Europa i świat po 1989 roku

28.07.2018

A. Romaszewska-Guzy: aktywność Związku Polaków na Białorusi imponująca

Agnieszka Romaszewska-Guzy. Fot. PAP/R. Pietruszka Agnieszka Romaszewska-Guzy. Fot. PAP/R. Pietruszka

„Funkcjonując w nieoficjalnych warunkach, bez uznania władz białoruskich, Związek Polaków na Białorusi prowadzi imponującą aktywność; jest największą niezależną organizacji w kraju” – powiedziała PAP Agnieszka Romaszewska-Guzy, dyrektorka telewizji Biełsat.

„Aktywność ZPB, a także wielkość tej organizacji, robi ogromne wrażenie” – powiedziała PAP Agnieszka Romaszewska-Guzy, która przybyła do Grodna, by wziąć udział w sobotnich uroczystościach z okazji 30-lecia Związku Polaków na Białorusi. Jest to największa w tym kraju organizacja zrzeszająca Polaków, z którą współpracuje Warszawa. Władze białoruskie zdelegalizowały ją w 2005 r. i nie uznają jej.

Romaszewska-Guzy powiedziała, że działaczom ZPB zależy na tym, by w czasie sobotnich uroczystości pokazać skalę swojej organizacji, zwłaszcza tym, którzy w nią wątpią i podważają ją.

„Znam Andżelikę Borys od 13 lat i w tym czasie ona wraz z współpracownikami – wykonali wielką pracę, to był prawdziwy maraton” – dodała szefowa Biełsatu, która w 2005 r. była korespondentką TVP i relacjonowała represje wobec działaczy ZPB oraz przejęcie organizacji przez władze.

„Na Białorusi, a szczególnie na Grodzieńszczyźnie, kultura polska bardzo głęboko przenika się z białoruską i jest jednym z elementów tworzących ten kraj, tak jak była jednym z elementów Wielkiego Księstwa Litewskiego” – oceniła Romaszewska-Guzy. „W Polsce trochę inaczej pojmujemy pojęcie narodowości, bardziej wyłącznie. Tutaj nieraz spotkałam się z ludźmi, którzy czują się jednocześnie i Białorusinami i Polakami lub Białorusinami polskiego pochodzenia” – dodała.

„Dlatego też powiedziałabym, że w związku z tym ZPB to nie jest tylko taka zwykła organizacja mniejszości, jaka mogłaby działać w każdym innym kraju. To jest coś więcej i nie przypadkiem wyrósł on na symbol, jest to kwestia historycznego dziedzictwa i przenoszenia pewnego etosu” – oceniła. Podkreśliła, że ZPB nie jest „konfrontacyjny, a komplementarny wobec Białoruskiej kultury”.

„Wydawałoby się, że to nie powinien być problem polityczny, a sprawa tożsamości i kultury. A jednak obserwujemy pewien klincz, brak gotowości białoruskich władz do ustąpienia choćby o centymetr i do uznania realiów, bo ten związek po prostu cały czas jest i będzie działał” – podsumowała Romaszewska-Guzy.

Z Grodna Justyna Prus (PAP)

just/ jo/ ewes/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL