Szkielet kobiety żyjącej około 700 lat temu może być pierwszym dowodem stosowania w dawnych Chinach kary polegającej na amputacji nosa. Fot. Qian Wang et al. (2026)
Szkielet kobiety żyjącej około 700 lat temu może być pierwszym dowodem stosowania w dawnych Chinach kary polegającej na amputacji nosa. Na jej czaszce zachowały się ślady rozległego uszkodzenia nosa oraz gojenia. Po zabiegu otrzymała ona odpowiednią opiekę i przeżyła co najmniej kilka lat.
Starożytne chińskie teksty wymieniają odcięcie nosa jako jedną z tzw. Pięciu Kar, najważniejszych w systemie prawnym wczesnych Chin. Pozostałe to ścięcie, amputacja kończyn, kastracja oraz tatuowanie twarzy. Pod koniec panowania dynastii Yuan, która rządziła Chinami w latach 1279–1368, amputacją nosa karano przede wszystkim za kradzież cennego bydła lub koni, a także za wielokrotne kradzieże zwierząt o mniejszej wartości.
Choć zachowało się wiele opisów takiej amputacji, to długo nie znaleziono jednak szczątków, które mogłyby potwierdzać taką praktykę.
W publikacji na łamach „Journal of Archaeological Science: Reports” badacze z Chin i USA opisali szczątki kobiety, u której stwierdzono ślady znacznego oszpecenia środkowej części twarzy. Jej szkielet sprzed około 700 lat może być więc pierwszym fizycznym dowodem stosowania takiej kary.
W 2018 roku, podczas badań poprzedzających budowę szkoły w centralnych Chinach, odkryto cmentarz zawierający 299 grobów. Fei Yan, archeolog z Sanmenxia Institute of Cultural Relics and Archaeology przeprowadził wykopaliska, a odnalezione szczątki trafiły do Zhengzhou University.
Pracujący na tej uczelni Yawei Zhou zwrócił uwagę na jedną z czaszek. Miała ona niezwykle szeroki otwór nosowy, a w miejscu nosa brakowało kości. Krawędzie otworu były zagojone, co sugerowało, że nos odcięto za życia.
W 2024 roku na podstawie budowy miednicy i czaszki naukowcy ustalili, że szczątki te należały do kobiety. Zużycie zębów i cechy szkieletu wskazywały, że w chwili śmierci miała około 40–45 lat. Datowanie radiowęglowe wykazało, że zmarła między 1298 a 1404 rokiem, a więc na pograniczu późnego okresu dynastii Yuan i początków dynastii Ming.
Ślady gojenia sugerują, że po zabiegu kobieta otrzymała odpowiednią opiekę medyczną i przeżyła jeszcze co najmniej kilka lat. Osoby opiekujące się nią musiały opanować krwawienie, zapobiec zakażeniu i prawdopodobnie zadbać o łagodzenie bólu. Uraz prawdopodobnie utrudniał jej jednak oddychanie oraz poruszanie górną wargą.
Wokół otworu nosowego powstały niewielkie narośla kostne, określane jako osteofity. Mogły być skutkiem przewlekłego stanu zapalnego, ale - jak sugerują badacze - mogły również powstać w wyniku ucisku wywieranego przez sztuczny nos.
Analiza izotopowa szczątków wskazała, że kobieta jadła przede wszystkim proso i niewiele pokarmów pochodzenia zwierzęcego. „Miała normalną dietę typową dla osoby z niższych warstw społecznych i mogła nosić protezę nosa, co wskazywałoby, że próbowała wrócić do normalnego życia” – uważa współautor publikacji Qian Wang z Texas A&M University, cytowany przez pismo „New Scientist”.
Dopiero podczas późniejszej analizy jedynego zdjęcia wykonanego w czasie wykopalisk naukowcy zauważyli, że kobietę pochowano na brzuchu, twarzą w dół. Żadna z pozostałych osób pochowanych na tym cmentarzu nie została ułożona w ten sposób.
Qian Wang podejrzewa, że kobietę pochowano z dala od rodziny lub społeczności, a ułożenie twarzą w dół mogło służyć ukryciu jej oszpeconej twarzy. „Uważamy, że mogło to wynikać z dyskryminacji. Mogła to być forma dezaprobaty” - mówi.
Naukowiec zaznaczył jednak, że istnieją również inne możliwe wyjaśnienia stwierdzonych obrażeń. Mogły one powstać w wyniku choroby, wypadku, a nawet celowego samookaleczenia. Badacze nie znaleźli jednak charakterystycznych śladów, które potwierdzałyby którykolwiek z tych scenariuszy.
Jeśli interpretacja zespołu jest prawidłowa, odkryty szkielet to pierwszy fizyczny dowód stosowania kary amputacji nosa w dawnych Chinach. (PAP)