Antonia Lloyd-Jones Fot. PAP/EPA/ANDY RAIN
Brytyjska tłumaczka polskiej literatury na język angielski Antonia Lloyd-Jones została uhonorowana Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Brązowy Medal otrzymał poeta, prozaik i tłumacz Jacek Dehnel.
Medale wręczyła w czwartek w Krakowie podczas otwarcia 6. Światowego Kongresu Tłumaczy Literatury Polskiej ministra kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska. Wyróżnienia przyznano „w dowód najwyższego uznania dla dokonań twórczych oraz istotnego wkładu w rozwój i promocji polskiej kultury”.
Złoty Medal otrzymała brytyjska tłumaczka Antonia Lloyd-Jones, która jest autorką tłumaczeń książek m.in. Jarosława Iwaszkiewicza, Olgi Tokarczuk, Ryszarda Kapuścińskiego, Stanisława Lema i autorów literatury faktu, m.in. Wojciecha Jagielskiego i Mariusza Szczygła.
Brązowy Medal odebrał polski poeta, prozaik i tłumacz z języka angielskiego i rosyjskiego Jacek Dehnel.
Podczas otwarcia wydarzenia ministra kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska podziękowała zebranym na wydarzeniu tłumaczom z całego świata za ich pracę, dzięki której – wskazała – literatura polska znajduje nowych czytelników na całym świecie. Zwróciła uwagę, że choć polszczyzna jest językiem bogatej literatury, to nie jest językiem „globalnym”, przez co każdy przekład ma jeszcze większe znaczenie. Dodała, że dzięki pracy tłumaczy słowa potrafią „przekraczać granice, zmieniać język, a jednocześnie nie tracić swojego znaczenia”.
– Bo literatura sama nie podróżuje, potrzebuje ludzi, którzy wezmą ją za rękę i przeprowadzą przez inny język. Ludzi, którzy potrafią usłyszeć nie tylko to, co autor napisał, ale także to, co ukrył między wersami – ton, milczenie, poczucie humoru, czułość, gniew – wszystko to, czego nie da się odnaleźć w słowniku. Dlatego zawsze myślę o tłumaczach jak o współtwórcach spotkania między kulturami – powiedziała Marta Cienkowska.
Dyrektor Instytutu Książki Grzegorz Jankowicz podczas otwarcia wydarzenia przypomniał, że Światowy Kongres Tłumaczy powstał po to, by wspierać osoby zajmujące się przekładem i promocją polskiej literatury za granicą.
– Tłumaczenie to niezwykle ważna i zarazem wymagająca praca, którą wykonuje się zazwyczaj w oddaleniu – od innych, od zgiełku rzeczywistości, od bieżących spraw. Wbrew temu oddaleniu tworzycie państwo wspólnotę ludzi, dla których polski język i polska literatura są stałymi punktami odniesienia – zwrócił się do zgromadzonych Jankowicz. Dodał, że kongres jest „ideą wspólnoty potrzebującej miejsca”, w którym zbiera się raz na cztery lata, żeby wymienić się doświadczeniami i inspiracjami.
Jankowicz wskazał, że wśród najważniejszych wyzwań dla środowiska jest kwestia sztucznej inteligencji, zwrócił również uwagę na konieczność regulacji, które będą chronić autorów i ustalą kwestie związane z prawem autorskim w odniesieniu do tworów sztucznej inteligencji.
Światowy Kongres Tłumaczy Literatury Polskiej organizowany przez Instytut Książki potrwa do soboty. W spotkaniach i dyskusjach panelowych wezmą udział polscy pisarze oraz ponad 200 tłumaczy z Europy, Ameryki Północnej i Południowej oraz Azji.
Światowy Kongres Tłumaczy Literatury Polskiej odbył się po raz pierwszy w 2005 roku. Ryszard Kapuściński podczas wykładu inauguracyjnego zwrócił wtedy uwagę na nową rolę i miejsce tłumacza w świecie i w kulturze, podkreślając, że coraz częściej bierze on na siebie rolę agenta literackiego, stając się niejako ambasadorem autora, a często i promotorem jego twórczości. Kongres jest organizowany co cztery lata przez Instytut Książki. (PAP)
juka/ miś/