Król Norwegii Harald V. Fot. Piotr Rybarczyk (PAP)
Harald V, król Norwegii od 1991 r., zmarł w piątek w wieku 89 lat. Monarcha jednoczył kraj w chwilach narodowej dumy i tragedii, od igrzysk w Lillehammer po zamachy w Oslo i na Utoeyi, a norweskość przedstawiał jako otwartą wspólnotę.
Najbardziej radosnym symbolem jego panowania stały się zimowe igrzyska olimpijskie w Lillehammer w 1994 r. Harald otworzył zawody, które przeszły do norweskiej pamięci jako organizacyjny i sportowy sukces oraz moment wspólnotowej dumy.
Najtrudniejsza próba przyszła po zamachach w Oslo i na wyspie Utoeya. 22 lipca 2011 r. prawicowy ekstremista Anders Behring Breivik zabił 77 osób. Dwa dni później Harald płakał podczas nabożeństwa żałobnego w katedrze w Oslo.
– Jako ojciec, dziadek i małżonek mogę jedynie próbować wyobrazić sobie część waszego bólu. Jako król kraju współczuję każdemu z was – powiedział miesiąc później podczas uroczystości poświęconej ofiarom.
Reakcja po 22 lipca umocniła pozycję monarchy, którego znaczenie wynikało ze zdolności wyrażania wspólnych dla całego narodu emocji. Jego popularność pozostawała wysoka także wtedy, gdy kryzysy rodziny królewskiej osłabiały poparcie dla monarchii. W sondażu Norstat dla NRK z lutego 2026 r. król otrzymał ocenę zaufania 9,2 na 10, choć poparcie dla monarchii spadło do 60 proc.
Harald Glucksburg urodził się 21 lutego 1937 r. w posiadłości Skaugum pod Oslo. Był pierwszym księciem urodzonym w Norwegii od 567 lat. Jego narodziny zabezpieczyły sukcesję, ponieważ starsze siostry Ragnhild i Astrid nie miały wówczas prawa do dziedziczenia korony.
Jego dziadek Haakon VII był pierwszym królem niepodległej Norwegii po rozwiązaniu unii ze Szwecją w 1905 r.; wcześniej Norwegią do 1814 roku rządziła Dania. Żona Haakona, królowa Maud, była siostrą króla Jerzego V. Dzięki niej norweski dom panujący jest najbliżej spokrewnioną z Windsorami europejską dynastią. Harald i Elżbieta II byli kuzynami drugiego stopnia.
Po niemieckiej napaści na Norwegię w 1940 r. trzyletni Harald uciekł z matką i siostrami do Szwecji, a następnie do Stanów Zjednoczonych. Razem z dziadkiem wrócił do kraju w czerwcu 1945 r. Zdobył edukację wojskową i studiował nauki polityczne w Balliol College w Oxfordzie.
Następcą norweskiego tronu został po śmierci dziadka Haakona VII w 1957 r. i objęciu tronu przez ojca Olafa V.
Przez dziewięć lat Harald walczył o zgodę na ślub z córką kupca Sonją Haraldsen, zanim ojciec i rząd Norwegii ostatecznie zgodzili się na żonę spoza arystokracji. By pobrać się z ukochaną, Harald zagroził nawet rezygnacją z korony.
Harald poznał Sonję w 1959 r. na prywatnym przyjęciu w Oslo. Pochodziła z zamożnej mieszczańskiej rodziny, była dobrze wykształcona, ale nie należała do arystokracji ani żadnego z europejskich domów królewskich. W realiach epoki właśnie to czyniło z niej nieodpowiednią kandydatkę na żonę przyszłego monarchy.
Król Olaf V długo nie chciał zaakceptować wyboru syna. Harald i Sonja spotykali się poza oficjalnym życiem dworu, a ich związek przez lata pozostawał nieoficjalny. Próbowali się nawet rozstać, lecz wracali do siebie.
Sonja mówiła później o ogromnej presji związanej z wieloletnim oczekiwaniem na decyzję. Harald znajdował się z kolei między uczuciem do niej a obowiązkami następcy tronu i oczekiwaniami ojca.
Przełom nastąpił, gdy przyszły król postawił sprawę jasno. Jeśli nie będzie mógł poślubić Sonji, był gotów zrezygnować z korony. Sprawa przestała być tylko rodzinnym sporem. Olaf V konsultował ją z premierem, rządem, przewodniczącym parlamentu i liderami partii.
Stawka była szczególna. Harald był jedynym synem króla, a jego starsze siostry nie miały wtedy prawa do dziedziczenia tronu. Rezygnacja następcy mogła więc wywołać kryzys sukcesyjny.
Ostatecznie Olaf V ustąpił. 19 marca 1968 r. parlament został poinformowany o zgodzie na zaręczyny. Na budynkach publicznych wywieszono flagi. Pytana przez dziennikarzy o termin ślubu Sonja odpowiedziała: „Czekaliśmy już wystarczająco długo”.
Para pobrała się 29 sierpnia 1968 r. w katedrze w Oslo. Do ołtarza dzisiejszą królową poprowadził ojciec Haralda. Król, który przez lata sprzeciwiał się temu małżeństwu, sam oddał synowi jego wybrankę.
Doświadczenie Haralda i Sonji wpłynęło później na sposób, w jaki podchodzili do wyborów własnych dzieci. Następca tronu Haakon poślubił w 2001 r. Mette-Marit Tjessem Hoeiby, kobietę spoza arystokracji i samotną matkę.
W sobotę przypadła 58. rocznica ślubu norweskiej pary królewskiej. Małżeństwo, którego przeciwnicy obawiali się jako zagrożenia dla monarchii, nie doprowadziło do jej osłabienia. Stało się jednym z symboli społecznego otwarcia rodziny królewskiej.
Harald został królem 17 stycznia 1991 r. Zachował dewizę dziadka i ojca „Wszystko dla Norwegii”. Jako monarcha reprezentował państwo i pozostawał poza bieżącym sporem politycznym.
Od początku panowania Harald starał się nie wyznaczać granic norweskości, lecz potwierdzał przynależność ludzi tworzących kraj. Włączał do narodowej pamięci grupy wcześniej z niej wypierane. Potwierdził to w 1997 r., przepraszając Saamów, rdzenny lud północnej Europy, za dziesięciolecia przymusowej norwegizacji.
– Państwo norweskie zostało utworzone na terytorium dwóch ludów – Norwegów i Saamów. Dziś musimy przeprosić za krzywdę wyrządzoną narodowi saamskiemu poprzez surową politykę norwegizacji – powiedział.
Najpełniej własne rozumienie wspólnoty przedstawił w 2016 r. przy okazji 25. rocznicy panowania. Do norweskiego „my” włączył imigrantów, w tym z Polski, osoby z niepełnosprawnościami, bogatych i biednych oraz wyznawców różnych religii.
– Norwegowie to dziewczyny, które kochają dziewczyny, chłopcy, którzy kochają chłopców, oraz dziewczyny i chłopcy, którzy kochają się wzajemnie. Norwegowie wierzą w Boga, Allaha, Wszechświat i nic. Norwegia to wy. Norwegia to my – powiedział.
Harald zaakceptował także małżeństwo następcy tronu Haakona z Mette-Marit Tjessem Hoeiby. Godząc się na ślub syna z samotną matką bez arystokratycznego pochodzenia, potwierdził zmianę zasad, które sam 33 lata wcześniej przełamał.
W ostatnich latach wizerunek dworu obciążały kontrowersje wokół córki Maerthy Louise i jej męża, amerykańskiego szamana Dureka, sprawa książęcego pasierba Mariusa Borg Hoeiby’ego oraz kontakty synowej Mette-Marit z Jeffreyem Epsteinem. Nie podważyły one jednak wysokiego zaufania do króla, którym cieszył się do końca swojego panowania.

Król Norwegii Harald V i królowa Sonja (1999 r.). Fot. Lise Aserud - PAP/EPA)
Zmarły Harald V był zagorzałym żeglarzem. Trzykrotnie reprezentował Norwegię w tej dyscyplinie na igrzyskach olimpijskich w latach 1964, 1968 i 1972, a w Tokio był nawet chorążym reprezentacji. W 1987 r. wraz z załogą jachtu „Fram X” zdobył mistrzostwo świata, a w 2005 r. mistrzostwo Europy. Ze startów w regatach zrezygnował dopiero w wieku 85 lat.
Od 2003 r. wielokrotnie był w szpitalu i przechodził operacje. Leczył się z powodu raka pęcherza, dwukrotnie przeszedł wymianę zastawki serca, a w 2024 r. wszczepiono mu rozrusznik. W 2026 r. dwór ujawnił, że choruje na niedokrwistość hemolityczną.
Mimo problemów zdrowotnych odrzucał możliwość abdykacji. W 2024 r. przypomniał, że złożona przed norweskim parlamentem, Stortingiem, przysięga obowiązuje przez całe życie.
Przez ponad trzy dekady panowania pozostawał dla Norwegów punktem odniesienia trwalszym niż poparcie dla samej monarchii. Nie kierował polityką państwa, lecz nadawał wspólny język jego sukcesom, tragediom i przemianom. W ten sposób wypełniał dewizę „Wszystko dla Norwegii”: spajał kraj, którego wspólnotę definiował szerzej niż jego poprzednicy.
Mieszko Czarnecki (PAP)