Prezes Zarządu Głównego Związku Sybiraków Kordian Borejko podczas premiery portalu „Z archiwów środkowoazjatyckich” . Fot. PAP/Marcin Obara
Kilka tysięcy dokumentów dotyczących losów Polaków deportowanych przez władze sowieckie do ówczesnych republik Azji Środkowej jest już dostępnych w serwisie „Z archiwów środkowoazjatyckich”. Nowopowstały portal internetowy zaprezentowano w środę w Sejmie.
Wiceminister kultury Bożena Żelazowska podkreśliła podczas prezentacji serwisu, że portal powstał dzięki współpracy Muzeum Pamięci Sybiru w Białymstoku oraz Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku i jest bezpośrednim efektem prac trzech międzynarodowych komisji historycznych: Polsko-Kazachstańskiej, Polsko-Uzbekistańskiej oraz Polsko-Kirgistańskiej.
- Portal łączy tysiące informacji z nowymi technologiami – powiedziała. Wskazała, że właśnie zastosowanie najnowszych rozwiązań cyfrowych pozwoli na łatwy dostęp do dokumentów dotyczących deportowanych Polaków, które znajdują się w archiwach w Kazachstanie, Uzbekistanie i Kirgistanie.
Natomiast posłanka Barbara Okuła zwróciła uwagę, że członkowie rodzin osób deportowanych, którzy do tej pory znali dzieje swoich przodków dzięki opowiadaniom przekazywanym z pokolenia na pokolenie, będą mogli poszerzyć swą wiedzę o to, co znajduje się w archiwach.
Dyrektor Muzeum Pamięci Sybiru prof. Wojciech Śleszyński przypomniał, że połowa Polaków deportowanych przez sowieckie władze w różnych okresach, trafiła nie na Syberię, lecz do obozów w ówczesnych republikach Azji Środkowej. To właśnie w archiwach Kazachstanu, Uzbekistanu i Kirgistanu znajdują się dokumenty dotyczące ich losów. Podkreślił, że do dotychczas wiele z tych archiwaliów było tajnych. Zaznaczył, że te cenne materiały z archiwów sowieckich udało się pozyskać dzięki wielostronnej współpracy historyków i archiwistów z Polski oraz krajów Azji Środkowej. W jego ocenie, jest to tym bardziej ważne, że po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej wojny na Ukrainie polscy naukowcy stracili dostęp do archiwów rosyjskich i białoruskich.
Natomiast szef Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku prof. Rafał Wnuk zwrócił uwagę, że dzięki współpracy z naukowcami z Kazachstanu, Uzbekistanu i Kirgistanu Polacy uzyskują dostęp do tamtejszych archiwów, ale także oferują im wyjście z ich badaniami do instytucji świata zachodniego. Podkreślił, że każdy z dokumentów dostępnych na portalu jest opracowany pod względem naukowym.
Obecnie na portalu znajduje się ok. 3,5 tys. dokumentów o różnej objętości – od jednej do kilkudziesięciu stronic. Choć dokumenty są sporządzone głównie w języku rosyjskim, (choć są również w polskim i językach lokalnych) poszukiwane hasło lub frazę można znaleźć, wpisując ją po polsku a także angielsku. A to wszystko dzięki wyszukiwarce korzystającej ze sztucznej inteligencji. Śleszyński zapowiedział, że zasoby portalu są uzupełniane na bieżąco, po opracowaniu kolejnych dokumentów.
Na stronie internetowej https://dokumentyzazji.pl/ przypomniano, że w okresie sowieckim wcielone do ZSRS tereny środkowoazjatyckie stały się miejscem masowego, przymusowego osiedlania ludności, którą komunistyczne władze uważały za wrogą lub nawet tylko nieprzychylną.
„Trafiły tam też dziesiątki tysięcy Polaków i obywateli polskich, najpierw deportowanych z sowieckiej Ukrainy (1936), a następnie z zagarniętych wschodnich ziem II Rzeczpospolitej (1940–1941)” - czytamy.
Na portalu wyjaśniono, że niemiecki atak na Sowietów (1941) i ogłoszona potem sowiecka amnestia dla Polaków przetrzymywanych w łagrach i miejscach pracy w Syberii i na północy Rosji europejskiej, zapoczątkowały ogromną migrację ludności polskiej na południe, w poszukiwaniu łagodniejszego klimatu.
„Także tworzona w ZSRS armia polska („Armia Andersa”), organizowała swoje struktury w tamtych rejonach. Ślady tych historii można odnaleźć w dokumentach przechowywanych w miejscowych archiwach” - wskazano.
Dokumenty są dostępne pod adresem internetowym: https://dokumentyzazji.pl/ (PAP)
wnk/ wj/