Papież Jan Paweł II (po lewej) z kardynałem Kościoła greckokatolickiego na Ukrainie Lubomirem Guzarem (po prawej) na podium podczas mszy świętej na hipodromie we Lwowie w środę 27 czerwca 2001 r. Fot. EPA EPA/ATTILA KISBENEDEK/AK-BW
We Lwowie od piątku odbywają się wydarzenia związane z 25. rocznicą wizyty papieża Jana Pawła II - wizyty, która miała i nadal ma duże znaczenie zarówno dla Ukrainy, w tym szczególnie jej wspólnoty katolickiej, jak i dla dwustronnych relacji tego państwa z Polską.
O rocznicy pielgrzymki Jana Pawła II w samym Lwowie przypomina m.in. baner z podobizną polskiego papieża, umieszczony w centrum miasta, na budynku lwowskiej opery. W ramach obchodów we Lwowie na przełomie czerwca i lipca odbywają się – poza wydarzeniami religijnymi – także koncerty, wystawy i pokazy filmów. Wielu mieszkańców dzisiejszego Lwowa brało osobiście udział w powitaniu papieża w 2001 r. oraz w nabożeństwie, w którym uczestniczył Jan Paweł II – jednym z czterech, jakie znalazły się w programie wizyty.
Znaczenie ówczesnej wizyty Jana Pawła II w Kijowie i Lwowie było tym istotniejsze, że była to pierwsza wizyta głowy Kościoła katolickiego na Ukrainie.
- Wówczas żyliśmy w duchu marzeń, a także wielkich frustracji oraz wielkich nadziei, których doświadczyła w tamtym czasie Ukraina – powiedział arcybiskup Światosław Szewczuk, zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, w wywiadzie dla Katolickiej Agencji Informacyjnej. Zwrócił przy tym uwagę na ówczesne trudne warunki polityczne dla tej wizyty: uwarunkowania czasów prezydentury Leonida Kuczmy (m.in. represje wobec przeciwników politycznych i opozycji) oraz działania Rosji, obliczone na uniemożliwienie tej wizyty.
- Przyjazd Jana Pawła II był czymś dużo więcej, niż tylko wizytą głowy Kościoła katolickiego.
To był jeden z pierwszych istotnych sygnałów międzynarodowych, wskazujących na to, że niezależna Ukraina jest odrębną częścią europejskiej rzeczywistości politycznej i kulturowej
– powiedział w rozmowie z PAP Dmytro Szerengowski, wicerektor Ukraińskiego Uniwersytetu Katolickiego (UKU). Jak zauważył, wówczas, w 2001 r., Ukraina była jeszcze na etapie poszukiwania swojej tożsamości w polityce zagranicznej.
- Do Pomarańczowej Rewolucji (protestów na Ukrainie przeciwko sfałszowaniu wyborów prezydenckich w latach 2004-05 - PAP) było jeszcze trzy lata, a do Rewolucji Godności (protestów przeciwko zatrzymaniu procesu integracji z UE w latach 2013-14 - PAP) – ponad dziesięć. Wówczas Jan Paweł II zaproponował Ukrainie moralną mapę przyszłości: mówił o wolności, godności człowieka, przebaczeniu i odpowiedzialności narodów za własną przyszłość – przypomniał Szerengowski.
Zdaniem wicerektora UKU znaczenie pielgrzymki papieskiej sprzed 25 lat jest obecnie nawet większe niż wówczas. - O ile w 2001 r. uznawałem słowa, jakie wtedy padły, raczej za drogowskaz moralny, to po Rewolucji Godności i początku pełnoskalowej rosyjskiej agresji uważam je za prognozę przyszłych wyzwań dla Ukrainy – przyznał rozmówca PAP.
W jego ocenie dziś widać, jak wiele idei Jana Pawła II – tych mówiących o wolności narodów, odpowiedzialności za pokój, niebezpieczeństwie imperializmu i znaczeniu ludzkiej godności – staje się tematami o podstawowym znaczeniu dla współczesnej Europy.
Duchowy wymiar ówczesnej wizyty Jana Pawła II we Lwowie i Kijowie ma duże znaczenie także z punktu widzenia współczesnych relacji polsko-ukraińskich, zwłaszcza wobec trwających sporów dotyczących problematyki historycznej.
- Jan Paweł II był jednym z tych nielicznych światowych liderów, który uważali, że pamięć historyczna nie powinna być instrumentem walki politycznej. Oczywiście nie chodzi tu o to, aby zapominać o przeszłości – przeciwnie, mówił o konieczności uczciwej pamięci, ale takiej, która otwiera szlak do przebaczenia, a nie do kolejnych konfliktów - zaznaczył Szerengowski.
Jak dodał, jest to istotne zwłaszcza obecnie, gdy historia staje się ponownie przedmiotem politycznych sporów. - Zdolność prowadzenia uczciwego dialogu historycznego, bez rujnowania wspólnej przyszłości, jest oznaką politycznej dojrzałości. Zwłaszcza, gdy mowa o ofiarach – powiedział wicerektor Ukraińskiego Uniwersytetu Katolickiego w wywiadzie dla PAP.
- Bardzo imponuje mi podejście grupy badawczej profesora Hałagidy z UKU, który pracuje nad identyfikacją polskich i ukraińskich ofiar walk w latach 1939-47. Każda ofiara jest wspólną, o każdym człowieku należy pamiętać. Istnieją głębokie chrześcijańskie podstawy takiego stanowiska. W tym sensie łączące się bezpośrednio z tym, o czym mówił podczas swojej wizyty we Lwowie Jan Paweł II – zauważył Szerengowski.
Jan Paweł II przebywał w Ukrainie w dniach 23–27 czerwca 2001 r. Była to pierwsza i ostatnia do tej pory wizyta głowy Kościoła katolickiego w tym państwie. Papież odwiedził wówczas Kijów oraz Lwów, spotykając się z wiernymi obrządku rzymskokatolickiego i greckokatolickiego.
Dariusz Materniak (PAP)