Genialny strateg czy niepoprawny ryzykant, któremu w kilku kluczowych momentach dopisało szczęście? Człowiek kompromisu, umiejący dogadać się z największymi przeciwnikami, gdy interes kraju tego wymagał czy raczej nieznoszący sprzeciwu autokrata? Radykał i szczery zwolennik demokracji czy z ducha konserwatysta, z łatwością znajdujący wspólny język z kresowymi arystokratami? Trzeźwy realista, pełen zrozumienia dla słabości własnych i otoczenia? A może chorobliwy egocentryk, przekonany do tego stopnia o własnej wielkości, że zapragnął, aby po śmierci lekarze poszukiwali w jego mózgu naukowych dowodów na geniusz, jakim obdarzyć miał go los? Stawiając sprawę wprost: mąż opatrznościowy, bez którego nie byłoby niepodległej Polski, czy raczej jeden ze sprawców nieszczęść spadających na Polaków w pierwszych dekadach XX wieku?
Po klęsce 1939 r. jego mit nie był kreowany, był mitem niezależnym od innych czynników, przekraczał ramy debaty historycznej na temat jego jasnych i ciemnych stron. Ten mit sam się ukonstytuował – powiedział dr Mikołaj Mirowski podczas debaty „Piłsudski (nie)znany. Historia i popkultura” zorganizowanej przez Muzeum Historii Polski.
Czytanie dzienników i pamiętników uczy dystansu wobec współczesnej polityki. Po stu latach widać, że działania ludzi z różnych obozów prowadziły do tego samego. Być może dzisiejsze spory również prowadzą do wspólnego celu – powiedział dyrektor Muzeum Historii Polski Robert Kostro podczas debaty nt. cyklu Muzeum „100-lecie niepodległości. Wspomnienia i pamiętniki”.
Posiadanie własnej floty i prezentowanie bandery było szczególnie istotne dla państwa, którego prawo do oparcia się o Bałtyk było kwestionowane przez bardzo wiele państw – mówi PAP Maciej Neumann, autor książki „Flota II Rzeczypospolitej i jej okręty”. 100 lat temu, 28 listopada 1918 r., Józef Piłsudski wydał dekret o utworzeniu marynarki wojennej.
Na początku niepodległości uświadomiono sobie, jak wielki był wkład kobiet w odzyskanie niepodległości. Z tego powodu jako wyraz uznania za działania polityczne, za walkę i poparcie dla sprawy przyznano im prawa wyborcze – mówi PAP prof. Anna Nasiłowska, filolog z Instytutu Badań Literackich PAN. 100 lat temu, 28 listopada 1918 r., kobiety otrzymały prawa wyborcze.
Wolna ojczyzna była pragnieniem kilku pokoleń Polaków. Rok 1918 przyniósł spełnienie marzeń, ale i początek żmudnego procesu odbudowy państwowości. Niepodległa musiała dowieść, że nie jest państwem sezonowym, ale prężnie rozwijającym się organizmem, bez którego nie można sobie wyobrazić nowoczesnej Europy.
Wspomnienia z roku 1919 są dla historyków fenomenalne, ponieważ przedstawiają konflikty polityczne tego okresu i poglądy Wojciechowskiego na wiele spraw. Jako minister spraw wewnętrznych był wówczas istotną postacią – mówi PAP dr Jerzy Łazor, redaktor wspomnień Stanisława Wojciechowskiego, wydanych przez Muzeum Historii Polski i nagrodzonych w konkursie Książka Historyczna Roku.
Sylwetkę gen. Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego – „artysty, lekarza, żołnierza; człowieka oddanego sprawie i kochającego życie” – przedstawia film dokumentalny „Wieniawa” w reż. Grzegorza Gajewskiego. Premiera odbyła się w środę Łazienkach Królewskich w Warszawie.
Inteligencja polska miała przekonanie, że to ona wywalczyła to państwo i wzięła za nie odpowiedzialność. Kadry intelektualne były gotowe na wykorzystanie niespotykanej szansy – mówi PAP prof. Maciej Janowski, historyk z Instytutu Historii PAN.
100 lat temu, 18 listopada 1918 r., zwierzchnik władz cywilnych odrodzonego państwa Józef Piłsudski przyjął ślubowanie prezydenta ministrów Jędrzeja Moraczewskiego. Tworzona przez tego polityka rada ministrów jest uznawana za pierwszy rząd II Rzeczypospolitej.