
Centrum kaliskich baśni i legend oraz lokacji miasta otwarto w sobotę w wielkopolskim Kaliszu w Baszcie Dorotce. To miejsce, gdzie można zapoznać się z legendami Kalisza i historią powstania miasta, państwa piastów i państwa polskiego.
Centrum kaliskich baśni i legend oraz lokacji miasta otwarto w wyremontowanej Baszcie Dorotce przy placu Jana Pawła II.
"Nie wyobrażam sobie, żeby jakikolwiek szlak piastowski mógł zaistnieć bez Kalisza. To w Kaliszu rodziła się Polska a Piastowie mieli w tym duży udział" - powiedział podczas uroczystości prezydent Kalisza Krystian Kinastowski.
Obecna na otwarciu Marzena Wodzińska, członek Zarządu Województwa Wielkopolskiego, wyjaśniła, że projekt powstał dzięki zaangażowaniu się w jego realizację Wielkopolskiej Organizacji Turystycznej. "Dzięki temu zabytki, które znajdują się na szlaku piastowskim, także w Kaliszu, zostaną pokazane zwiedzającym za pomocą narzędzi multimedialnych na miarę XXI wieku. Pokazujemy to, co najpiękniejsze z początku państwa polskiego, jak i naszej religii chrześcijańskiej" - powiedziała Wodzińska.
Inwestycję - jak wyjaśniła Wodzińska - wykonano w zakresie projektu „Rozwój kluczowego szlaku dziedzictwa kulturowego województwa wielkopolskiego pn. Szlak Piastowski”. Koszt kaliskiej inwestycji wyniósł ok. 800 tys. zł, z czego 600 tys. to środki unijne.
Poza pracami budowlanymi na murach obronnych baszty wykonano malowidło ścienne, obrazujące początki Kalisza pn. "Dynastia Piastów Kaliskich".
Zwiedzający Basztę Dorotkę - jak wyjaśnił PAP przewodnik PTTK Andrzej Matysiak - na planszach mogą odsłuchać dwóch baśni w języku polskim i angielskim - "Legenda o Dorotce i szewczyku Marcinku" oraz "Milczące żaby".
Obecny na uroczystości ksiądz prałat Jacek Plota, kustosz Sanktuarium Świętego Józefa, powiedział, że zwiedzanie baszty będzie połączone z obejrzeniem Skarbca Bazyliki św. Józefa w towarzystwie przewodnika PTTK. Znajdują się tam m.in. kielich Kazimierza Wielkiego i patena Mieszka III Starego.
Z Basztą Dorotką wiążą się dwie legendy. Jedna mówi "o pięknej córce starosty zamku kaliskiego - Dorotce i ubogim szewczyku Marcinku. Popełnili oni mezalians i zakochali się w sobie do szaleństwa, jednak ich miłość zakończyła się tragicznie. Rozgniewany ojciec kazał ukochaną córkę żywcem zamurować w jednej z piętnastu baszt obronnych miasta. Dziewczyna w baszcie zmarła, a budowla zyskała jej miano" - powiedział przewodnik Andrzej Matysiak. Według drugiej legendy baszta w Kaliszu pełniła rolę więzienia, a zamykano w niej dziewczęta, które wykonywały najstarszy zawód świata. Nazywano je "Dorotkami" i właśnie stąd miała pochodzić nazwa baszty.(PAP)
autor: Ewa Bąkowska
bak/ agz/