Stalinizm

04.03.2018

W całym kraju 6. edycja biegu "Tropem Wilczym"

Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych "Tropem Wilczym" w Lublinie. Fot. PAP/W. Pacewicz Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych "Tropem Wilczym" w Lublinie. Fot. PAP/W. Pacewicz

W ramach 6. edycji wydarzenia "Tropem Wilczym. Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych" w 333 miastach i miejscowościach w Polsce oraz ośmiu za granicą odbyły się zawody sportowe. Wzięli w nich udział przedstawiciele kilku pokoleń biegaczy.

Szóstej edycji wydarzenia "Tropem Wilczym. Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych" patronowali żołnierze zamordowani w więzieniu mokotowskim: Hieronim Dekutowski, Łukasz Ciepliński, Zbigniew Przybyszewski, Roman Groński, Szczepan Ścibior, Dionizy Sosnowski i Czesław Gałązka oraz Witold Pilecki. Ich podobizny widniały na koszulkach uczestników imprezy.

Zawody odbyły się w 333 polskich i ośmiu zagranicznych miastach, m.in. w Londynie, Nowym Jorku, Chicago i Wiedniu.

Ogólnopolskie wydarzenie zainaugurowano w niedzielny poranek na Cytadeli Warszawskiej. Jak podkreślił prezydent Andrzej Duda - w liście odczytanym podczas rozpoczęcia imprezy - "epopeja powstania antykomunistycznego weszła na trwałe do kanonu naszych dziejów ojczystych". "Prawda o drugiej konspiracji, o powszechnym oporze Polaków przeciwko powojennej sowietyzacji, o heroicznych walkach oddziałów +leśnych+, jest dziś fundamentem niepodległej Rzeczypospolitej" - napisał. Prezydent objął imprezę swoim patronatem.

Duda podkreślił też, że "nasz naród odrzucił kłamstwo, szerzone przez dziesięciolecia w propagandzie komunistycznej" i uznał, że "głęboka zmiana w świadomości społecznej, której w ostatnich czasach byliśmy uczestnikami i świadkami, stanowi prawdziwy, historyczny przełom".

W gdańskiej edycji imprezy, zorganizowanej przez Stowarzyszenie KoLiber, wzięło udział ponad 400 osób. Bieg odbył się w Parku im. Ronalda Reagana między Zaspą i Przymorzem, położonym w pasie nadmorskim. Swoje umiejętności można było sprawdzić na trzech dystansach: jak w całej Polsce - na 1963 metrów (liczba ta nawiązuje do daty śmierci ostatniego z Wyklętych Józefa Franczaka ps. Lalek), 5 km oraz - po raz pierwszy w historii gdańskiego biegu - 10 km. "Drugą nowością w tym roku jest wprowadzenie dla uczestników, w formie chipa, profesjonalnego sprzętu do pomiaru czasu" - poinformował PAP wiceprezes Stowarzyszenia Koliber, Łukasz Samborski.

Wiele osób podkreślało, że główną motywacją do udziału w imprezie była jej idea i przesłanie; część uczestników pobiegło - jak mówili - dla sportu i rekreacji.

"Służymy jako żołnierze w polskiej armii i uznaliśmy, że będzie to dobry pomysł, aby uczcić Żołnierzy Wyklętych. Z drugiej strony, mamy taki zawód, że musimy dbać o kondycję" - powiedział PAP 25-letni Patryk, który przyjechał z Elbląga (Warmińsko-Mazurskie) wraz ze swym kolegą.

W gdańskim biegu uczestniczyły całe rodziny. "Biegam, lubię biegać i korzystam z okazji, żeby nie tylko się sprawdzić na tym polu, ale też, żeby oddać hołd Żołnierzom Wyklętym i podkreślić wartości konserwatywne, które na co dzień wyznaję" - powiedział PAP 46-letni Maciej, któremu w biegu na 1963 metrów towarzyszył 13-letni syn i o rok starsza córka; w biegu na 10 km gdańszczanin wziął udział już sam.

Z kaszubskich Sierakowic na bieg do Gdańska wybrała się 11-osobowa drużyna harcerska im. Żołnierzy Wyklętych. "Chcemy w ten sposób uczcić ich pamięć. Jesteśmy na co dzień trochę niesforni, mamy swoje prawa i dlatego Żołnierze Wyklęci są naszymi patronami. To już drugi nasz bieg +Tropem Wilczym+ - wcześniej byliśmy w Kiełpinie" - powiedziała PAP jedna z harcerek, Alicja Kotłowska.

Na Podkarpaciu największy bieg odbył się w Leżajsku. Jak poinformował PAP koordynator projektu Andrzej Kusiak, około tysiąca uczestników wystartowało w południe z placu Muzeum Ziemi Leżajskiej.

W programie leżajskiej imprezy zaplanowano dodatkowo piknik dla całych rodzin, na którym można było zobaczyć sprzęt wojskowy, prezentowany przez 3 Batalion Inżynieryjny w Nisku, sprzęt z Huty Stalowa Wola oraz pokazy strażaków, oraz - w tamtejszym muzeum - obejrzeć wystawę IPN nt. represji komunistycznych po 1944 roku. Na głodnych czekała wojskowa grochówka.

W Mielcu zmagania biegaczy poprzedził marsz ulicami miasta, połączony ze złożeniem kwiatów pod pomnikiem AK i odsłonięciem wiaduktu im. marszałka Józefa Piłsudskiego. Biegi wystartowały - w godzinach porannych i popołudniowych - niemal w każdej miejscowości regionu, w tym m.in. Rzeszowie, Raniżowie, Jarosławiu, Krośnie, Stalowej Woli, Tarnobrzegu.

W Lublinie na listę startową wpisało się prawie 750 uczestników. "Zainteresowanie biegiem i frekwencja z każdym rokiem wzrasta. W ubiegłym roku bieg ukończyło 600 osób, a dwa lata temu było to około 400 osób" – powiedziała PAP Paulina Mróz z Fundacji Rozwoju Sportu, organizatora biegu.

Lubelscy biegacze jak co roku przemierzali alejki Ogrodu Saskiego – zabytkowego parku usytuowanego w śródmieściu. Podstawowy dystans wyniósł 1963 m. Dla bardziej zawansowanych biegaczy wyznaczono drugi dystans – 5889 m, czyli trzykrotność długości pierwszego. Najstarsi uczestnicy imprezy mieli ponad 70 lat. "Są to zarówno zawodowi biegacze, jak i amatorzy, czy osoby, które nie biegają na co dzień, ale chcą w ten sposób uczcić pamięć Żołnierzy Wyklętych" – zaznaczyła Mróz. Biegi "Tropem Wilczym" zorganizowano w także w 22 innych miejscowościach województwa lubelskiego.

We Wrocławiu zawody odbyły się w okolicach kompleksu Stadionu Olimpijskiego, a pojawienie się na starcie zapowiedziało niemal tysiąc osób. Oprócz zmagań sportowych można było również zobaczyć obozowisko partyzanckie przygotowane przez grupy rekonstrukcyjne.

W zorganizowanych w sześciu miejscowościach województwa opolskiego biegach uczestniczyło łącznie ponad tysiąc osób. Odbyły się też uroczyste msze i prelekcje. W Opolu na start zgłosiło się około czterysta osób w różnym wieku. Biegowi towarzyszył piknik patriotyczny. W Grodkowie, niedaleko którego po wojnie polskie i rosyjskie służby bezpieczeństwa dokonały mordu na żołnierzach podziemia antykomunistycznego, w biegu wzięło udział trzysta osób.

W Białymstoku uczestnicy startowali i kończyli trasę przy pomniku 42. Pułku Piechoty w Parku Konstytucji 3 Maja. Jak powiedział PAP jeden z organizatorów biegu Cezary Zugaj, wystartowało w nim około 500 osób; najmłodszy uczestnik miał 16 miesięcy, najstarszy - 80 lat. Zugaj podkreślił, że nie wszyscy uczestnicy przebiegli ten dystans - niektórzy po prostu go przeszli. W Podlaskiem biegi zorganizowano jeszcze w kilkunastu miejscowościach - m.in. w Augustowie, Supraślu i Kolnie.

Toruńskiej edycja imprezy przyciągnęła ponad 600 osób, gotowych na zmierzenie się na trasie biegowej. Po raz pierwszy na dystansie 1963 m rywalizowały najmłodsze dzieci. Z kolei młodzież i dorośli startowali dodatkowo na dystansie 5 km. Dodatkowo w lasku obok Areny Toruń odbyła się inscenizacja historyczna, którą obserwowało kilkuset torunian i gości.

"Ideą jest wspólne, rodzinne upowszechnianie najnowszej historii Polski. Od lat staramy się przekazywać wiedzę o najnowszych dziejach w sposób nieszablonowy, dlatego bardzo ucieszyliśmy się z idei tego biegu. Również inscenizacje historyczne cieszą się uznaniem Polaków, którzy w badaniach podkreślają, że właśnie inscenizacje są ich ulubionym sposobem upamiętnienia historii" - powiedział PAP koordynator toruński wydarzenia radny miejski Wojciech Klabun.

W Inowrocławiu przed biegiem "Tropem Wilczym" uczestnicy złożyli kwiaty na grobie zmarłego pod koniec zeszłego roku honorowego obywatela miasta mjr Wacława Szewielińskiego ps. Zawisza, który był żołnierzem płk. Zygmunta Szendzielarza ps. Łupaszka. Szewieliński patronował trzem poprzednim edycjom inowrocławskiego biegu.

Zmagania m.in. na dystansie 1963 m odbyły się też w podinowrocławskich miejscowościach Gniewkowo, Janikowo i Kruszwica oraz Szubin k. Bydgoszczy. W podtoruńskim Obrowie w wydarzeniu sportowo-historycznym uczestniczył wicewojewoda kujawsko-pomorski Józef Ramlau. Pamięć Żołnierzy Wyklętych na sportowo uczcili także mieszkańcy m.in. Włocławka, Aleksandrowa Kujawskiego, Rypina i Golubia-Dobrzynia.

W Koszalinie zawodnicy startowali z Rynku Staromiejskiego. Symboliczne 100 m przebiegli najpierw intelektualnie niepełnosprawni podopieczni Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Koszalinie. W południe ruszył z kolei główny bieg na dystansie 1963 m, a następnie ten na 10 km. Wszyscy uczestnicy otrzymali na mecie pamiątkowe medale.

"Na listach startowych (było) ponad 420 osób. W Koszalinie to piąta edycji biegu i mam nadzieję, że w przyszłym roku też zaproszę do aktywnego spędzania wolnego czasu z nutką historii" – powiedział PAP organizator biegu, prezes Koszalińskiego Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej Arkadiusz Kozak.

W Szczecinie na listy startowe wpisało się ponad 500 osób, a same zawody odbyły się na Jasnych Błoniach. Przed głównym biegiem, na dystansie 10 razy krótszym wystartowały dzieci. Można było także wziąć udział w biegu na 5 km oraz w marszu nordic-walking na tym samym dystansie. W organizację imprezy zaangażowała się Fundacja Polskich Wartości.

W województwie zachodniopomorskim bieg pamięci żołnierzy wyklętych zorganizowany został w 13 miastach, m.in. w Międzyzdrojach, Gryfinie i Stargardzie.

Mieszkańcy Słupska (Pomorskie) i okolicznych miejscowości, w tym reprezentanci klubów sportowych, biegali w sobotę. Na starcie w Lasku Północnym w południe stawiło się prawie 400 osób. Głównym organizatorem słupskiego biegu była Fundacja Wolność i Demokracja.

Ponad 600 osób wzięło udział z niedzielnym biegu w Łodzi. Zawody odbyły się w parku im. Józefa Piłsudskiego na dystansach 5 km oraz 1963 m. Start oraz meta zwodów znajdowała się przy hali Atlas Areny. Obok niej grupa rekonstrukcyjna "Strzelcy Kaniowscy" zorganizowała wystawę z pamiątkami z tamtego okresu. Część członków grupy - w pełnym umundurowaniu wojskowym - także wzięła udział w biegu.

Jak zapewnił dyrektor biegu Mariusz Przybyła, każdy uczestnik otrzymał na mecie pamiątkowy medal, koszulkę z wizerunkiem jednego z Żołnierzy Wyklętych, a także mógł posilić się gorącą wojskową grochówką. Podobne biegi odbyły się m.in. w Aleksandrowie Łódzkim, Opocznie, Głownie, Zduńskiej Woli.

Do krakowskiego biegu po pasach opuszczonego lotniska w Czyżynach zgłosiło 850 osób; uczestnicy zaczynali i kończyli zawody w Muzeum Lotnictwa Polskiego. Jak podkreślił koordynator projektu Kacper Piech z Fundacji Kocham Góry, startowali głównie ludzie młodzi, choć zdarzały się również 12-letnie dzieci i osoby po 60. roku życia. "Frekwencja mimo pogody, była podobna jak w zeszłym roku, ale sporo osób było nowych. Z roku na roku zainteresowanie biegiem rośnie. Staramy się, żeby imprezie towarzyszyły akcenty historyczne, np. w tym roku była to grupa rekonstrukcyjna ułanów. Na pewno udzielała się atmosfera historyczna Muzeum Lotnictwa" - powiedział PAP Piech. Jak dodał, był to już trzeci krakowski bieg "Tropem Wilczym".

W Kielcach impreza odbyła się po raz szósty. Zainaugurował ją bieg rodzinny na trasie 1963 m. Po nim ruszył bieg główny na 10 km, w którym wzięło udział ponad 800 zawodników z całej Polski.

W Ełku na Mazurach w wydarzeniu wzięło udział 500 uczestników, w tym rodziny z dziećmi. Trasa 1963 m ulicami miasta, m.in. promenadą wzdłuż Jeziora Ełckiego.

Na starcie biegu w siedmiu misjach wojskowych - w Bośni, Kosowie, Kuwejcie, na Łotwie, w Rumunii, w Afganistanie i Iraku - w tym roku stawili się, oprócz żołnierzy polskich, także żołnierze państw sojuszniczych.

Głównym celem wydarzenia "Tropem Wilczym. Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych" jest oddanie hołdu żołnierzom antykomunistycznego podziemia z lat 1945-1963, a także propagowanie wiedzy o powojennej historii Polski.

Pierwsza edycja biegu, zorganizowana w 2013 r. przez grupę pasjonatów i działaczy społecznych w lesie koło Zalewu Zegrzyńskiego, miała charakter surwiwalowy; wzięło w niej udział 50 uczestników. Rok później bieg został przeniesiony do Parku Skaryszewskiego w Warszawie; wówczas zgromadził 1500 biegaczy. Od 2015 r. bieg ma charakter ogólnopolski.

W 2017 r. w imprezie wzięło udział ok. 60 tys. uczestników z 281 miast: 229 miast-partnerów, sześciu miast zagranicznych (Wilno, Londyn, Nowy Jork, Chicago, Herdorf-Dermbach, Ingleburn), 41 miast (w ramach biegów garnizonowych) oraz pięciu misji wojskowych za granicą (Kosowo, Afganistan, Irak, Kuwejt, Bośnia i Hercegowina), gdzie hołd Żołnierzom Wyklętym oddali nie tylko polscy żołnierzy, ale również żołnierze m.in. z USA, Węgier, Danii, Ukrainy.

Partnerem edukacyjnym imprezy jest Instytut Pamięci Narodowej, a partnerem medialnym m.in. Polska Agencja Prasowa.

W 2011 r. dzień 1 marca został ustanowiony świętem państwowym – Narodowym Dniem Pamięci "Żołnierzy Wyklętych".(PAP)

autor: Agnieszka Pipała, Piotr Doczekalski, Robert Pietrzak, Renata Chrzanowska, Nadia Senkowska, Marek Szczepanik, Sylwia Wieczeryńska, Tomasz Więcławski, Jerzy Rausz, Inga Domurat, Jacek Walczak, Marcin Jabłoński

api/ pdo/ rop/ ren/ nak/ masz/ swi/ twi/ rau/ ing/ jaw/ mja/ pru/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL