Religia

27.10.2018 aktualizacja 28.10.2018

Abp G. Ryś: widzieliśmy Synod, który się naprawdę dzieje

Widzieliśmy Synod, który się naprawdę dzieje, mieliśmy poczucie, że to co robimy, jest ważne. Świadczą o tym różnice między Instrumentum Laboris i dokumentem ostatecznym – powiedział abp Grzegorz Ryś podsumowując kończący się synod biskupów poświęcony młodzieży.

Od 3 do 28 października w Watykanie trwa 15. Zgromadzenie Ogólne Synodu Biskupów. Przedmiotem obrad jest "Młodzież, wiara i rozeznanie powołania".

W komunikacie przekazanym w sobotę PAP przez biuro prasowe KEP abp Ryś podkreślił, że "Synod był naprawdę synodem, to znaczy, że mieliśmy chyba wszyscy takie dojrzewające poczucie, że to co robimy, jest ważne, i że to jest naprawdę tak, jak powiedział papież, otwierając Synod, że +jest ciekaw tego, co usłyszy+".

Jako argument podał różnice, które można dostrzec po zestawieniu ze sobą Instrumentum Laboris i dokumentu ostatecznego. "Widać ogromne zmiany i w proporcjach, i w tematyce, i w samym podejściu do rozwiązania postawionych pytań” – zauważył. Wyjaśnił, że te różnice wzięły się z pracy ojców w auli synodalnej, z pracy w grupach oraz tego, że Sekretariat Synodu "w sposób wyraźny słuchał i uwzględniał te głosy”.

"Widzieliśmy Synod, który się naprawdę dzieje” – powiedział abp Ryś. Podkreślił, że gwarancją takiej pracy, była propozycja złożona przez papieża, by po pięciu głosach w debacie przeznaczono trzy minuty na modlitwę. "To naprawdę zmienia podejście do tego, co się usłyszało” – podkreślił metropolita łódzki abp Ryś, który jest jednym z ojców synodalnych.

Zauważył, że "synodalność” miała też inne momenty, chociażby takie jak pielgrzymka do grobu św. Piotra. Jak powiedział, była ona "fizycznym pójściem we wspólną drogę, czyli synodem, bo „syn-hodos” znaczy wspólna droga”.

"To jest jednak inny sposób wędrowania – razem na pielgrzymce – niż w sposób siedzący na auli, gdzie każdy ma swoje miejsce, każdy jest też w określonej grupie i właściwie wszyscy pilnują tych struktur, które zostały im w jakiś sposób narzucone” – powiedział.

Abp Ryś zwrócił uwagę również na to, że podczas synodu nie tylko mówiono o rozeznawaniu, ale jednocześnie to rozeznawanie się dokonywało. "Nie mówiliśmy więc w sposób teoretyczny, tylko jednocześnie samemu doświadczając, jakie to jest ważne” – powiedział. Podkreślił też, że ważne dla niego osobiście były spotkania z ludźmi z innych stron świata.

Odnosząc się do samego tematu synodalnego, jakim była młodzież, podkreślił trzy rzeczy, na które zwrócono uwagę: różnorodność młodzieży, słuchanie siebie nawzajem oraz przekonanie, że młodzi nie są nadzieją Kościoła, lecz jego teraźniejszością.

"Optyka postrzegania młodych była bardzo różna i dobrze” – powiedział abp Ryś. "Nikt nie wyjedzie stąd z przekonaniem, że +wie, kto to jest młodzież+” – dodał.

Według abp. Rysia, aby tę różnorodność zaakceptować, trzeba nauczyć się tego, o czym mówił synod czyli słuchania siebie wzajemnie. "Trzecia rzecz to narastające przekonanie, że młodzi nie są nadzieją Kościoła, tylko są teraźniejszością Kościoła. Nie chodzi o to, żeby przygotować młodych, by za lat 25, kiedy my się zestarzejemy, mogli wziąć Kościół na swoje barki, ale chodzi o to, żeby zobaczyć to miejsce, jakie dzisiaj mają w Kościele, który jest ciałem i ma wielu członków” – powiedział.

"Oni są w Kościele dzisiaj. I nie tyle liczą się rzeczy, które robimy dla nich jako Kościół, tylko z nimi. Tym bardziej, że młody człowiek najlepiej się uczy w procesie działania, nie tylko teoretycznie coś poznając, tylko właśnie angażując się” – podkreślił abp Ryś.

Wyznał też, że ma już konkretny pomysł, jak doświadczenia synodalne przenieść na współpracę z młodzieżą w swojej diecezji. Jak podkreślił będzie mu łatwiej, ponieważ od roku trwa w archidiecezji łódzkiej synod diecezjalny, którego pierwszy rok poświęcony jest właśnie młodym ludziom. (PAP)

Autor: Stanisław Karnacewicz

skz/ mmu/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL