Kwiaty w miejscu gdzie została zastrzelona Anna Politkowska. Fot. PAP/EPA/YURI KOCHETKOV
Dwadzieścia lat temu, 7 października 2006 r., w centrum Moskwy zastrzelono krytyczną wobec Kremla dziennikarkę śledczą Annę Politkowską. Było to jedno z najgłośniejszych zabójstw we współczesnej Rosji, a doszło do niego w dniu 54. urodzin rosyjskiego przywódcy Władimira Putina.
48-letnia Politkowska została zastrzelona na klatce schodowej swojego domu w centrum Moskwy.
Przez ostatnie lata życia głównym tematem artykułów Politkowskiej była tocząca się wówczas w Czeczenii wojna. Szczególną uwagę zwracała na łamanie tam praw człowieka i otwarcie oskarżała siły Federacji Rosyjskiej o zbrodnie przeciwko ludności cywilnej. Ostatnia jej publikacja, jaka ukazała się w niezależnej „Nowej Gaziecie”, poświęcona była oddziałom czeczeńskim walczącym po stronie rosyjskich sił rządowych.
Za swoje materiały w 1999 i 2000 roku otrzymała najwyższe nagrody Związku Dziennikarzy Rosji - Złote Pióro Rosji i Dobry Uczynek-Dobre Serce. Była też laureatką wielu wyróżnień międzynarodowych. W 2003 roku została uhonorowana nagrodą dziennikarską OBWE „Za odważną i profesjonalną pracę, służącą popieraniu praw człowieka i wolności prasy”.
Wielokrotnie jeździła na Północny Kaukaz - do Czeczenii, Inguszetii i Dagestanu. Nigdy nie korzystała z obstawy. Zawsze zatrzymywała się w domach zwykłych ludzi. Każdy jej tekst wywoływał gorące dyskusje. Jej przeciwnicy oskarżali ją o zdradę.
Była m.in. autorką książek „Rosja Putina” (2005) i „Druga wojna czeczeńska” (2006).
W sprawie zabójstwa Politkowskiej skazano sześć osób. Byli to jednak tylko organizatorzy i wykonawcy, gdyż zleceniodawców nigdy nie ustalono.
Za zabójcę, który oddał strzały, sąd uznał Rustama Machmudowa, za organizatora - Łom-Alego Gajtukajewa i skazał obu na dożywotnie więzienie. Kary kilkunastu lat więzienia otrzymali: Ibrahim i Dżabrail Machmudowowie, bracia Rustama. 20-letni wyrok usłyszał - również jako organizator - były pracownik Departamentu Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej rosyjskiego MSW Siergiej Chadżikurbanow. Bracia Machmudowowie i Gajtukajew pochodzili z Czeczenii.
W śledztwie figurował ponadto inny były oficer policji, Dmitrij Pawluczenkow, który przyznał się do winy i zobowiązał do współpracy w śledztwie. Został on skazany na 11 lat kolonii karnej już w grudniu 2012 roku.
Łom-Ali Gajtukajew zmarł w kolonii karnej w 2017 roku. Według „Nowej Gaziety” ten zawodowy przestępca był jednocześnie tajnym współpracownikiem rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB). W listopadzie 2023 r. Putin ułaskawił Chadżykurbanowa. Według śledczych był on organizatorem inwigilacji Politkowskiej. Media informowały wówczas, że mężczyzna wyszedł na wolność i udał się na wojnę na Ukrainę.
Śmierć Politkowskiej była - obok zabójstwa lidera opozycji Borysa Niemcowa i krytykującego politykę Kremla byłego podpułkownika FSB Aleksandra Litwinienki i prawdopodobnego otrucia w kolonii karnej opozycjonisty Aleksieja Nawalnego - najgłośniejszym morderstwem politycznym w Rosji w XXI wieku. (PAP)
bjn/ mal/