Zabytkowa stacja transformatorowa w katowickiej dzielnicy Giszowiec. Fot. domena publiczna
Sześć historycznych podstacji elektrycznych na terenie dzielnicy Giszowiec zamierza odnowić Komunalny Zakład Gospodarki Mieszkaniowej (KZGM) w Katowicach - wynika ze środowej informacji władz miasta. Wsparcie zapewnił Rządowy Program Odbudowy Zabytków.
Jak przekazała w środę Katowicka Agencja Wydawnicza, miejska spółka obsługująca medialnie inne miejskie spółki i podmioty, w trwającym przetargu oferty można składać do 11 marca. Koszt tego zadania szacowany jest na nieco ponad 600 tys. zł.
Chodzi o charakterystyczne obiekty Giszowca - zabytkowego osiedla patronackiego w południowo-wschodniej części Katowic, zbudowanego w latach 1907–10 dla górników kopalni Giesche z inicjatywy przemysłowca Antona Uthemanna.
Projekt osiedla Giszowiec opracowali Georg Zillmann i Emil Zillmann (autorzy m.in. sąsiedniego słynnego osiedla Nikiszowiec, cechowni i maszynowni położonej między Giszowcem i Nikiszowcem kopalni Wieczorek, rewitalizowanej obecnie na potrzeby hubu gamingowo-technologicznego, czy monumentalnej Elektrociepłowni Szombierki w Bytomiu). Kuzyni Zillmann zrealizowali na Giszowcu koncepcję miasta-ogrodu Ebenezera Howarda.
Osiedle od początku było zelektryfikowane – energia z elektrowni św. Jerzego przy szybie Carmer (późniejszy Pułaski) trafiała do stacji rozdzielczej, a następnie do stacji transformatorowych.
Jak zaznaczył dyrektor KZGM Marcin Gawlik, stacje transformatorowe na Giszowcu obrazują poziom, którym cechowała się technika początku ubiegłego wieku. „Wówczas urządzeniom technicznym nadawano nie tylko funkcje użytkowe, ale też estetyczne. Te obiekty są dziś świadkami historii i rozwoju techniki” – podkreślił Gawlik.
Zabytkowe stacje transformatorowe są elementem kompozycji urbanistycznej osiedla, objętego ze względu na unikalny charakter ochroną konserwatorską. Prace obejmą stacje przy ul. Barbórki, ul. Działkowej (dwie), ul. Gościnnej, ul. Przyjaznej i ul. Radosnej.
Każdą z nich mają objąć prace budowlane i konserwatorskie. Zaplanowano m.in. izolację fundamentów, przy czym wykopy mają być prowadzone ręcznie, z weryfikacją ew. niezinwentaryzowanych sieci. Odtworzone zostaną konstrukcje dachowe i wykonane nowe pokrycia. Wymieniana ma być stolarka drzwiowa.
Przewidziano odbicie zniszczonych tynków zewnętrznych i wewnętrznych, uzupełnienie brakujących cegieł, wykonanie tynków mineralnych cementowo-wapiennych oraz gruntowanie i malowanie elewacji. Metalowe maszty stacji zostaną zabezpieczone i przywrócone do pierwotnego industrialnego wyglądu – wymienione lub odtworzone zostaną ceramiczne izolatory wraz z ich konstrukcją.
Nawierzchnie z kostki brukowej zostaną przywrócone do pierwotnego stanu. Wokół stacji kładzione będą nawierzchnie z kostki betonowej uszlachetnionej. Przewidziano zabezpieczenie lub – w niezbędnym zakresie – częściową rozbiórkę ogrodzeń, a także usunięcie niskiej roślinności.
Zamawiana teraz przez KZGM inwestycja uzyskała 0,5 mln dofinansowania z Rządowego Programu Odbudowy Zabytków, miasto zabezpieczyło 115 tys. zł wkładu własnego.
KZGM w Katowicach od lat prowadzi remonty i rewitalizacje miejskich obiektów o wartości historycznej i architektonicznej. W ub. roku zakład wydał na inwestycje – w tym termomodernizacje - ponad 12 mln zł, a w budżecie na 2026 r. ma zabezpieczone na ten cel prawie 30 mln zł (w tym środki unijne i dotacje, np. z BGK).(PAP)
mtb/ lm/