Kościół kolegiacki św. Ottona i zamek książęcy przed 1575 r. Fot. See page for author, Public domain, via Wikimedia Commons
W północno-zachodnim narożniku Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie archeolodzy zabezpieczają pozostałości fundamentów i murów średniowiecznego kościoła św. Ottona. Cenne relikty zostaną zaznaczone w nawierzchni modernizowanych zamkowych dziedzińców.
Prace konserwatorskie i budowlane na Dziedzińcu Głównym i Dziedzińcu Menniczym odsłaniają kolejne ślady historii zamkowego wzgórza w Szczecinie. W środę zaprezentowano efekty prowadzonej od maja br. modernizacji, m.in. głęboki na 4 m wykop w północno-wschodnim narożniku Zamku oraz pozostałości kościoła św. Ottona w narożniku północno-zachodnim.
- Zostały odsłonięte relikty absydy kościoła św. Ottona z połowy XIV wieku i fragment otaczającego go muru obwodowego. Fundament absydy jest kamienny. Mamy tam przypory. Jedna z przypór została zniszczona przez studnię posadowioną tu w latach 80-90 XX wieku – wyjaśnił Marek Dworaczyk, inspektor nadzoru archeologicznego Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie.
Dworaczyk zapowiedział, że przypora zostanie odtworzona, a ślady po średniowiecznym kościele będą wyeksponowane w zmodernizowanej nawierzchni dużego zamkowego dziedzińca. - Pięć metrów od muru absydy znajduje się mur obwodowy. Nawet nieźle jeszcze zachowany, mimo zniszczeń przez późniejszą infrastrukturę techniczną. Kiedy będzie kolejny etap modernizacji, Dziedzińca Menniczego, tam będzie w dużo większej części odkryty – zaznaczył archeolog. Zapowiedział, że mur zostanie zabezpieczony, przykryty matą i zasypany warstwą utwardzającą, a dopiero później podbudową nawierzchni dziedzińców.
Zamkowy kościół św. Ottona powstał w latach 1346-1347, ufundowany przez księcia Barnima III. Świątynia została rozebrana w drugiej połowie XVI w. podczas renesansowej przebudowy Zamku. W skrzydło północne wkomponowano nową kaplicę książęcą, która funkcjonowała przez kolejne stulecia. Kościół i cały Zamek spłonęły w 1944 r., podczas nalotów bombowych. W wyniku powojennej odbudowy w miejscu kościoła powstała Sala Bogusława X, w której organizowane są koncerty i inne wydarzenia artystyczne.
Modernizacja zamkowych dziedzińców pozwala archeologom zajrzeć w głąb wzgórza, na którym od IX w. istniał słowiański gród, a później drewniany dwór księcia pomorskiego. W rozmowie z PAP Dworaczyk przypomniał, że znajdowano tu również ślady kultury łużyckiej.
- Odkrywamy kolejne warstwy. Obecne zamkowe dziedzińce są około 7 metrów wyżej – podkreślił.
W północno-wschodnim narożniku archeolodzy wkopali się już ponad 4 metry. Natrafili, jak wyliczał Dworaczyk, na paciorki ze szkła i kamieni półszlachetnych, które zostaną poddane szczegółowym analizom. Dokopano się też do miejsca przetopu rudy żelaza. - Funkcjonowało tu przez kilka dekad. Kuźnia cięgnie się w dół. Obok są piec i moszczenia z drewna – opisywał Dworaczyk, wskazując odkryte konstrukcje. - W tej części [wzgórza] była głównie cześć gospodarcza, a wyżej mieliśmy zabudowę zamku średniowiecznego - wyjaśnił.
Modernizacja dziedzińców Zamku w Szczecinie ma zakończyć się wiosną 2028 r. Wykonawcą prac jest firma TELMAX E.R. Gliszczyńscy sp. j. Wartość kontraktu przekracza 31 mln zł. Marszałek Województwa Zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz w środę, podczas wizyty na placu budowy, podkreślał, że inwestycja w 85 proc. jest finansowana z funduszy UE i obejmuje szeroki zakres prac.
- To nie jest tylko wymiana nawierzchni, ale kompleksowa organizacja zarówno gospodarki wodno-ściekowej, jak i wszelkich innych instalacji, zabezpieczenie fundamentów, odtworzenie ubytków w murach wewnętrznych – wyliczył Geblewicz. - Robimy to również po to, żeby zabezpieczyć Zamek i całe wzgórze w przyszłości. To była jedna z rekomendacji służb technicznych po katastrofie, która zdarzyła się w 2017 r. – przypomniał marszałek.
W maju 2017 r. w północnej części Zamku zapadł się jeden z filarów, który „pociągnął” fragmenty stropów. Zabezpieczenie i remont północnego skrzydła, w tym tarasów i zamkowej skarpy, pochłonęły ok. 100 mln zł. Prace zakończono jesienią 2025 r. Marszałek podkreślił, że dzięki zrealizowanym wcześniej inwestycjom Zamek w czasie przebudowy dziedzińców może normalnie funkcjonować. Dostępne są historyczne sale, wszystkie wystawy oraz Opera na Zamku.
Modernizacja dziedzińców, obejmująca ok. 4300 m kw., ma zapewnić pełną dostępność do wszystkich części Zamku, poprawić bezpieczeństwo i komfort uczestników organizowanych tu wydarzeń, ochronić zabytek przed degradacją infrastrukturalną. Zakres pras obejmuje m.in. wykonanie systemu odprowadzenia wód opadowych, izolację przeciwwodną ścian piwnic, remont i przebudowę sceny; remont i odtworzenie schodów, posadzek krużganków i elementów, budowę nowych instalacji (elektrycznej, oświetlenia, teletechniki, wodociągowej itd.), przebudowę bram.
- Problemy, które napotykamy, to mnóstwo niezinwentaryzowanych instalacji z różnych okresów. Z lat 50, 70, 90 XX w. Ale roboty idą zgodnie z harmonogramem, termin realizacji nie jest zagrożony – zapewniła Katarzyna Walczak z firmy wykonującej prace budowlane. (PAP)