W 1970 r. LFWP podjął próbę porwania samolotu El Al lecącego z Amsterdamu do Nowego Jorku w ramach skoordynowanej akcji, podczas której uprowadzono kilka maszyn zachodnich linii i skierowano je do Jordanii. Na zdjęciu widać zniszczenie pustych samolotów przez LFWP.Źródło: en.wikipedia/Jordanian press - Jordanian national archive
Izraelskie media podały, że pilot samolotu flydubai z Dubaju do Tel Awiwu miał próbować przejąć stery i rozbić maszynę. Historia porwań samolotów sprawiła, że Izrael wypracował procedury na takie sytuacje. Przypominamy najważniejsze przypadki porwań związanych z Izraelem.
Władze izraelskie podały, że pilota powstrzymali pasażerowie oraz znajdująca się na pokładzie druga załoga i gdyby nie oni, incydent mógłby się skończyć "drugim 11 września".
Pierwszym udanym porwaniem samolotu izraelskich linii El Al i jednym z wydarzeń, które zapoczątkowały falę palestyńskich porwań lotniczych, było uprowadzenie w 1968 r. lotu El Al 426 z Rzymu do Tel Awiwu. Trzech członków Ludowego Frontu Wyzwolenia Palestyny (LFWP) skierowało maszynę do Algieru. Izraelscy zakładnicy i załoga zostali uwolnieni po negocjacjach, w ramach których Izrael zwolnił 16 palestyńskich więźniów.
W 1970 r. LFWP podjął próbę porwania samolotu El Al lecącego z Amsterdamu do Nowego Jorku w ramach skoordynowanej akcji, podczas której uprowadzono kilka maszyn zachodnich linii i skierowano je do Jordanii. Próba przejęcia lotu El Al 219 nie powiodła się – załoga i ochrona obezwładniły napastników, a jeden z porywaczy został zastrzelony.
W 1972 r. czterech członków palestyńskiej organizacji Czarny Wrzesień porwało samolot belgijskich linii Sabena lecący z Wiednia do Tel Awiwu. Po wylądowaniu zażądali uwolnienia 315 palestyńskich więźniów, a izraelskie służby pozorowały negocjacje. Komandosi z elitarnej jednostki Sajjeret Matkal przebrani za mechaników wtargnęli do samolotu i uwolnili zakładników. Operacją dowodził późniejszy premier Ehud Barak, a uczestniczył w niej m.in. obecny premier Benjamin Netanjahu.
Najbardziej znanym przypadkiem było porwanie w 1976 r. samolotu Air France lecącego z Tel Awiwu przez Ateny do Paryża. Spektakularna operacja odbicia zakładników stała się później podstawą kilku filmów fabularnych.
Maszynę porwali dwaj Palestyńczycy związani z LFWP i dwaj niemieccy bojownicy. Skierowali ją najpierw do Bengazi w Libii, a następnie do Entebbe w Ugandzie, gdzie uzyskali wsparcie prezydenta Idi Amina. W terminalu oddzielili Izraelczyków i Żydów od większości pozostałych pasażerów, których zwolniono.
Izrael zdecydował się na operację wojskową około 4 tys. km od swoich granic. Samoloty transportowe przewiozły do Entebbe ponad 100 komandosów oraz pojazdy. Po wylądowaniu żołnierze Sajjeret Matkal ruszyli w stronę terminalu czarnym mercedesem i jeepami, które miały przypominać kolumnę samochodów Idi Amina i umożliwić dotarcie do zakładników bez wzbudzania alarmu.
Akcja na lotnisku trwała niespełna godzinę. Uwolniono wszystkich zakładników. Zginęło trzech z nich oraz dowódca oddziału szturmowego Jonatan Netanjahu, starszy brat premiera Netanjahu. Operację Entebbe nazwano później na jego cześć operacją Jonatan.
Joanna Baczała (PAP)
baj/ mal/