Portret Stanisława Staszica, fot. wikipedia
Słynął z mieszczańskiej zapobiegliwości, część zgromadzonego majątku przeznaczył m.in. na pomnik Kopernika. Stanisław Staszic został na mocy uchwały Sejmu RP patronem 2026 roku. 20 stycznia mija 200. rocznica jego śmierci.
Uważany przez niektórych za dziwaka, wyśmiewany z powodu skąpstwa, prawdziwego uznania doczekał się dopiero po śmierci. W jego pogrzebie wzięło udział podobno aż 14 tysięcy Warszawiaków, a całą – 13-kilometrową - trasę sprzed pałacu przy Krakowskim Przedmieściu, który dziś nosi jego imię aż na cmentarz na Bielanach trumnę nieśli członkowie Towarzystwa Przyjaciół Nauk i akademicy. Staszic sam to miejsce spoczynku sobie upatrzył – podczas pieszych spacerów. Prosty grobowiec do dziś znajduje się przy dawnym kościele kamedułów.
W wygłaszanych nad mogiłą panegirykach chwalony był jako „wzorowy urzędnik”, „dobry i prawy obywatel”, „przyjaciel ludu”, „wzorowy syn ojczyzny” i „rzadki dobroczyńca”. Ten ostatni nieformalny tytuł nadano mu, gdy się okazało, że w testamencie część majątku podzielił między fundusze założycielskie domu zarobkowego dla ubogich i Szpitala Dzieciątka Jezus, pomnik Mikołaja Kopernika, Instytut Głuchoniemych i Szpital Marcinkanek. Wykonawcy testamentu znaleźli w mieszkaniu zmarłego worki ze złotymi monetami. Po przeliczeniu okazało się, że ich wartość to sześć całorocznych ministerialnych pensji Staszica. Takie uposażenie pobierał on w ostatnich latach życiach jako minister stanu Królestwa Polskiego. Wcześniej był ministrem stanu i członkiem Izby Edukacyjnej za czasów Księstwa Warszawskiego, a po nastaniu Królestwa Polskiego - zastępcą ministra oświaty.
Osoby ze znacznie większymi od niego dochodami często były zadłużone po uszy, ale Staszic z mieszczańską zapobiegliwością, którą wyniósł z rodzinnego domu, nie tylko nigdy nie żył ponad stan, ale potrafił pieniądze zainwestować – przeważnie lokując je na bankowych lokalach. Z tego powodu Staszic bywał nazywany pierwszym polskim kapitalistą. Jak sam wyjaśnił, pierwsze większe kwoty zaoszczędził dzięki dobrym zarobkom u Zamoyskiego. „Przez lat siedemnaście w tym domu zostając, nie potrzebowałem czynić żadnych na siebie wydatków, mając wszystkie po temu wygody; a przy tym ciągły, a zawsze jednakowy sposób mojego życia nie zdalał mię nigdy od szczupłych, a raz na zawsze obranych dla mojej osoby potrzeb. Miałem dawniejszego majątku kilka tysięcy czerwonych złotych. JW. (Jaśnie Wielmożna) Ordynatowa Zamoyska, która wielu innych w jej domu zasłużonych opatrzyła losy, stała się również i dla mnie dobroczynną. Darowała mi dwakroć sto tysięcy złotych. Te pieniądze, równie jako dawniejszy mój majątek i to, co przez rządną oszczędność zebrałem sobie, starałem się umieścić w różnych domach”.
Badaczom nie udało się ustalić dokładnej daty urodzenia Stanisława Staszica. Został ochrzczony 6 listopada 1755 r. (w kościele pw. Św. Janów w Pile), więc zapewne przyszedł na świat dzień lub kilka dni wcześniej. Pochodził z mieszczańskiej rodziny, jego dziadek i ojciec byli burmistrzami Piły. Po pierwszym rozbiorze Polski, gdy to miasto przypadło Prusom, Staszic stał się formalnie poddanym króla pruskiego. Wykształcenie zdobył w seminarium duchownym w Poznaniu, a pogłębił je podczas studiów w Lipsku, Getyndze i Paryżu. Przyjął święcenia kapłańskie, ale prowadził świecki tryb życia. W 1781 r. został nauczycielem i wychowawcą dzieci Andrzeja Zamoyskiego, jednego z bardziej wpływowych magnatów polskich tamtej epoki, który w początkach panowania Stanisława Augusta Poniatowskiego był kanclerzem wielkim koronnym.
Praca na dworze Zamoyskiego ułatwiła Staszicowi podróże zagraniczne. Podczas jednej z pierwszych wypraw – w latach 1790-1791 - zobaczył m.in. Rzym, Neapol i znajdujący się wtedy akurat w fazie aktywności Wezuwiusz. Z notatek, jakie sporządził, można się sporo dowiedzieć zarówno o miejscach, które odwiedził, jak i o poglądach autora. Rzymem, a właściwie merkantylnym nastawieniem jego gospodarzy, był rozczarowany. „Zatrzymano nas w bramie. Rzecz obrażająca każdego, kto myśli. Trzysta mil jadąc, chcąc odwiedzić miejsce i ciało św. Piotra, zamiast gościnności od następcy tego świętego odbieramy w bramie napaść od zbirów, którzy nie puszczają nas - nawet jak w krajach despotów - do domu, ale prosto zamiast do miejsca łaski, prowadzą do miejsca zdzierstwa, do celni, gdzie wszystko powtórnie przez godzinę rozrzucają, plądrują, psują, zamki odbijają. (…) Ja przecież, więcej pobożny, opuściłem wszystko, posłałem do celni powóz, a sam zaraz najpierwszy poszedłem odwiedzić ciało święte, to jest kościół św. Piotra.”
Wzorem Zamoyskiego, który był jedną z ważniejszych postaci w obozie próbującym dokonać reformy Rzeczpospolitej, Staszic też się zaangażował w sprawy publiczne. Okazją był obradujący od 1788 r. Sejm, później nazwany Czteroletnim. Swoje poglądy Staszic przedstawił w 1790 r. w „Przestrogach dla Polski”. Szansą na wzmocnienie kraju były jego zdaniem centralistyczne rządy.
Staszic nie był jedynie teoretykiem w dziedzinie polityki. Sam realizował swoje idee na gruncie społecznym. W 1816 r. założył Towarzystwo Rolnicze Hrubieszowskie. Było ono swego rodzaju spółdzielnią zrzeszająca początkowo ponad 300 gospodarzy. Chłopi zostali zwolnieni z pańszczyzny, każdy posiadał własne gospodarstwo. Wszyscy byli zobowiązani do wzajemnej pomocy, szczególnie w wypadku klęsk żywiołowych. W wielkiej polityce wspierał reformy Sejmu Czteroletniego, które miały na celu wzmocnienie polityczne, gospodarcze i militarne Rzeczpospolitej. W latach 1807 - 1824 zajmował się edukacją. Był członkiem Izby Edukacyjnej, Komisji Rządowej Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Współtworzył warszawskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk. Ufundował jego siedzibę i przewodniczył mu od 1807 r. Był współorganizatorem Uniwersytetu Warszawskiego w 1816 r. i Akademii Górniczej w Kielcach. Przyczynił się do rozwoju przemysłu i górnictwa. Nie tylko inicjował powstanie Staropolskiego Okręgu Przemysłowego w Świętokrzyskim czy odnowienie tradycji górnictwa węgla kamiennego na terenie dzisiejszej Dąbrowy Górniczej, ale sam zajmował się badaniami geologicznymi. Uważany jest za pierwszego polskiego geologa. W 1815 r. wydał dzieło "O ziemiorództwie Karpatów". W 1818 r. został odznaczony Orderem Orła Białego. Jest patronem około dwustu szkół w Polsce, a także Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Ma swoje pomniki w kilkunastu miastach, w rodzinnej Pile aż dwa, a oprócz tego muzeum swojego imienia. Zmarł 20 stycznia 1826 r. (PAP)
jkrz/ aszw/ lm/
