Warszawa. Pałac Saski, 1940 r./NAC
Pałac Saski powinien być nowym centrum Warszawy, jedno z najważniejszych miejsc stolicy. Zmieniamy całą koncepcję tego miejsca. To musi być miejsce otwarte dla ludzi – powiedziała w środę minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska.
Podczas rozmowy w TVP Info Marta Cienkowska została zapytana m.in. o to, co dzieje się z odbudową Pałacu Saskiego w Warszawie. – Proces cały czas trwa. W tym momencie prowadzimy badania archeologiczne – podkreśliła. Wyjaśniła, że w ich trakcie odnajdywane są „bardzo poważne artefakty, które muszą zostać zakonserwowane, odkryte, przebadane”.
Zapewniła ponadto, że „zejścia z drogi odbudowy nie ma i nie będzie”, zwracając uwagę, że do tego zobowiązuje ustawa. - Ale to, co chcielibyśmy zrobić w Pałacu Saskim, zupełnie różni się od tego, co zaplanowały tam rządy Prawa i Sprawiedliwości – dodała.
Jej zdaniem Pałac Saski powinien być „nowym centrum Warszawy”. – To powinien być pałac otwarty na ludzi, z którego korzystają mieszkańcy Warszawy, całej Polski i turyści. To powinno być miejsce, które jest otwarte, które ma takie instytucje kultury, do których się przychodzi z przyjemnością. To miejsce po prostu musi żyć – podkreśliła Cienkowska.
Poinformowała także, że pomysł na to, co powinno być w Pałacu Saskim zostanie zaprezentowany niebawem. – Zmieniamy całą koncepcję tego miejsca. Nie może być ono tylko i wyłącznie dla urzędników, ale to musi być miejsce otwarte dla ludzi – powiedziała.
Wskazała, że w tej kwestii jest w dialogu z prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim. – To będzie jedno z najważniejszych miejsc stolicy – dodała.
Szefowa resortu kultury została także zapytana o projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny, przygotowany przez MKiDN, a który rząd przyjął w ubiegły wtorek. Projekt wprowadza ubezpieczenia społeczne dla artystów o najniższych dochodach.
- To nie jest tak, że wymyślamy coś zupełnie z kosmosu. My po prostu w końcu zauważamy pracę artystyczną i mówimy, że to jest praca. Oczywiście praca specyficzna, od projektu do projektu, od zlecenia do zlecenia – powiedziała Cienkowska.
Oceniła, że „to powinno zostać załatwione dawno temu”. – Załatwiamy to teraz. W końcu mamy skuteczny rząd, który jest w stanie wprowadzić takie rozwiązania – dodała.
Na uwagę, że tym projektem „rozhuśtała emocje społeczne”, Cienkowska podkreśliła, by „nie nabierać się na to »polityczne kibolstwo«, które jest w przestrzeni publicznej”. – To są ludzie, którzy nie wiedzą, co mówią. Walą na oślep po to, żeby rozbudzać emocje ludzi, którzy nawet nie przeczytali tej ustawy oraz jej założeń – powiedziała szefowa MKiDN.
Przekazała także, że maksymalnie takim wsparciem może być objętych 21 tys. osób w Polsce.
Zapytana z kolei o przyszłość Polskiej Fundacji Narodowej, Cienkowska poinformowała, że cały czas trwają rozmowy na ten temat. – Polska Fundacja Narodowa na pewno przetrwa. Pytanie, czy w takiej formie, w jakiej jest teraz. Moim zdaniem musimy zacząć rozmawiać o tym, jakie cele powinna ona mieć w przyszłości, za co powinna być odpowiedzialna – powiedziała.
Oceniła także, że „koncept był dobry, natomiast jego realizacja przez Prawo i Sprawiedliwość pozostawia wiele do życzenia”. (PAP)
akr/ dki/