Jeden z kuratorów Tomasz Lissowski, przewodniczący komisji historycznej PZSzach, i elementy wystawy. Fot. muzeumsportu.waw.pl
Otwarta w stołecznym Muzeum Sportu i Turystyki wystawa „Historia figurami pisana" upamiętnia 100. rocznicę powstania Polskiego Związku Szachowego. Można ja oglądać do września.
11 kwietnia 1926 roku to data o szczególnym znaczeniu. Właśnie tego dnia powołano do życia Polski Związek Szachowy. Wystawa „Historia figurami pisana" upamiętnia rozwój tej dyscypliny sportu na ziemiach polskich i traktuje „królewską grę” jako ważny element polskiego dziedzictwa kulturowego i intelektualnego.
"Jestem dumny, że taka popularnością cieszą się w naszym kraju szachy" - powiedział prezes szachowej centrali Radosław Jedynak dodając, że związek pod względem liczebności plasuje się na trzecim miejscu, za piłką nożną i lekkoatletyką.
W „Dworzaninie polskim” jego autor Łukasz Górnicki pisał w 1566 roku, że szachy to „iście że jest czysta a rozumu bystrego zabawa”. W 1618 roku wojewoda poznański Jan Ostroróg wykorzystując prace Ruy Lopeza i Damiana wydał pierwszy na ziemiach polskich podręcznik szachowy w języku polskim. W szachy grał biskup i poeta zarazem Ignacy Krasicki.
Szachy jako dyscyplina sportowa poddana regulaminom na forum międzynarodowym ukształtowały się w pierwszej połowie XIX wieku, a pierwszym Polakiem ze znaczącymi sukcesami był emigrant po Powstaniu Listopadowym Adolf Żytogorski, który uchodził za jednego z najsilniejszych graczy na Wyspach Brytyjskich.
Na wystawie prezentowane są szachy, którymi grał z Kazimierzem Kelles-Krauzem Józef Piłsudski. Nie zabrakło także szachownicy ze skóry krokodylej z dedykacją Mieczysława Najdorfa dla Jerzego Giżyckiego, szachów wykonanych na przełomie 1939 i 1940 roku przez jednego z oficerów polskich internowanych w sowieckim obozie w Starobielsku, a odnalezionych w 1996 roku, jak również kompletu szachów używanych przez polskich jeńców wojennych w niemieckim obozie w Prenzlau w 1940 roku.
Gości po wystawie oprowadzały obok kuratorów ekspozycji Piotra Banasiaka i Tomasza Lissowskiego znakomitości Aleksander Sznapik, wielokrotny mistrz kraju i pogromca Wiktora Korcznoja na Olimpiadzie szachowej w Lucernie, a także arcymistrzynie Hanna Ereńska oraz Agnieszka Brustman. Ta pierwsza uzyskała tytuł arcymistrzyni jako trzydziesta na świecie.
"Szachy stanowią ogromną część mojego życia" - powiedziała PAP Ereńska, z zawody dentystka posiadająca ponadto wszechstronne wykształcenie muzyczne.
Na ekspozycji nie zabrakło również pamiątek z najważniejszych imprez szachowych, m.in. z XVI Olimpiady Szachowej w Tel-Awiwie w 1964 roku i IV Olimpiady Szachowej kobiet w Lublinie cztery lata później.
Na wystawie eksponowane są także zegary szachowe, puchary pamiątkowe zdobyte przez biało-czerwonych w najważniejszych zawodach międzynarodowych, a wśród nich statuetka Jana Krzysztofa Dudy za zdobycie tytułu mistrza Europy w szachach szybkich w Wrocławiu w 2014 roku oraz Puchar Świata, który ten jako pierwszy Polak w historii otrzymał za wygranie finału cyklu.
Jednym z punktów uroczystości była parta szachów szybkich, w której prezes PZSzach Jedynak miał zmierzyć się z szefem Rady Muzeum Jerzym Jakobsche. Ten jednak poprosił o zajęcie miejsca przy szachownicy jednego z ostatnich donatorów placówki, byłego dziennikarza Redakcji Zagranicznej PAP i dyplomatę Piotra Sommerfelda. Ten sprawił niespodziankę, remisując z arcymistrzem.
Wystawę w muzeum przy Wybrzeżu Gdyńskim można oglądać do września.(PAP)
jej/ krys/