku budowla została całkowicie rozebrana i złożona na nowo w sektorze nadwiślańskim kieleckiego skansenu. - Dzisiaj postęp prac już jest widoczny i mamy nadzieję, że już niedługo będzie można oglądać ten obiekt od środka – podkreśliła podczas środowej konferencji prasowej Katarzyna Korus, dyrektor Muzeum Wsi Kieleckiej.
Przeniesienie kaplicy było jedynym sposobem na jej uratowanie przed zniszczeniem. Obiekt przez lata nie figurował w rejestrze zabytków, co pozbawiało go prawnej ochrony. Dodatkowym zagrożeniem była planowana przebudowa drogi przy ulicy Sukowskiej, która drastycznie ingerowałaby w strukturę budowli. Krzysztof Karbownik, kierownik działu etnografii w Tokarni, zaznaczył, że działania muzeum miały na celu przede wszystkim ochronę obiektu przed „totalną degradacją”.
Kaplica ma duże znaczenie historyczne – jest związana z działalnością ks. Józefa Ćwiklińskiego, znanego w regionie duchownego, który w XIX wieku wznosił i przebudowywał podobne obiekty wokół Kielc. Choć pierwsza oficjalna wzmianka o kaplicy pochodzi z 1810 roku, jej dokładny czas powstania pozostaje nieznany. Co ciekawe, obecna przeprowadzka do Tokarni jest już drugą w historii tego obiektu; w 1855 roku kaplica została przeniesiona w obrębie samej wsi Dyminy w związku ze zmianą układu urbanistycznego.
Podczas przygotowań do translokacji w 2022 roku, pracownicy muzeum dokonali na strychu kaplicy niezwykłego odkrycia – odnaleziono pięć zabytkowych chorągwi kościelnych. Wioletta Brzezińska-Marjanowska, kierownik działu konserwacji zbiorów, wspomina, że „tkaniny były w bardzo złym stanie, z licznymi ubytkami i łuszczącą się warstwą malarską”. Dzięki funduszom z Ministerstwa Kultury udało się przeprowadzić ich profesjonalną konserwację.
Wśród uratowanych zabytków znajdują się rzadkie przedstawienia ikonograficzne, takie jak „Matka Boża obmywająca twarz Dzieciątku” oraz słynna „uśmiechnięta śmierć”. Ten ostatni motyw nawiązuje do średniowiecznego tańca śmierci (danse macabre) i jest unikatowym przykładem ludowej sztuki sakralnej. Obecnie chorągwie te można podziwiać na wystawie jubileuszowej w Plebanii z Goźlic.
Proces przenosin poprzedziły rygorystyczne badania specjalistyczne. - Podjęliśmy szereg badań mających na celu identyfikację tego obiektu. Między innymi były to badania mykologiczne, badania stratygraficzne, jak i wykonaną inwentaryzację – wyjaśniła Brzezińska-Marjanowska. Dzięki temu możliwe jest odtworzenie pierwotnych warstw malarskich na ścianach oraz stolarce okiennej i drzwiowej. Kaplica o konstrukcji zrębowej posiada nietypowe prezbiterium w kształcie trapezu, które nie jest oddzielone od reszty wnętrza barierką.
W tym roku na budowę kaplicy przeznaczono około 0,5 mln zł, a w przyszłym roku muzeum planuje pozyskać drugie tyle na dokończenie prac. Małgorzata Krzywda, kierownik Parku Etnograficznego w Tokarni, wyraziła nadzieję, że obiekt zostanie udostępniony turystom jeszcze w 2026 roku.
Docelowo kaplica z Dymin ma pełnić funkcję przestrzeni dla wystaw czasowych, w której prezentowany będzie bogaty zbiór sakraliów Muzeum Wsi Kieleckiej. Będzie to drugi, obok kościoła z Rogowa, tak duży i cenny obiekt sakralny na terenie skansenu.
Park Etnograficzny w Tokarni jest położony w gminie Chęciny obok drogi krajowej nr 7 Warszawa-Kraków. Zajmuje obszar około 65 ha, ze stałymi ekspozycjami budownictwa wiejskiego, małomiasteczkowego i dworskiego Kielecczyzny. Znajduje się tam kilkadziesiąt przeniesionych z regionu świętokrzyskiego obiektów, m.in.: dzwonnica z Kazimierzy Wielkiej, wiatrak z Dębna, spichlerz ze Złotej, kuźnia, liczne zagrody i chałupy. Zróżnicowanie terenu skansenu oraz położenie w zakolu Czarnej Nidy pozwala prezentować zabytkowe budynki w warunkach zbliżonych do naturalnych.
Wszystkie obiekty są wyposażone w typowe dla epoki meble i narzędzia codziennego użytku, a wnętrza udostępniono do zwiedzania. (PAP)