Obraz ilustrujący podpisanie deklaracji niepodległości autorstwa Johna Trumbulla (1819). Źródło: pl.wikipedia
Sejm RP podkreśla, że przyjaźń polsko-amerykańska jest ważna dla społeczeństwa polskiego i uznawana ponad politycznymi podziałami - głosi przyjęta w piątek przez posłów uchwała z okazji 250. rocznicy powstania USA. W Sejmie obecny był ambasador USA Thomas Rose.
Za przyjęciem uchwały zaproponowanej przez sejmową komisję spraw zagranicznych było 428 posłów, nikt nie był przeciw, 3 osoby wstrzymały się od głosu.
W związku z głosowaniem nad tą uchwałą do Sejmu gościnnie przybyli ambasador USA w Polsce Thomas Rose, były ambasador USA w Polsce Stephen Mull, byli ambasadorzy Rzeczypospolitej Polskiej w Stanach Zjednoczonych - Marek Magierowski i Ryszard Schnepf, a także amerykańscy dyplomaci z ambasady USA w Warszawie.
Przed przystąpieniem do głosowania marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zaznaczył, że uchwała „przypomina ważną datę dla całego świata, dla demokracji i wolności”.
- Odwaga Ojców Założycieli Stanów Zjednoczonych i wizja budowy nowego, sprawiedliwego świata inspirowała wiele pokoleń ludzi na świecie. To święto idei, która przed 250 laty zmieniła historię. W tym szczególnym dniu korzystamy z okazji, aby pozdrowić naród amerykański i wyrazić swoją wdzięczność za wsparcie dla naszej wolności i demokracji i niech te wartości będą fundamentem naszych wspólnych działań - powiedział marszałek Sejmu.
Po przyjęciu uchwały Rose w oświadczeniu opublikowanym przez ambasadę USA wyraził wdzięczność za stanowisko Sejmu. Amerykański dyplomata zwracając się do marszała Sejmu oraz szefa komisji spraw zagranicznych Pawła Kowala napisał, że „był świadkiem wielu pamiętnych chwil w swoim życiu, lecz niewiele z nich poruszyło go tak głęboko jak moment, w którym wybrani przedstawiciele narodu polskiego podczas pełnej sesji Sejmu oddali hołd Stanom Zjednoczonym Ameryki oraz trwałej, 250-letniej przyjaźni łączącej nasze dwa wielkie narody”.
„Ten wyraz przyjaźni i solidarności nie był jedynie gestem dyplomatycznym — stanowił silne potwierdzenie wyjątkowej więzi łączącej nasze kraje: więzi ukształtowanej przez wspólne ideały, umocnionej wspólnymi poświęceniami i podtrzymywanej przez pokolenia Amerykanów i Polaków wierzących, że wolności zawsze warto bronić” - napisał Rose.
Dodał, że „gdy Ameryka świętuje 250 lat niepodległości, czyni to z ogromną wdzięcznością wobec przyjaciół, którzy stali u ich boku”. „Niewiele narodów okazywało większą lojalność, odwagę i przekonanie niż Polska. W imieniu Prezydenta Trumpa oraz narodu amerykańskiego pragnę powiedzieć, że jesteśmy głęboko poruszeni i zaszczyceni, mogąc mieć tak wyjątkowych przyjaciół, sojuszników i partnerów w Rzeczypospolitej Polskiej” - dodał ambasador.
„Państwa hołd uczynił więcej niż tylko uhonorowanie Ameryki. Przypomniał nam, jak wielkim szczęściem jest mieć Polskę jako przyjaciela i sojusznika, oraz umocnił nasze postanowienie, by pozostać godnymi zaufania i przyjaźni, jakimi obdarzył nas naród polski. Jeszcze raz dziękuję za ten niezwykły wyraz przyjaźni. Naród amerykański szybko o nim nie zapomni, ja również nie” - zakończył Rose.
W uchwale Sejm podkreślił, że „przyjaźń polsko-amerykańska jest ważna dla społeczeństwa polskiego i uznawana ponad politycznymi podziałami”. „W szczególną 250. rocznicę powstania Stanów Zjednoczonych Ameryki i związanych z tym relacji pomiędzy naszymi narodami życzymy narodowi amerykańskiemu pomyślności w duchu ideałów, które ukształtowały życie państwowe Stanów Zjednoczonych” - głosi uchwała.
Przypomniano w niej, że 250 lat temu, 4 lipca 1776 r., amerykański Kongres przyjął Deklarację niepodległości USA, co poprzedzało przyjęcie Konstytucji Stanów Zjednoczonych.
Wskazano także, że „umiłowanie wolności i wspólne rozumienie ideałów demokratycznych spowodowały, że bohaterowie walki o niepodległość Polski włączyli się w rewolucję amerykańską i walkę o niepodległość Stanów Zjednoczonych Ameryki”. „Tadeusz Kościuszko i Kazimierz Pułaski swoimi licznymi inicjatywami pomagali w obronie niepodległości młodego państwa amerykańskiego. Także w późniejszym okresie polsko-amerykańskie braterstwo broni było wielokrotnie wypróbowane i zostało przypieczętowane ofiarą żołnierzy obu narodów podczas wspólnych misji bojowych” - zaznaczono.
W projekcie uchwały Sejm „z uznaniem podkreśla rolę Polonii amerykańskiej” oraz z „szacunkiem i wdzięcznością wspomina rolę Stanów Zjednoczonych w odzyskaniu przez Polskę niepodległości po I wojnie światowej”. Stanowisko USA - wskazano - przyczyniło się do realizacji tego zamierzenia kilku pokoleń Polaków.
„Sejm Rzeczypospolitej Polskiej przypomina wagę współczesnych relacji parlamentarnych z Kongresem Stanów Zjednoczonych. Podkreślamy, że międzypaństwowe stosunki polsko-amerykańskie oparte na realizacji wspólnych ideałów, są fundamentalne dla bezpieczeństwa naszego państwa. Polska jest ważnym sojusznikiem USA, szczególnie na wschodniej flance Paktu Północnoatlantyckiego. Temu służy trwała obecność żołnierzy Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych w naszym kraju” - zaznaczono.(PAP)
kos/ ef/ mro/