Wysokogórskie Obserwatorium Meteorologiczne im. Tadeusza Hołdysa na Śnieżce. Zdjecie z lipca 2024 r. Fot. PAP/Maciej Kulczyński
Optymizm, intuicja, fascynacja nowoczesnością, ale i naturą - tak mówi o twórczości prof. Witolda Lipińskiego, współautora budynku obserwatorium IMGW na Śnieżce, dr hab. Łukasz Wojciechowski z Wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej. To odważne projekty, które nazywam „supermodernizmem” – dodał PAP architekt.
Na początku kwietnia IMGW PIB ogłosił przetarg na remont i przebudowę Wysokogórskiego Obserwatorium Meteorologicznego na Śnieżce. W ramach inwestycji tzw. dolny dysk zostanie przygotowany do ponownego otwarcia punktu gastronomicznego dla turystów. Restauracja działała tam do 2015 r. Planowana przebudowa to kolejny etap przywracania świetności obserwatorium - symbolowi Karkonoszy, realizacji wybitnego projektu architektonicznego autorstwa prof. Witolda Lipińskiego.
Należał on do grona uznanych architektów, którzy byli pierwszymi po wojnie rocznikami absolwentów Wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej. Oprócz Lipińskiego to m.in. Jadwiga Grabowska-Hawrylak, Krystyna i Marian Barscy czy Maria i Igor Tawryczewscy. – Oni dostali niesamowitą okazję budowy powojennego Wrocławia. Cechowały ich, a Lipińskiego w szczególności, optymizm, odwaga, chęć eksperymentowania – podkreślił w rozmowie z PAP dr hab. Łukasz Wojciechowski.
Najbardziej znaną realizacją Lipińskiego jest budynek Wysokogórskiego Obserwatorium Meteorologicznego IMGW na Śnieżce (1603 m n.p.m.). Współautorem powstałego w latach 60. XX w. projektu jest Waldemar Wawrzyniak, również architekt z Politechniki Wrocławskiej. Charakterystyczny, budzący futurologiczne skojarzenia budynek składa się z trzech połączonych dysków. Budowę ukończono w 1974 r. Dziś obserwatorium jest symbolem Karkonoszy umieszczanym na wszystkich możliwych pamiątkach kupowanych przez turystów odwiedzających najwyższe pasmo górskie Sudetów.
- W tym projekcie widać fascynację kosmosem; powstał on w latach 60., okresie rozwoju technologii i pierwszych eksploracji przestrzeni kosmicznej - wskazał Wojciechowski.
Budynków o podobnej estetyce jest w Sudetach więcej. W latach 60. rozpoczęto budowę (ukończoną w 1973 r.) obiektu łączącego funkcje hotelu, restauracji i nadajnika telewizyjnego na szczycie Ještěd w Czechach w Sudetach Zachodnich. Projekt autorstwa Karela Hubáčeka również nasuwa skojarzenia z kosmosem. Z tego samego okresu pochodzi budynek położony na szczycie Praděd w czeskich Sudetach Wschodnich. Tam również obiekt łączy funkcję wieży telewizyjnej z hotelem i restauracją. Budynki w podobnej, futurystycznej estetyce powstały w tym okresie też na obszarze byłej NRD, projektowane przez architekta Ulricha Müthera.
Wojciechowski zwrócił uwagę, że twórczość Lipińskiego wymyka się łatwemu zaszufladkowaniu. – Ja nazywam jego twórczość „supermodernizmem”. Lipiński był poszukujący, a przy tym odważny i eksperymentujący – mówił architekt. Wskazując na inspiracje zachodnimi architektami zza żelaznej kurtyny, Wojciechowski wymienił amerykańskich twórców: Eero Saarinena oraz Franka Lloyda Wrighta.
Wrocławski architekt wskazał również na fascynację Lipińskiego lotnictwem i obecność tego wątku w jego projektach. – On latał na szybowcach. A w jego projektach widać obłe kształty, które mogą się kojarzyć z kadłubami samolotów lub innych statków latających. Jego projekty były przy tym płynne i mocno wpisywały się w krajobraz, w tym krajobraz górski – mówił architekt. Widać to szczególnie w szkicach Lipińskiego przedstawiających struktury osadzone w zróżnicowanej topografii.
Zwrócił też uwagę na zainteresowanie Lipińskiego naturą. – Co ciekawe, był jednym z pierwszych we Wrocławiu architektów, którzy mówili o rozwiązaniach ekologicznych. Bardzo ważnym elementem jego domu – wilii igloo - był ogród – mówił Wojciechowski.
W kilkudziesięcioletniej historii „spodków” na Śnieżce zdarzyła się katastrofa budowalna. W marcu 2009 r. dysk górny zawalił się i oparł na środkowym. Konstrukcja nie wytrzymała obciążeń związanych ze zabierającą się na dysku szadzią i śniegiem oraz silnym wiatrem. Remont budynku obserwatorium po katastrofie trwał dwa lata, a konstrukcja górnego dysku została tak wzmocniona, aby wytrzymać kilka razy większe obciążenia. (PAP)