Prof. Tadeusz Kotarbiński. Fot. PAP/Wiesław Prażuch
3 października 1981 r., zmarł prof. Tadeusz Kotarbiński, jeden z najwybitniejszych i najbardziej wszechstronnych polskich filozofów. Nazywany był Warszawskim Sokratesem i księciem uczonych.
Prof. Kotarbiński był zarówno etykiem, jak i logikiem oraz filozofem praktyczności, co w czasach współczesnych jest szczególnie ważnym połączeniem. Podobnie jak Sokrates wyróżniał się postawą życiową, jak i autorytetem intelektualnym oraz moralnym, za co był ceniony przez studentów oraz pracowników naukowych.
Opracował nowe koncepcje, takie jak etyka niezależna od ideologii i filozofia praktyczności, jeszcze bardziej aktualne w czasach współczesnych.
Nazywany był Warszawskim Sokratesem, w nawiązaniu do legendarnego greckiego filozofa starożytnego, który wyróżniał się zarówno poglądami i intelektem, jak też nacechowaną moralnością postawą życiową.
Propagował jasność myślenia, przekonywał, żeby nie komplikować rzeczy, które można wyrazić prosto. Z tego też słynęła legendarna w okresie międzywojennym lwowsko-warszawska szkoła filozoficzna, której był wybitnym przedstawicielem.
Zasłynął licznymi aforyzmami – takimi jak to, że wiedzieć, czego się nie ma, jest ważniejsze niż wiedzieć, co się ma. Sugerował w ten sposób, że świadomość własnych ograniczeń jest naturalna i ma wymiar praktyczny, gdyż pozwala lepiej i rozsądniej działać.
Twierdził też, że wartość człowieka poznaje się nie tylko po tym, co mówi, lecz po tym, czy można na nim polegać, gdy naprawdę jest potrzebny. Stwierdzenie to stało się jednym z najważniejszych elementów jego koncepcji etyki i etycznego postępowania. Nawiązuje w nim do opiekuna spolegliwego, oznaczającego osobę godną zaufania, ale też wrażliwą na cudze cierpienia i okrucieństwa w świecie, co jest kwintesencją bycia dobrym człowiekiem.
Ponieważ był ateistą, a światopogląd religijny porzucił jako nastolatek, propagował etykę laicką i niezależną, czyli taką, która obowiązuje zarówno ludzi wierzących, jak i ateistów, wolną od wszelkich ideologii. Uważał, że taka etyka jest możliwa, że nie musi być związana wyłącznie z zasadami etyki chrześcijańskiej, choć jest do niej zbliżona. Uważał, że zasady moralne wywodzą się z doświadczeń ludzi oraz życia społecznego, z zakorzenionej w nas intuicji moralnej, którą nazywał „oczywistością serca”.
Kotarbiński opracował koncepcję reizmu, inaczej – konkretyzmu, według której istnieją tylko konkretne osoby i rzeczy. Wszelkie cechy, własności, relacje oraz liczby to jedynie pojęcia abstrakcyjne, a ich status bytowy jest taki sam, jak status czarodziejskiej różdżki. W tym przypadku chodziło o oczyszczenie języka naukowego i filozofii z niepotrzebnych abstrakcyjnych pojęć, zamącających jasność myślenia i wywodu naukowego.
Bardziej jednak znany jest jako twórca prakseologii, filozofii praktyczności i sprawnego działania. W jego pojęciu skuteczne działanie nie może być jednak oddzielone od postępowania moralnego. Musi ono łączyć to, co dobre, skuteczne i pożyteczne. Nie ogranicza się zatem tylko do tego, by działać jak najszybciej, gdyż sprawność jest równie ważna, jak moralność. Sprawne działanie – twierdził – nie jest jeszcze działaniem dobrym moralnie, a skuteczności nie można wykorzystywać do złych celów.
Fiński filozof prof. Timo Airaksinen z Uniwersytetu Helsińskiego uznał pracę Kotarbińskiego „Cel czynu a zadanie wykonawcy” z 1913 r. za przełomowe dzieło dla literatury filozoficznej. Uważa ją za równie wybitną, co „Denotowanie” (On Denoting) Bertranda Russella czy „Przedmiot etyki” (The Subject Matter of Ethics) George’a E. Moore’a.
W Polsce szczególnie ceniony jest „Traktat o dobrej robocie”. Inne ważne prace Kotarbińskiego to „Sprawność i błąd”, „Abecadło praktyczności” oraz „Medytacje o życiu godziwym”.
Kotarbiński urodził się w Warszawie, ale nie był z nią związany przez całe życie. Studiował matematykę i fizykę na Uniwersytecie Jagiellońskim jako wolny słuchacz. Przeniósł się do Lwowa, gdzie najpierw studiował architekturę, a potem filozofię i filologię klasyczną. Był uczniem prof. Kazimierza Twardowskiego, twórcy lwowsko-warszawskiej szkoły filozoficznej.
Przed II wojną światową wrócił do Warszawy, w czasie okupacji brał udział w tajnym nauczaniu. Po wojnie w latach 1945-1949 był rektorem Uniwersytetu Łódzkiego, a następnie rektorem Uniwersytetu Warszawskiego. Był też wieloletnim przewodniczącym Polskiego Towarzystwa Filozoficznego i prezesem Polskiej Akademii Nauk.
Zmarł w Warszawie. Został pochowany na warszawskich Powązkach Wojskowych. Podobnie jak jego wybitni nauczyciele pozostawił po sobie znakomitych uczniów, takich jak Alfred Tarski, uznawany za jednego z czterech najwybitniejszych logików wszech czasów (obok Arystotelesa, Gottloba Frege oraz Kurta Goedla). Jego uczniem był także filozof Leszek Kołakowski oraz równie cenieni na świecie socjologowie Maria i Wojciech Ossowscy.
Zbigniew Wojtasiński (PAP)
zbw/ bar/