Źródło: organizator
Na wspólne świętowanie 80. rocznicy istnienia zaprasza do siebie oraz na Stary Rynek działające w Poznaniu Muzeum Instrumentów Muzycznych. To jedyna taka placówka w kraju, zaczęła działalność w 1946 roku, jest oddziałem Muzeum Narodowego w Poznaniu.
W sobotę i niedzielę 12 i 13 września w muzeum oraz w jego sąsiedztwie uczestniczyć będzie można w koncertach, warsztatach dla dzieci, wykładach i oprowadzaniach kuratorskich. W przestrzeni Starego Rynku usłyszeć będzie można zabytkowe instrumenty, w niedzielę po zmierzchu hejnał na trąbce odegra z okna niemal naprzeciw ratusza kierownik Muzeum Instrumentów Muzycznych dr Patryk Frankowski.
Pierwszą wystawę instrumentów muzycznych udostępniono publiczności w maju 1946 r. Tę datę uważa się za początek pierwszej w historii polskiego muzealnictwa placówki z osobną ekspozycją poświęconą wyłącznie instrumentom.
Dyrektor Muzeum Narodowego w Poznaniu Tomasz Łęcki powiedział, że muzeum czekają lata intensywnego rozwoju.
– Uzgodniliśmy już możliwość udostępnienia muzeum wszystkich lokali wokół dziedzińca i uczynienia go dziedzińcem wewnętrznym muzeum. Dzięki temu ekspozycja będzie mogła być pokazywana w kolejnych pomieszczeniach. W dużo lepszych warunkach niż obecnie działać będzie też pracownia konserwacji zabytków – powiedział.
Dyrektor zastrzegł, że te działania obejmą okres dłuższy niż obecny rok.
– Tymczasem już teraz działamy na rzecz lepszego uwidocznienia muzeum, dotąd nieco ginącego w kolorycie przyrynkowych kamienic. Na fasadzie od niedawna widnieje dumny napis: Muzeum Instrumentów Muzycznych, niebawem zrobimy próbę podświetlenia. A za parę tygodni do muzeum będzie się wchodziło przez drzwi w kształcie skrzypiec. Do obejrzenia ekspozycji zapraszać będą też w szczególny sposób okna od strony Starego Rynku – dodał.
Obecnie kolekcja MIM liczy ponad 3,5 tys. obiektów, z czego około 600 prezentowanych jest na wystawie stałej. Szczególną wartość zbiorów stanowią bezcenne instrumenty smyczkowe. Wśród nich znajdują się zarówno dzieła włoskich mistrzów – braci Amati, Giovanniego Battisty Guadagniniego czy Carla Giuseppe Testore, jak i instrumenty polskich lutników – Jana Dankwarta i Marcina Groblicza.
Do najcenniejszych eksponatów należą również klawesyn Burkata Tschudiego zbudowany dla Fryderyka II, na którym grał młody Wolfgang Amadeusz Mozart, historyczny fortepian wiedeńskiego mistrza Antona Waltera – niemal identyczny jak egzemplarz, który zakupił u niego sam Mozart, skrzypce, na których grał Henryk Wieniawski, oraz pamiątki po Fryderyku Chopinie.
Odrębną część zbiorów stanowi kolekcja instrumentów ludowych i pozaeuropejskich. Obejmuje ona zarówno polskie instrumenty tradycyjne, jak i eksponaty z Azji, Afryki i Ameryki Południowej. Wśród najbardziej niezwykłych obiektów znajdują się m.in. boliwijska gitara wykonana ze skorupy pancernika oraz indyjski instrument w kształcie pawia.
Powstanie muzeum jest efektem działalności Zdzisława Szulca (1895–1959) – kolekcjonera, badacza, instrumentoznawcy, a przy tym kupca zbożowego i tenisisty, współtwórcy i pierwszego prezesa Polskiego Związku Tenisowego.
Kolekcjonowanie instrumentów rozpoczął od wizyt w komisach i na jarmarkach, z czasem poszerzając poszukiwania o podróże zagraniczne. Część eksponatów, np. afrykańskie tam-tamy czy hawajskie ukulele, otrzymywał w darze od przyjaciół, wśród których był m.in. Arkady Fiedler. Prowadził też systematyczne badania, studiował budowę i pochodzenie instrumentów, a w 1953 roku wydał „Słownik lutników polskich” – pionierską pracę poświęconą dziejom polskiego lutnictwa.
Przed II wojną światową zbiory Szulca liczyły 147 obiektów. Wojnę przetrwało 80 instrumentów. To one, przekazane muzeum przez Szulca, stały się zalążkiem nowo utworzonego Działu Instrumentów Muzycznych Muzeum Wielkopolskiego.
W 1950 roku Muzeum Narodowe w Poznaniu przejęło odbudowywaną kamienicę przy Starym Rynku. Dwa lata później nastąpiło tam oficjalne otwarcie kolekcji jako samodzielnego oddziału Muzeum Narodowego, połączone z inauguracją II Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego. W 1957 roku siedziba MIM stała się też miejscem I Międzynarodowego Konkursu Lutniczego im. Henryka Wieniawskiego – najstarszego tego rodzaju konkursu w Europie, rozgrywanego co pięć lat.
Choć organizatorem konkursu jest Towarzystwo Muzyczne im. Henryka Wieniawskiego, to właśnie MIM gości i merytorycznie zabezpiecza dwa pierwsze, zamknięte dla publiczności etapy rywalizacji, a po rozstrzygnięciu prezentuje zgłoszone instrumenty na wystawie pokonkursowej.
Obecnie muzeum prowadzi kompleksową digitalizację kolekcji instrumentów smyczkowych we współpracy z Narodowym Instytutem Fryderyka Chopina, obejmującą tomografię komputerową, fotogrametrię 3D oraz rejestrację brzmienia instrumentów.
– Głównym nurtem badań Zdzisława Szulca były skrzypce. Teraz my wieńczymy to, co on zaczął, poprzez digitalizację i udostępnienie całej kolekcji smyczkowej. To się zakończy w 2029 roku. Wtedy tę kolekcję będzie można obejrzeć z każdej strony i od środka – dokładniej, niż mogą to dziś zrobić nasi konserwatorzy – powiedział dr Patryk Frankowski.
Kierownik muzeum powiedział, że najbliższy weekend pozwoli wielu Poznaniakom lepiej poznać to miejsce.
– Otwierać będziemy o godz. 11 koncertem przed muzeum, żeby zachęcić do wejścia nawet te osoby, które dotąd nie wiedziały, że tu jest taka instytucja – powiedział.
Przez weekend w muzeum działać będzie jubileuszowa pracownia lutnicza.
– Lutnicy będą pracowali nad naszymi instrumentami, ale każdy będzie mógł przynieść własne instrumenty. Myślimy o tym, żeby pracownia była później stałym punktem ekspozycji, żeby też można zobaczyć, jak wygląda warsztat lutniczy od środka – wyjaśnił Patryk Frankowski.
W sobotę odbędzie się koncert muzyki Haendla na historycznych instrumentach, z użyciem dwóch pozytywów organowych, na których zagrają: Marek Toporowski i Kamil Lis. Na zakończenie obchodów, w niedzielę, szef muzeum wykona hejnał Poznania na trąbce z 1800 roku z najwyższego okna kamienicy, w której mieści się ekspozycja instrumentów muzycznych. (PAP)
rpo/ miś/