Kultura i sztuka po 1989 roku

09.09.2019

Nowojorscy miłośnicy filmu obejrzeli retrospektywę Piotra Szulkina

Warszawa, 11.08.2017. Reżyser, scenarzysta, plastyk, autor książek Piotr Szulkin. PAP/R. Guz Warszawa, 11.08.2017. Reżyser, scenarzysta, plastyk, autor książek Piotr Szulkin. PAP/R. Guz

W niedzielę wieczorem zakończyła się w Lincoln Center trzydniowa retrospektywa filmów Piotra Szulkina. Organizatorzy przeglądu, powołując się na krytyków, nazwali polskiego reżysera wschodnioeuropejskim Ridleyem Scottem. Zachwalali jego wizjonerstwo i uniwersalizm.

Przegląd twórczości filmowca obejmował m.in. ukazującą apokaliptyczną wizję świata, zrealizowaną w latach 1979–85 tetralogię science-fiction: "Golem", "Wojna światów. Następne stulecie", "O-bi, O-ba. Koniec cywilizacji", "Ga-ga. Chwała bohaterom". Lincoln Center prezentowało także obydwa filmy, które nakręcił po roku 1989 - "Feminę" oraz "Ubu Króla". Pokazało rozpoczynające jego karierę dokumenty w tym "Życie codzienne" i "Oczy uroczne”.

Jak powiedział PAP kurator w Film at Lincoln Center Tyler Wilson, niektóre dokonania Szulkina były już w Nowym Jorku znane. Nigdy wcześniej nie przedstawiono jednak kompleksowej retrospektywy jego twórczości.

"Biorąc pod uwagę fascynujący dorobek - od wczesnych filmów krótkometrażowych po króla Ubu - i przy okazji poddania kilku jego filmów pięknym zabiegom renowacyjnym, czuliśmy, że to dobry moment, aby pozwolić naszym widzom odkryć tego niesamowitego twórcę" – wyjaśnił kurator.

Wilson określił Szulkina jako artystę, którego głęboka wnikliwość i eksperymenty wynikające z przeszkód stawianych przez ówczesny system, reprezentują ducha obrazoburczego. Jego zdaniem jest to raczej rzadkie lub niełatwo doceniane w naszych czasach. Na pewno zaś - akcentował - nie było tak, gdy Szulkin tworzył.

"Choć prowokujące i istotne z politycznego punktu widzenia gdy się ukazały, teraz filmy te wydają się nasyconym pasją, wymykającym się spod kontroli ostrzeżeniem z przyszłości" – ocenił.

Za szczególnie wartościową w twórczości polskiego reżysera Wilson uznał tetralogię: "Golem", "Wojna światów. Następne stulecie", "O-bi, O-ba. Koniec cywilizacji" i "Ga-ga. Chwała bohaterom".

"Życie w tych filmach jest fascynujące. Każdy z nich demonstruje na swój sposób niesamowitą umiejętność zderzenia między dziwnymi, smutnymi, proroczymi, czy nawet zabawnymi aspektami ciała politycznego, a naszą krępującą koncepcją indywidualizmu" – wyjaśnił.

Kurator zwrócił uwagę, że twórczość Szulkina była porównywana do prac Ridleya Scotta, czy Terry'ego Gilliama. Jego zdaniem amerykańska widownia doceni wagę tej twórczości - szczególnie ci, których jednocześnie pociąga i odpycha całodobowy natłok informacyjny.

"Niezależnie od tego, czy te filmy są postrzegane jako egzystencjalne opowieści, absurdalne przypowieści, czy przeczucia dotyczące bolączek +następnego stulecia+, wciąż rozbrzmiewają mrożącą krew w żyłach prawdą o złu totalitaryzmu i coraz większej wrogości ogarniającej nasze czasy" – powiedział Wilson.

Lincoln, anonsując retrospektywę, przytaczało fragmenty wypowiedzi krytyków filmowych na temat polskiego reżysera. Według "Wall Street Journal" filmy Szulkina czerpią m.in. z jego wyobraźni i wizjonerstwa. W kreowanym przez niego świecie znajduje odbicie echo polskiego kina niepokoju.

Magazyn "Film Comment" dostrzegł w przesłaniu reżysera uniwersalizm. "Jego przyszłość jest naszym teraz" – podkreślił.

Współorganizatorem przeglądu był Instytut Kultury Polskiej (IKP) w Nowym Jorku. Pomysłodawca wydarzenia, kurator filmowy IKP Tomek Smolarski, powiedział PAP, że idea retrospektywy zrodziła się kilka lat temu. Ustalenie dobrego terminu w tak prestiżowej instytucji jak Lincoln Center, przyznał, trwa jednak nieraz długo.

"Udało się to dopiero obecnie, niestety już po śmierci reżysera, który zmarł w zeszłym roku. Mam nadzieję, że ta retrospektywa wprowadzi nazwisko Szulkina, kompletnie nieznanego w USA, na należne mu miejsce w panteonie wybitnych twórców i wizjonerów światowej kinematografii" – zaznaczył.

Jak dodał w "New York Timesie" znany krytyk filmowy Ben Kenigsberg umieścił retrospektywę pośród trzech zapowiadanych na weekend wydarzeń "3 Film Series to Catch in N.Y.C. This Weekend". W następnym wydaniu magazynu "Film Comment" ukaże się obszerny artykuł o Szulkinie.

W niedzielę wieczorem retrospektywę zamknęła premiera amerykańska "Ubu Króla", ma motywach sztuki Afreda Jarry'ego.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

ad/ pat/ 
 

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL