Przedstawiciele polskiej placówki dyplomatycznej na Litwie na czele z ambasador Urszulą Doroszewską w piątek złożyli kwiaty i zapalili znicze w mauzoleum marszałka Józefa Piłsudskiego na wileńskim cmentarzu Rossa. Uroczystości towarzyszyli litewscy Polacy. Zapłonęły też tysiące zniczy zebranych podczas tegorocznej akcji Społecznego Komitetu Opieki nad Starą Rossą.
Pracownicy ambasady i wydziału konsularnego RP w Mińsku odwiedzają cmentarze i związane z Polską miejsca pamięci na Białorusi z okazji dnia Wszystkich Świętych i Zaduszek. W ciągu kilku dni dyplomaci odwiedzą ponad 50 miejsc w mińskim obwodzie konsularnym.
Przypominamy ludzi polityki, kultury, nauki w Polsce i na świecie zmarłych w ciągu minionego roku. Odeszli m.in. prezydent USA George H.W. Bush, prezydent Francji Jacques Chirac, premier Jan Olszewski, rosyjska obrończyni praw człowieka Ludmiła Aleksiejewa.
Polskie miejsca pamięci na terenie Rosji, odwiedzane w Dniu Wszystkich Świętych, często związane są z tragicznymi kartami historii XX wieku, wojnami i represjami, ale też z historią Polaków na Syberii i wybitnymi postaciami działającymi w Imperium Rosyjskim.
Przedstawiciele ambasady i konsulatu RP w Pradze oraz tamtejszego Klubu Polskiego odwiedzili przed dniem Wszystkich Świętych polskie groby na praskich cmentarzach. Kwiaty z biało-czerwoną szarfą złożono tez na grobie Vaclava Havla.
Na wileńskim Cmentarzu Bernardyńskim – który tak jak cmentarz Rossa określany jest mianem wielkiej księgi historii Polski – zapłonęło w czwartek wieczorem kilkaset zniczy, które m.in. przekazała ambasada Polski w Wilnie.
66 proc. Czechów i 56 proc. Słowaków pozytywnie ocenia aksamitną rewolucję, która przyniosła obalenie komunizmu - wynika z opublikowanego we wtorek sondażu czeskiego Centrum Badania Opinii Publicznej oraz Instytutów Socjologii czeskiej i słowackiej Akademii Nauk.
Resort oświaty Rosji przygotował materiały dla nauczycieli poświęcone tematycznym lekcjom o automacie Kałasznikowa. W ramach takich zajęć miałyby się odbywać np. zawody w rozkładaniu i składaniu AK-47 lub AK-74 - pisze w środę rosyjski dziennik "Kommiersant".