Prezentacja medialna nowej wystawy czasowej pt. „Oręż w państwie Gryfitów ze zbiorów Muzeum Narodowego w Szczecinie”. Fot. PAP/Marcin Bielecki
188 eksponatów, w tym ponad 30 średniowiecznych mieczy, kuszę z początku XV w., renesansowe rapiery i pałasze, broń drzewcową – można oglądać na wystawie „Oręż w państwie Gryfitów” od 15 stycznia w MN w Szczecinie.
Muzeum Narodowe w Szczecinie po raz pierwszy prezentuje swoje zbiory uzbrojenia średniowiecznego i nowożytnego z terenów dawnego Księstwa Pomorskiego. Najstarsze eksponaty pochodzą z XII wieku. Na wystawie prezentowana jest broń i oprzyrządowanie jeździeckie używane przez rycerzy i mieszczan. Cenną częścią zbioru broni białej jest ponad 30 średniowiecznych mieczy, puginały i kordy z XV wieku oraz renesansowe rapiery i pałasze. W kolekcji znalazła się też broń obuchowa, drzewcowa i elementy uzbrojenia obronnego.
- Posiadamy jedną z największych w kraju kolekcję średniowiecznych mieczy. Siedem z nich było na co dzień w Muzeum Zamkowym w Malborku. Udało się nam je w końcu zgromadzić w jednym miejscu – powiedziała w przededniu wernisażu kuratorka wystawy Justyna Bądkowska, adiunkt w dziale sztuki dawnej MN w Szczecinie. – Przygotowywaliśmy tę wystawę kilka lat – podkreśliła.
Kuratorka podkreśliła, że wszystkie eksponaty pochodzą ze zbiorów MN w Szczecinie, zgromadzonych w dziale archeologii i dziale sztuki dawnej. Wystawę skonstruowano w układzie chronologicznym. W pierwszej sali zgromadzono uzbrojenie z XII i XIII wieku - są to przede wszystkim miecze, broń drzewcowa, włócznie. Kolejna część prezentuje broń z XIV i XV w., m.in. fragmenty uzbrojenia książęcego wydobytego z krypt (po 1945 r.) na Zamku Książąt Pomorskich, w tym bogato zdobione rapiery. - Spod warstw korozji widać złocenia, to bogactwo obiektów, z którymi byli chowani książęta – zwróciła uwagę Bądkowska.
W następnej części wyeksponowano uzbrojenie rycerzy i mieszczan, m.in. puginały i kordy, czyli długie noże używane w boju, oraz ciekawy zbiór ostróg, który pokazuje rozwój oprzyrządowania jeździeckiego od XII w. do pierwszej ćwierci XVII w. „Najmłodsza” część ekspozycji, obejmująca wiek XVI i początek XVII, to m.in. rapiery, uzbrojenie jeździeckie i dwuręczny miecz.
Na wystawie zaprezentowano ponadto średniowieczną hakownicę oraz szesnastowieczną armatę ze szczecińskiego Zamku. Perłą kolekcji jest kusza z początku XV w.
- Jest to najstarsza kusza w zbiorach polskich. Ma najprostszą budową, była naciągana hakiem, nie ma żadnych elementów do mocowania lewarów – wyjaśniła podczas spotkania z mediami Bądkowska.
Kuratorka podkreślała, że wiele obiektów na wystawie to „historyczne pamiątki” znalezione w Szczecinie. Wskazała np. halabardę wydobytą w latach 60. XX w. na ul. Bandurskiego, miecz znaleziony przy al. Wyzwolenia w 1964 r. i okładziny kuszy myśliwskiej odkryte przez archeologów w 1975 r. na zamku.
Uzbrojenie zgromadzone na wystawie „Oręż w państwie Gryfitów ze zbiorów MN w Szczecinie” to w dużej części zbiory przedwojennego Pommersches Landesmuseum w Szczecinie, które odziedziczyło kolekcję po Towarzystwie Historii i Starożytności Pomorza, działającym od 1824 r. Polscy muzealnicy przez lata przeszukiwali i inwentaryzowali magazyny gmachu, sprawdzali w archiwach pochodzenie przedmiotów.
– Na podstawie ksiąg inwentarzowych próbowaliśmy dopasować obiekty do opisów. Nie było zdjęć, gdzieniegdzie były rysunki – powiedziała Bądkowska. – W wielu przypadkach było to trudne, np. w opisach mieczy było tylko określone, że mają głownię, jelec i głowicę – zaznaczyła kuratorka. A takiemu opisowi odpowiadało dziesięć obiektów.
Bądkowska podkreśliła, że w dokumentacji zabytków wskazane było miejsce ich znalezienia, np. „wyłowiono z Odry”, „znaleziono w okolicach Kołobrzegu”. Wystawa opiera się przede wszystkim na znaleziskach archeologicznych z Pomorza przed i po 1945 r. Ale nie wszystkie obiekty zostały wytworzone na Pomorzu. W zbiorach MB są np. miecze wykonane w Niemczech czy np. rapiery w typie niderlandzko-szwedzkim z okresu wojny trzydziestoletniej. - Możemy się domyślać, że były to rapiery zgubione przez wojska szwedzkie – powiedziała kuratorka.
Podczas konserwacji obiektów, którą przez kilka lat prowadził Paweł Bosy, współpracujący z Bądkowską, odkrywano ich fascynującą historię. Tak było np. z kordem, który wyróżniała tarczka w formie muszki. Takie noże wytwarzano na Morawach. Kilka sztuk można oglądać w muzeach w Małopolsce.
- Główny cel konserwacji polegał na tym, aby zachować jak najwięcej na powierzchni obiektu. Dzięki temu udało nam się odkryć różne znaki, punce. Zdobyliśmy nowe informacje o obiektach, które na początku, kiedy były mocno zardzewiałe, wydawały nam się nieciekawe – podsumowała Bądkowska, opowiadając o ułamanym nożu, na którym odkryto znak raka, czyli puncę rzemieślnika wykonującego tę broń.
Konsultantem wystawy był prof. Andrzej Janowski, bronioznawca i archeolog Polskiej Akademii Nauk.
Wernisaż wystawy „Oręż w państwie Gryfitów” zaplanowano 15 stycznia (czwartek) o godz. 17. Ekspozycję będzie można oglądać przez 12 miesięcy w gmachu MN na Wałach Chrobrego. (PAP)
tma/ aszw/