Prezydent Lech Wałęsa i Mieczysław Wachowski w Sejmie, 2001 r. Fot/ PAP/JANUSZ MAZUR
Sejm spróbuje w piątek odrzucić weto prezydenta Karola Nawrockiego; w tej kadencji dwukrotnie się to nie udało. W przeszłości posłowie odrzucili 14 wet Lecha Wałęsy, trzy Aleksandra Kwaśniewskiego i siedem Lecha Kaczyńskiego.
W piątek Sejm będzie głosował nad wnioskiem o odrzucenie weta prezydenta do obszernej nowelizacji Kodeksu postępowania karnego z 27 lutego br. i innych ustaw. Reforma dotyczyła m.in. zakazu korzystania z nielegalnych dowodów oraz ograniczenia tymczasowych aresztów.
Dotąd Sejm dwukrotnie bezskutecznie próbował odrzucić weto Nawrockiego – w grudniu nie udało się zebrać większości 3/5 głosów potrzebnej do odrzucenia weta do ustawy o kryptoaktywach, a następnie do tzw. ustawy łańcuchowej.
Samo głosowanie nad wetem oznacza powrót do praktyki stosowanej ostatnio w Sejmie VII kadencji. W okresie prezydentury Andrzeja Dudy jego weta nie były w ogóle poddawane pod głosowanie.
Do czasu uchwalenia Konstytucji w 1997 r. do odrzucenia weta konieczna była większość 2/3 głosów, co czyniło to zadanie trudniejszym niż przy obecnej większości 3/5.
Mimo to w przypadku prezydenta Lecha Wałęsy - jak podał w swojej publikacji „Weto ustawodawcze w III RP – wymiar normatywny i empiryczny. Próba bilansu” politolog Andrzej L. Piasecki, udało się 14 razy odrzucić jego weta. Np. w 1991 r. w Sejmie kontraktowym (X kadencji) do ordynacji wyborczej, potem w Sejmie I kadencji (1991-93) do prawa bankowego, uchwalonego jeszcze w Sejmie kontraktowym, a 10 razy w Sejmie II kadencji (w latach 1993-95), gdy dysponująca dużą większością koalicja SLD-PSL była czasem wspierana przez Unię Pracy, a wspólnie te kluby miały większością konstytucyjną. Odrzucone w tym czasie weta Wałęsy dotyczyły m.in. ustawy o Krajowej Radiofonii i Telewizji, dwukrotnie ustaw podatkowych, nowelizacji tzw. małej konstytucji, ustawy o wynagrodzeniach w sferze budżetowej, ustawy o urzędzie Ministra Obrony Narodowej.
W przypadku Aleksandra Kwaśniewskiego udało się trzy razy odrzucić jego weto - raz w Sejmie III kadencji, w 1998 r., gdy weto do ustawy o IPN koalicji AWS-UW pomogło odrzucić opozycyjne PSL, a także dwukrotnie w Sejmie IV kadencji, gdy w lecie 2005 r. odrzucono weto Kwaśniewskiego do ustawy o zwrocie VAT za materiały budowlane oraz ustawy o utworzeniu Funduszu im. Komisji Edukacji Narodowej. O takiej decyzji Sejmu, w którym większość miały ugrupowania bliskie prezydentowi, zdecydowała trwająca już kampania wyborcza, zresztą w przypadku ustawy o Funduszu KEN za odrzuceniem weta były właśnie SLD i SdPl, a za podtrzymaniem m.in. opozycja z PO i PiS.
W przypadku Lecha Kaczyńskiego, jego weta były głosowane w Sejmie VI kadencji (2007-2011). Siedmiokrotnie udało się je odrzucić, gdy rządzącą koalicję PO-PSL wspierało swoimi głosami SLD. W 2008 r. posłowie odrzucili prezydenckie weta m.in. do ustawy o emeryturach pomostowych, do ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych oraz do ustroju sądów powszechnych, zaś w 2009 r. do ustawy o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury, do ustawy o systemie oświaty wprowadzającej obowiązek szkolny dla sześciolatków, do ustawy o ratyfikacji Konwencji ws. kontaktów z dziećmi, a także do ustawy rozdzielającej urząd ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego.
Nielicznych wet prezydenta Bronisława Komorowskiego posłom kolejnej, VII kadencji nie udało się odrzucić, zaś w VIII i IX kadencji, gdy prezydentem był Andrzej Duda, a rządził PiS, wet głowy państwa nie głosowano. Podobnie jak wet prezydenta Dudy w obecnej, X kadencji. (PAP)
pś/ bst/ ktl/