Kościół św. Stanisława Kostki w Nowym Jorku. Fot. PAP/Radek Pietruszka
Parafia pod wezwaniem św. Stanisława Kostki na nowojorskim Greenpoincie obchodzi 130-lecie istnienia. Proboszcz ks. Grzegorz Markulak CM powiedział w piątek PAP, że wspólnota trwa i pielęgnuje od lat te same wartości katolickie i patriotyczne.
Parafia św. Stanisława Kostki wywodzi swoje początki z 1896 roku, kiedy Polacy osiedlający się na Brooklynie tworzyli własne instytucje religijne i oświatowe. Według archiwum diecezji brooklyńskiej w latach 1896–1898 wspólnotę obsługiwano z parafii św. Kazimierza, a w 1898 roku jej proboszczem został ks. Leo Wysiecki.
Diecezjalny wykaz podaje właśnie 1898 rok jako datę powstania parafii narodowej dla polskich wiernych, sama parafia przyjmuje jednak rok 1896. Z tego roku pochodzi też szkoła związana z siostrami nazaretankami, której kontynuatorka, St. Stanislaus Kostka Catholic Academy, świętuje jubileusz wspólnie z parafią. Uroczystości obejmą m.in. niedzielny bankiet z udziałem ponad 200 parafian.
Obecny kościół przy 607 Humboldt Street poświęcony został 13 listopada 1904 roku, więc rocznica dotyczy początków wspólnoty, a nie wieku świątyni.
Jak poinformował PAP ks. Markulak, parafia skupia obecnie około 400 zarejestrowanych rodzin, a w niedzielnych mszach uczestniczy łącznie około 1200 osób. Wyjaśnił, że nie wszyscy wierni są zapisani do parafii, ponieważ ma ona charakter personalny, a nie terytorialny. Przyznał, że wyprowadzki Polaków wpływają na liczbę wiernych, ale część dawnych mieszkańców zachowuje w dzielnicy nieruchomości, a więź z kościołem podtrzymują także rodziny mieszkające poza Greenpointem.
– Są osoby, których rodzice czy dziadkowie byli tu chrzczeni i które chcą, żeby również ich dzieci i wnuki przyjmowały tutaj chrzest, przystępowały do pierwszej komunii czy brały ślub. To sentyment i rodzinna tradycja — wyznał PAP duchowny.
Parafia pozostaje miejscem uroczystości religijnych i patriotycznych, m.in. mszy z okazji Dnia Flagi, rocznicy Konstytucji 3 maja, Święta Niepodległości czy rocznicy męczeńskiej śmierci ks. Jerzego Popiełuszki. Według proboszcza jej oddziaływanie obejmuje Polonię w całym Nowym Jorku. Przypomniał wizyty prezydentów: Lecha Wałęsy, Lecha Kaczyńskiego, Andrzeja Dudy i Karola Nawrockiego, który 20 września uczestniczył we mszy z okazji jubileuszu.
– To pokazuje, że ta parafia nadal ma znaczenie, skoro przyjeżdżają do nas także politycy z naszej ojczyzny — ocenił w rozmowie z PAP.
Przy parafii działa Polska Szkoła im. Marii Konopnickiej, która obchodzi 106-lecie i kształci około 50 dzieci. Ks. Markulak zaznaczył, że spadek liczby uczniów nie oznacza zaniku zainteresowania polską edukacją, bo w szkole przy parafii świętych Cyryla i Metodego uczy się ponad 300 dzieci. Placówka uruchomiła oddział przedszkolny, do którego trafiają także dzieci z rodzin mieszanych.
– Dzieci są uczone tradycji, obyczajów, tożsamości i historii Polski — podkreślił proboszcz.
Przygotowania do jubileuszu objęły wydanie książki o historii parafii. Jak powiedział PAP ks. Markulak, praca nad nią pozwoliła mu poznać skalę zaangażowania pierwszych wiernych: w 1908 roku udzielono tu 934 chrztów, a obecnie jest ich 60–70 rocznie. Wspomniał o wpłatach po 50 centów, które stanowiły wówczas znaczną część zarobków ofiarodawców.
– Była duża determinacja ludzi, którzy chcieli mieć tutaj swoją parafię i swój kościół, msze odprawiane po polsku i udzielane sakramenty — dodał. Zanim powstał obecny kościół, nabożeństwa odbywały się w budynku szkolnym, w pomieszczeniu służącym dziś jako sala gimnastyczna.
Jubileusz jest według proboszcza przede wszystkim okazją do wdzięczności za pokolenia wiernych i ich działalność religijną, polonijną i patriotyczną. Porównał wiarę i codzienność do dwóch skrzydeł samolotu, podkreślając, że troska o sprawy materialne powinna iść w parze z życiem duchowym. Zmiany widzi głównie w dostępie do informacji, bo internet ułatwia dziś odnalezienie polskiej wspólnoty, jednak misja parafii pozostaje ta sama.
– Może trochę się zmienił świat, ale trwamy i pielęgnujemy dalej te same wartości, które były 130 lat temu — konkludował ks. Markulak.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)
ad/ san/