Konferencja pt. „Polityka państwa polskiego wobec materialnego i niematerialnego dziedzictwa wpisanego na Listę światowego dziedzictwa UNESCO”. Fot. MKiDN
Ochrona dziedzictwa nie może polegać wyłącznie na zachowaniu tego, co minione. Musi także uwzględniać potrzeby współczesnych mieszkańców, rozwój miast, wyzwania gospodarcze i środowiskowe oraz zmieniające się warunki życia — powiedziała w czwartek marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska.
W Senacie odbyła się w czwartek konferencja pt. „Polityka państwa polskiego wobec materialnego i niematerialnego dziedzictwa wpisanego na Listę światowego dziedzictwa UNESCO”. Marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska oceniła, że wpisanie w tym roku Modernistycznego Centrum Gdyni na tę listę „jest wydarzeniem ważnym nie tylko dla samego miasta, Pomorza czy polskiej architektury”.
- To także okazja, by postawić pytanie o to, jak państwo polskie rozumie swoją odpowiedzialność za ochronę i zachowanie dziedzictwa o wyjątkowej wartości. Wyróżnienie przyznane Gdyni pokazuje nam, że dziedzictwo nie zawsze ma postać zamku, katedry czy zabytkowych starówek — zwróciła uwagę marszałek Senatu. Jak dodała, „jest nim również miasto zbudowane z odważnej myśli, nowoczesnych idei i marzeń”.
- Gdynia jest tego znakomitym przykładem. Jej modernistyczna zabudowa opowiada historię odradzającej się Polski, jej aspiracji, otwarcia na świat. To opowieść o państwie, które po odzyskaniu niepodległości, potrafiło myśleć perspektywicznie i tworzyć rzeczy służące nie tylko w swojej epoce, lecz także kolejnym pokoleniom — podkreśliła.
Zaznaczyła, że „architektura Modernistycznego Centrum Gdyni jest zatem czymś więcej, niż zbiorem budynków, jest materialnym świadectwem naszej historii, zapisem ambicji II Rzeczypospolitej i symbolem polskiej nowoczesności”. - Wpis na listy UNESCO pozwala nam tę historię lepiej zrozumieć i przedstawić światu — dodała.
Zdaniem Kidawy-Błońskiej „Gdynia przypomina nam, że ochrona dziedzictwa nie może polegać wyłącznie na zachowaniu tego, co minione”. - Musi także uwzględniać potrzeby współczesnych mieszkańców, rozwój miast, wyzwania gospodarcze i środowiskowe oraz zmieniające się warunki życia. Właśnie dlatego tak ważne jest wypracowanie odpowiedniej i długofalowej polityki państwa w tym obszarze — wskazała.
Szefowa MKiDN Marta Cienkowska przypomniała, że Polska od wielu lat konsekwentnie rozwija system ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego.
- Od ratyfikacji Konwencji UNESCO z 2003 roku, której dokonaliśmy w lutym 2011 roku, zbudowaliśmy system oparty na współpracy administracji publicznej, instytucji kultury, organizacji społecznych, ekspertów i przede wszystkim depozytariuszy tradycji. Dziś Krajowa lista niematerialnego dziedzictwa kulturowego obejmuje 133 wpisy, a Krajowy rejestr dobrych praktyk – 19. Oba te narzędzia prowadzi Narodowy Instytut Dziedzictwa, a działająca przy Ministrze Kultury Rada do spraw Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego rekomenduje wpisy na listy krajowe — powiedziała Cienkowska.
Zapowiedziała, że „przed nami kolejne rozstrzygnięcia”. - W tym roku Polska uczestniczy w trzech międzynarodowych nominacjach: Barbórki i tradycji górniczych, przygotowywanej wspólnie z Austrią i Luksemburgiem pod przewodnictwem Polski; obchodów Wigilii Bożego Narodzenia na Litwie, w Polsce i Ukrainie, z Litwą jako liderem; oraz transhumancji, czyli tradycyjnego sezonowego przemieszczania stad i pasterzy. Decyzje mają zapaść podczas sesji Komitetu UNESCO na przełomie listopada i grudnia w Xiamen w Chinach — przekazała ministra kultury.
Podkreśliła, że „wpis na Listę światowego dziedzictwa nie jest i nie powinien być celem samym w sobie, bo po wpisie zawsze zostaje pewne zobowiązanie do długofalowej ochrony i odpowiedzialnego zarządzania tym dziedzictwem”.
Cienkowska przypomniała, że resort kultury prowadzi pracę nad zmianami w ustawie o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. - Te zmiany będą dotyczyć m.in. zarządzania dobrami wpisanymi na Listę światowego dziedzictwa, ale równolegle pracujemy także nad strategią i rozwiązaniami legislacyjnymi dotyczącymi ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego — wyjaśniła.
- Naszym celem jest stworzenie nowoczesnego i skutecznego systemu ochrony, który będzie odpowiadał na współczesne wyzwania, a jednocześnie również uwzględniał potrzeby lokalnych społeczności. (...) Podkreślając sukces Gdyni, liczymy na więcej i jednocześnie chciałabym się zobowiązać do tego, że będziemy walczyć o dalsze wpisy na listę materialną i niematerialną światowego dziedzictwa UNESCO — zaznaczyła. (PAP)
ksi/ aszw/