Około 1,5 tys. rekonstruktorów z bractw rycerskich uczestniczyło w sobotniej inscenizacji bitwy pod Grunwaldem. Tym razem zmagania wojsk polsko-litewskich z Krzyżakami toczyły się nie w upale - jak przed wiekami, tylko przy deszczowej pogodzie. Reżyser widowiska Krzysztof Górecki ma nadzieję, że za rok inscenizacja odbędzie się według nowego scenariusza, z nową ścieżką dźwiękową.
Pola znane dziś jako Pola Grunwaldu rzeczywiście są tym miejscem, w którym w 1410 roku doszło do wielkiej bitwy między Polską, Litwą i jej sprzymierzeńcami, a Zakonem Krzyżackim i jego sojusznikami. Dowodem na to są badania archeologiczne - powiedział PAP kierownik działu naukowo-promocyjnego Muzeum Bitwy pod Grunwaldem Jarosław Malecki.
Bitwa pod Grunwaldem była jedną z największych i najważniejszych w średniowiecznej Europie. Wokół niej narosło wiele mitów i mylnych przekonań, choćby to, że wojska krzyżackie wykopały wilcze doły, w które mieli wpadać Polacy i Litwini.
Wtorkowy poranek 15 lipca 1410 roku był chłodny. Po całonocnej ulewie pozostał tylko niewielki deszcz. Wiatr był na tyle silny, że zrezygnowano z rozstawienia królewskiego namiotu kaplicznego. Na trzeci sygnał trębacza, 40-tysięczna armia polsko-litewska dosiadła koni i ruszyła polnymi drogami na wschód.
W Pomorskim Uniwersytecie Medycznym trwają badania szczątków uczestników bitwy pod Grunwaldem. Kierujący pracami genetyk, prof. Andrzej Ossowski powiedział PAP, że zrekonstruowanie twarzy uczestników bitwy z 1410 r. jest możliwe w ciągu 1-1,5 roku. Potrzebne jest jednak osobne finansowanie tego przedsięwzięcia.
W sobotę po południu na Polach Grunwaldzkich odbędzie się inscenizacja bitwy wojsk polsko-litewskich z Zakonem Krzyżackim z 1410 roku. W plenerowym widowisku historycznym wystąpi 1,2 tys. rekonstruktorów z bractw rycerskich.
W 2025 r. inscenizacja bitwy pod Grunwaldem odbędzie się 12 lipca. Zgromadzi miłośników rekonstrukcji historycznej, którzy odegrają najważniejsze wątki bitwy z 1410 r., gdy starły się wojska polsko-litewskie z Zakonem Krzyżackim.