Normandia, Francja, 4.06.2015 r. Grupy rekonstrukcyjne podczas akcji "Plaża Omaha". Inscenizacja zorganizowana została z okazji zakończenia II Wojny Światowej i lądowania Aliantów w Normandii przez Wargaming, fundację World War II Fundation oraz War History Online. Fot. PAP/Leszek Szymański
Plaże w Normandii na północy Francji, które były miejscem desantu aliantów 6 czerwca 1944 roku, znalazły się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Jest to zwieńczenie prawie 20-letnich starań. Turystyka historyczna jest w Normandii coraz popularniejsza, a teraz turystów może być jeszcze więcej.
Miejscem desantu aliantów było pięć plaż o kodowych nazwach: Utah, Omaha, Gold, Juno i Sword. Tworzą one niespełna 80-kilometrowy odcinek wybrzeża położony we francuskich departamentach: Manche i Calvados. O wpisaniu na listę UNESCO plaż i znajdujących się na nich miejsc zadecydował w niedzielę Komitet Światowego Dziedzictwa, obradujący w Korei Południowej.
Władze Normandii zabiegały o to od 2008 roku. We wniosku opisującym kandydaturę wskazano, że plaże są miejscem „pamięci o walce o wolność i pokój”, przyciągającym ludzi z całego świata.
Chodzi nie tylko o same plaże, lecz też o miejsca i obiekty lądowania wojsk alianckich w Normandii. To np. klif Pointe du Hoc, gdzie 6 i 7 czerwca rozegrała się bitwa między oddziałami amerykańskimi i wojskami niemieckimi. Inne obiekty to np. niemiecka bateria artyleryjska w Longues-sur-Mer, czy Port Mulberry, zbudowany przez aliantów z przetransportowanych do Normandii prefabrykatów (w Arromanches-les-Bains). Na plażach znajdują się też cmentarze i miejsca pamięci.
Jak podkreślił w rozmowie z agencją AFP Herve Morin, przewodniczący regionu Normandii, turystyka związana z pamięcią historyczną wciąż się rozwija.
Morin oceniał przed decyzją UNESCO, że jeśli będzie ona pozytywna, to turystyka odnotuje 15-procentowy wzrost.
W 2025 roku plaże i historyczne obiekty w Normandii odwiedziło prawie 1,8 mln osób. Jedną trzecią stanowili przybysze z zagranicy: Wielkiej Brytanii, USA, Niemiec. Napływ turystów przyniósł w 2022 roku (później nie prowadzono statystyk) dochód rzędu 700 mln euro, a także - 8400 miejsc pracy.
Z Paryża Anna Wróbel (PAP)