Pokój Zegarmistrzów Królewskich /źródło: Zamek Królewski
Od 21 października 2026 roku w Zamku Królewskim w Warszawie można zwiedzać nową stałą ekspozycję – Pokój Zegarmistrzów Królewskich. Zaprezentuje ona wyjątkową kolekcję dawnych zegarów oraz historie zegarmistrzów – mistrzów precyzji i kunsztu związanych przez stulecia z Zamkiem i królewskim dworem.
Jednym z punktów wyjścia do tej opowieści jest zegar na Wieży Zegarowej, który działał od 1622 roku i należał do publicznych czasomierzy tworzących warszawską sieć czasu. W 1816 roku, po remoncie i przebudowie mechanizmu przez Franciszka Gugenmusa, jego wskazania uznano za oficjalny wzorzec czasu urzędowego w Warszawie. Według zamkowego zegara regulowano czasomierze na wieżach kościelnych i w witrynach warszawskich pracowni zegarmistrzowskich. W 1845 roku rolę wzorca czasu dla miasta przejął dokładniejszy zegar ratusza na Placu Teatralnym.
Przez kolejne stulecia z królewską rezydencją związani byli wybitni przedstawiciele tego fachu: Salomon Krigner, Karl Christoph Krüger, Daniel Schepcke, Franciszek Gugenmus i jego syn Antoni, a później członkowie rodu Lilpopów. Łączyli wiedzę techniczną, precyzję i niezwykły kunszt; tworzyli czasomierze dla władców i królewskiego dworu.
Ekspozycja prezentuje dawne czasomierze: zegary kaflowe, karetowe i zegarki kieszonkowe. Są wśród nich zarówno dzieła zegarmistrzów związanych z polskim dworem królewskim, jak i znakomite przykłady europejskiego zegarmistrzostwa. Pochodzą z różnych ośrodków – m.in. Warszawy, Wilna, Krakowa, Lublina, Lwowa, Gdańska, Torunia, Królewca, Wrocławia, Drezna, Paryża i Londynu, a także ze Szwajcarii – i pozwalają prześledzić, jak między warsztatami krążyły wiedza, rozwiązania techniczne i formy artystyczne.
Szczególne miejsce zajmują zegary kaflowe – jedna ze specjalności zegarmistrzów działających w XVII i XVIII wieku na ziemiach Rzeczypospolitej. Dziś zachwycają dekoracyjnością, lecz w swojej epoce były również zaawansowanymi urządzeniami. Precyzyjne i odporne na wstrząsy mogły towarzyszyć właścicielom w podróży. Zastosowane w nich rozwiązania stały się ważnym etapem rozwoju prowadzącego do zegarów karetowych, kieszonkowych, a w dalszej perspektywie także zegarków naręcznych.
Ich wyjątkowość nie kończy się na obudowie. Nie ma dwóch identycznych zegarów – każdy jest efektem pracy wielu specjalistów: zegarmistrzów, odlewników, grawerów, cyzelerów, ślusarzy i złotników. Misternie opracowywano także elementy ukryte we wnętrzu mechanizmu. Na XVII-wiecznych nakładkach i kokach, czyli elementach osłaniających serce zegara, pojawiały się delikatne wici z liśćmi, kwiatami i owocami poziomek. Ten ornament wykorzystany został we współczesnej aranżacji Pokoju.
Autorką aranżacji jest Katarzyna Krakowiak-Bałka, a kustoszem kolekcji – Konrad Nawrocki. Inspiracją dla artystki stał się ornament poziomkowy obecny w dekoracji XVII-wiecznych mechanizmów zegarowych. Motyw gałązek został zwielokrotniony aż pięćset razy.
Gablota z kolekcją zegarów i zawieszona nad nią instalacja układają się w formę klepsydry, jednego
z najstarszych urządzeń służących do odmierzania czasu, natomiast sześciobok powtarza kształt większości prezentowanych zegarów kaflowych. Aranżację dopełnia warstwa dźwiękowa złożona z dwunastu krótkich utworów opracowanych na podstawie nagrań zegarów prezentowanych na ekspozycji. Także elementy plastyczne aranżacji są efektem pracy rzemieślników – miękkie tkaniny otaczające wnętrze plisowano w niewielkim francuskim warsztacie, a metalowe części zostały ręcznie wypolerowane.
"Pokój Zegarmistrzów Królewskich zapowiada nową ekspozycję zamkowych kolekcji rzemiosła artystycznego we współczesnych interpretacjach. Do współpracy przy kolejnych częściach ekspozycji Zamek zaprosił artystki i artystów, którzy opracowują koncepcje prezentację wiodących kolekcji w ścisłej współpracy z zespołem kustoszek i kustoszy" – mówi dr Jarosław Trybuś, zastępca dyrektora ds. muzealnych i programowych.
Zegary są własnością Zamku Królewskiego w Warszawie, Fundacji Zbiorów im. Ciechanowieckich i Fundacji Teresy Sahakian.