Yayoi Kusama Fot. PAP/EPA/CHRISTOPHER JUE
Kropki, kolory, lustra, dynie, psychodeliczne wzory i jaskrawoczerwona peruka to elementy języka artystycznego jednej z najsłynniejszych japońskich artystek Yayoi Kusamy. „Moje życie jest kropką zagubioną wśród tysięcy innych kropek” - mówiła.
Dynie w kropki, lustrzane pomieszczenia wypełnione kolorowymi punktowymi światełkami - tzw. „lustra nieskończoności”, całe przestrzenie pokryte psychodelicznymi wzorami - dzieła Yayoi Kusamy są jak z innego świata, pełnego bajkowych kolorów i wzorów, jak z halucynacji. Jej jaskrawoczerwona fryzura w stylu bob, barwny ubiór i twarz bez uśmiechu są rozpoznawalne na całym świecie. Artystka emanowała swoją twórczością. Jak sama wspominała, jej pierwszy kontakt ze sztuką to malowanie bez specjalnego powodu kropek i sieci. To właśnie one stały się jej znakiem rozpoznawczym. Choć była zawieszona w melancholii, przyznawała, że kropki są jej radością, a dynie uważała za niezwykle zabawne warzywa.
„Jej twórczość przekraczała granice malarstwa, rzeźby, instalacji, performansu, filmu, literatury i poezji” - napisano na Facebooku Zachęty - Narodowej Galerii Sztuki, nazywając Kusamę „jedną z najbardziej rozpoznawalnych i wpływowych artystek sztuki współczesnej”.
Yayoi Kusama urodziła się 22 marca 1929 roku w Matsumoto w Japonii. Swoje dzieciństwo wspomina jako nieszczęśliwe, pełne problemów psychicznych. Borykała się z odrzuceniem, którego doświadczyła m.in. w rodzinnym domu. „Miałam nieszczęśliwe dzieciństwo. Mój ojciec był niewierny, a moja matka była zła i pełna agresji. Stosowała wobec mnie przemoc. Nie chciała, żebym została artystką. Kiedy wyjechałam do Nowego Jorku, powiedziała mi, że moja noga więcej w jej domu nie postanie” - wspominała w rozmowie z „The Guardian”. Wtedy zaczęła już tworzyć, a w jej wycinankach i rysunkach pojawił się motyw drgających punktów. Jako dziecko pracowała w fabryce, szyjąc spadochrony dla japońskiej armii cesarskiej podczas II wojny światowej.
W latach 40., po wojnie, Kusama studiowała w szkole plastycznej w Kioto, wtedy też miały miejsce jej pierwsze wystawy. Następnie artystka wyjechała do Ameryki, zamieszkała w Nowym Jorku, gdzie akurat rodził się pop-art. Spędziła tam blisko 15 lat. Był to dla niej bardzo twórczy okres – malowała, rzeźbiła, tworzyła instalacje i performanse; jej prace trafiły do wielu amerykańskich kolekcji.
W połowie lat 60. pojawiła się na Biennale Sztuki w Wenecji, przeprowadzając happening „Narcissus Garden” z 1500 lustrzanymi kulami rozrzuconymi na trawniku przed Pawilonem Włoskim. Tworzyły gęste pole, które odbijało sylwetki widzów, architekturę i krajobraz wokół. Kusama przechadzała się pośród nich w tradycyjnym japońskim kimonie. Obok instalacji umieściła tabliczkę z napisem: „Twój narcyzm na sprzedaż”. Interweniowano wówczas, aby zablokować jej próby sprzedaży kul po 2 dolary za sztukę. W 1993 roku już oficjalnie reprezentowała Japonię na najważniejszej wystawie sztuki w Europie. Pokazała tam m.in. instalację „Mirror Room (Pumpkin)” - jej powierzchnia była pokryta żółtym tłem i czarnymi kropkami, a w jej centrum znajdywał się lustrzany sześcian. W efekcie powstało poczucie rozrastania się wnętrza w nieskończoność.
Na początku lat 70. Kusama wycofała się na kilka lat ze świata sztuki pogrążona w żałobie po śmierci swojego przyjaciela. Po powrocie do Japonii dobrowolnie zamieszkała w szpitalu psychiatrycznym, w pobliżu którego wynajęła studio. Sztuka stała się jej terapią, stanowiła ujście dla jej problemów i pozwalała utrzymać chorobę w ryzach.
Jak przypomniał „The Guardian” oprócz bycia rzeźbiarką i malarką, Kusama stworzyła liczne performanse w epoce hipisowskiej. Organizowała tzw. „festiwale ciała”, podczas których występowały nagie osoby pomalowane w kropki. W 1968 roku napisała także do prezydenta Stanów Zjednoczonych Richarda Nixona, oferując mu seks w zamian za zakończenie wojny w Wietnamie. Nie bała się głośno mówić o równości płci i ruchu antywojennym.
Do jej najsłynniejszych prac należą rzeźby przedstawiające dynie oraz seria przestrzennych instalacji „Infinity Mirror Rooms”, która pozwala widzom zanurzyć się w iluzji nieskończonej przestrzeni. - Patrzyłam na czerwone, kwiatowe wzory na obrusie na stole, a kiedy podniosłam wzrok, zobaczyłam ten sam wzór pokrywający sufit, okna i ściany, a w końcu cały pokój, moje ciało i wszechświat. Czułam się, jakbym zaczęła się samozniszczać, obracać w nieskończoności nieskończonego czasu i absolutności przestrzeni, i zostać zredukowana do nicości - mówiła artystka o swoim obrazie „Flower” (DSPS) z 1954 roku. Jej sztuka często była inspirowana halucynacjami, których doznawała przez całe życie.
Postrzegała kropkę jako najmniejszą jednostkę wszechświata. „Nasza Ziemia jest tylko jedną kropką wśród miliona gwiazd w kosmosie. Kropki są drogą do nieskończoności. Kiedy pokrywamy naturę i nasze ciała kropkami, stajemy się częścią jedności naszego otoczenia” - mówiła artystka.
W 2017 roku otworzyła własne muzeum w Tokio - Yayoi Kusama Museum, poświęcone wyłącznie jej twórczości. W 2016 roku magazyn „Time” uznał ją za jedną ze 100 najbardziej wpływowych osób na świecie. W Polsce prace artystki były wystawiane w warszawskiej Zachęcie w 2004 roku.
Jej sztuka rozprzestrzeniła się także za pośrednictwem Instagrama. Internauci na całym świecie docenili estetykę jej twórczości fotografując elementy wystaw, a następnie publikując zdjęcia na swoich profilach. W 2023 roku artystka współpracowała z luksusową marką Louis Vuitton pokrywając ich produkty swoimi słynnymi kropkami. Elementem kampanii była gigantyczna rzeźba przedstawiająca Yayoi Kusamę obejmującą budynek Louis Vuitton w Paryżu, także ozdobiony jej kolorowymi wzorami.
Postać Yayoi Kusamy nie była wolna od kontrowersji. W jej autobiografii oraz innych pracach literackich pojawiały się rasistowskie, bazujące na stereotypach określenia osób czarnoskórych. Ostatecznie w 2023 roku artystka publicznie przeprosiła, wyrażając „głębokie ubolewanie” z powodu użycia krzywdzącego i obraźliwego języka.
Najdrożej sprzedaną na aukcji pracą Yayoi Kusamy jest „Untitled (Nets)” z 1959 roku - obraz z serii „Infinity Nets”, który w 2022 roku osiągnął cenę 10,5 mln dolarów.
Jej prace znajdują się w kolekcjach muzeów, takich jak m.in. Museum of Modern Art (MoMA) i Whitney Museum of American Art w Nowym Jorku, Centre Pompidou w Paryżu, Tate Modern w Londynie oraz Guggenheim w Bilbao. 11 września w Stedelijk Museum w Amsterdamie otworzy się retrospektywna wystawa Yayoi Kusamy.
Yayoi Kusama zmarła 14 sierpnia w tokijskim szpitalu z powodu niewydolności wielonarządowej w wieku 97 lat. „Tworzyła do ostatnich dni, nie odkładając pędzla i kontynuowała poszukiwania wiecznej miłości oraz nieśmiertelnej duszy” – przekazało w oświadczeniu Yayoi Kusama Studio. Zaznaczono w nim, że bliscy pragną kontynuować jej misję i nadal nieść ludziom nadzieję poprzez sztukę.
Zuzanna Piwek (PAP)
zzp/ dki/