Uroczystości związane z odsłonięciem Pomników Ofiar Czerwca 1956 w Poznaniu w 1981 r. /NAC/ECS
Prezydent RP Karol Nawrocki weźmie udział w obchodach 70. rocznicy Poznańskiego Czerwca '56 – zapowiedział we wtorek w Poznaniu szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. W Poznaniu ma się odbyć także Szczyt Wolności i Solidarności z udziałem prezydentów innych państw europejskich.
Protest poznańskich robotników, który rozpoczął się 28 czerwca 1956 r., był jednym z najważniejszych wydarzeń w powojennej historii Polski. Robotnicy podjęli strajk generalny i zorganizowali demonstrację uliczną, krwawo stłumioną przez milicję i wojsko. Zginęło wówczas 58 osób.
W tym roku przypada 70. rocznica poznańskiego zrywu. We wtorek na konferencji prasowej szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz poinformował, że w obchodach weźmie udział prezydent RP Karol Nawrocki.
- Poznań to miejsce, w którym doszło do pierwszych masowych protestów przeciwko władzy komunistycznej w 1956 roku. I tak jak od kilku lat wszyscy w Polsce świętujemy i cieszymy się ze zwycięskiego powstania wielkopolskiego - prezydent Andrzej Duda nadał tym uroczystościom charakter państwowy, także i poprzez swoją obecność - tak pan prezydent Karol Nawrocki również chce, aby Poznań stał się miejscem pamięci o zrywie w duchu wolności i solidarności – mówił Przydacz.
Dodał, że w 70. rocznicę Poznańskiego Czerwca, „28 czerwca tutaj w Poznaniu prezydent Karol Nawrocki wspólnie z kilkoma prezydentami z regionu odda hołd protestującym. Ale odda także i hołd i cześć wszystkim Poznaniakom, którzy poświęcili swoje, w dużej części, i życie, w imię wartości, w imię wolności i solidarności”.
Minister wyraził nadzieję, że te obchody przypomną całej Polsce, ale także całemu regionowi Europy Środkowej i Wschodniej „z czym kojarzyć Poznań, z czym kojarzyć Wielkopolskę - właśnie z tym sercem do walki. Nie tylko z pracowitością, z której Wielkopolska jest znana, ale także z tym duchem wolności i solidarności”.
- W związku z tym, Szczyt Wolności i Solidarności odbędzie się właśnie tutaj, w czerwcu tego roku w Poznaniu, w ramach obchodów 70. rocznicy Poznańskiego Czerwca – powiedział.
Dodał, że drugą częścią uroczystości będzie przejazd prezydentów do pobliskiej Murowanej Gośliny do Parku Dzieje na inscenizację o historii Polski „Orzeł i Krzyż”.
Minister zaznaczył, że już od kilku dni w Poznaniu działania prowadzi specjalna grupa z Kancelarii Prezydenta przygotowująca wydarzenie. Dziania prowadzone są m.in. wspólnie z Urzędem Miasta Poznania.
Minister dopytywany o głowy państw, które spodziewane są na obchodach, odpowiedział, że „na pewno będą to przedstawiciele państw z regionu”.
- Jesteśmy tutaj w bliskim kontakcie z administracją prezydenta Litwy, Łotwy, Estonii. Mamy duże przekonanie, że będzie co najmniej tych trzech prezydentów Państw Bałtyckich, wspólnie z prezydentem będą świętować, ale jesteśmy także w kontakcie z innymi prezydentami państw regionu. Jeśli ta lista będzie się poszerzać, to oczywiście będziemy starali się w miarę możliwości informować – powiedział.
Dodał, że „im więcej prezydentów regionu przyjedzie do Poznania, tym więcej ludzi z Europy, z Europy Środkowej, dowie się o tym bohaterskim zrywie Poznaniaków, więc staramy się jak najszerzej o tym mówić”.
Minister Przydacz zaznaczył, że Szczyt Wolności i Solidarności, który ma się odbyć w Poznaniu, będzie dotyczył nie tylko kwestii historycznych, ale także – jak wskazał – „jak utrzymać bezpieczeństwo Europy Środkowej poprzez naszą współpracę, czy to w ramach NATO, czy to w ramach węższego już formatu”.
- Przypomnę, że to będzie w przeddzień szczytu NATO, który planowany jest na początkowe dni lipca w Ankarze, więc ta tematyka bezpieczeństwa w naturalny sposób będzie dominować, poza kontekstem historycznym, te rozmowy. Po drugie oczywiście także i współpraca w ramach Unii Europejskiej, w ramach Trójmorza, tam gdzie możemy współpracować ze sobą gospodarczo, infrastrukturalnie, tak żeby budować odporność naszych państw na poszczególne, na potencjalne zagrożenia, ale także i jednoczyć nasze potencjalne interesy gospodarcze – podkreślił.
Dodał, że Polskę z państwami Europy Środkowej łączy bardzo wiele. - Są oczywiście także i potencjalne elementy konkurencyjności, ale tutaj ta rozmowa w Poznaniu raczej będzie dotykać tego, co nas łączy, a nie tego, co nas potencjalnie może kiedyś dzielić – powiedział.
Minister dopytywany o współpracę m.in. z władzami Poznania – w kontekście różnic wynikających z przynależności partyjnej (prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak jest członkiem KO), zaznaczył, że „rzeczywiście polaryzacja polskiej polityki jest faktem, ja już nie chcę dokładać swoich opinii (…) ale są takie elementy naszej historii i zwłaszcza wydarzenia upamiętniające bohaterstwo, w tym wypadku bohaterstwo Poznaniaków, z całą pewnością nie są tym miejscem i tym momentem, aby jeszcze rozbudzać te podziały, których i tak już mamy wystarczająco dużo”.
Zastępca prezydenta Poznania Jędrzej Solarski podkreślił, że poza znanymi z wcześniejszych lat elementami obchodów rocznic Poznańskiego Czerwca, w tym roku głównym obchodom towarzyszyć będzie także bogaty program kulturalny, w tym m.in. spektakle w Teatrze Muzycznym, czy specjalny koncert Filharmonii Poznańskiej.
- Program jest niezwykle bogaty, a myślę, że w tę 70. rocznicę powinniśmy tutaj w kolebce wolności, polskości być razem – zaznaczył Solarski.
Obecny na konferencji prasowej kombatant Czerwca ’56 Marian Macutkiewicz podkreślił, że z tych, którzy brali udział w wydarzeniach w czerwcu 1956 roku, „którzy walczyli tutaj o wolność, chleb, niepodległość”, niewielu już pozostało.
- My to często nazywamy Poznański Czerwiec ‘56, ale to jest Poznańskie Powstanie Czerwiec ‘56. Od tego się zaczęło i jesteśmy z tego dumni (…) kiedy cała brać ruszyła w walce ze zniewoleniem, kiedy z zakładów Cegielskiego wychodzą robotnicy w drewniakach, w okulokach tak zwanych i ten stukot po bruku, który wzywał w zasadzie pozostałych mieszkańców Poznania do walki, do pozbycia się niewoli, która cały czas nad nami wisiała, czyli nad komunizmem, nad władzą sowiecką – mówił.
- Prosimy pamiętać, że w Poznaniu się to zaczynało i Poznań był tym miejscem, skąd ruszaliśmy na bój, na wyzwolenie, dzięki któremu w tej chwili żyjemy w takich czasach, jak żyjemy – dodał.
Szef wielkopolskiej Solidarności Jarosław Lange podkreślił, że „to nie gdzie indziej, ale właśnie w Poznaniu w 1956 roku, zaraz po wojnie, oddano ten pierwszy krok ku wolności”.
- Myślę, że warto o tym ciągle mówić, dlatego, że w istocie rzeczy nie tylko o wolność i o solidarność wówczas chodziło. Chodziło też o rzecz najważniejszą, a więc o godność drugiego człowieka, w sposób szczególny o godność człowieka pracy. Dzisiaj, kiedy w tym roku obchodzimy okrągłą 70. rocznicę, będziemy o tym oczywiście mówić, będziemy to wspominać, będziemy w sposób szczególny chcieli oddać hołd i cześć tym, którzy wówczas walczyli – mówił.
Poseł Szymon Szynkowski vel Sęk (PiS) przypomniał, że to będzie już czwarta wizyta prezydenta Nawrockiego w stolicy Wielkopolski. - W zasadzie nie ma, poza Warszawą i Gdańskiem, drugiego polskiego miasta, które tak często odwiedza prezydent, co traktuję jako szczególne docenienie roli Poznania; tej historycznej, kiedy poznaniacy po I wojnie światowej upomnieli się skutecznie o swoją polskość, o polskość naszego regionu wyrywając z rąk Niemiec Wielkopolskę właśnie dla Rzeczypospolitej Polskiej, po II wojnie światowej ten zryw, pierwszy masowy zryw robotników Poznańskiego Czerwca ‘56 roku – podkreślił. (PAP)
ajw/ lm/