80 lat temu, 11 sierpnia 1942 r., Zofia Kossak-Szczucka wydała odezwę „Protest!”. Był to wyraz osobistych poglądów katolickiej pisarki, apel do polskiego społeczeństwa i jednocześnie sprzeciw wobec niemieckiej zbrodniczej polityki eksterminacji ludności żydowskiej.
Istnieje dość powszechne przekonanie, że Niemcy rozliczyli się ze zbrodni swoich przodków, że wnuki zapytały dziadków, co robili podczas II wojny światowej, a oni przyznali się do winy nie tylko uczestniczenia w okrucieństwach narodowego socjalizmu, ale i do winy zaniechania, odwracania głowy od krzywd wyrządzanych Żydom i podbitym narodom.
80 lat temu, 5 lub 6 sierpnia 1942 r., Janusz Korczak, jego współpracownica Stefania Wilczyńska oraz 192 wychowanków z Domu Sierot przy ul. Siennej 16 w Warszawie zostali doprowadzeni na Umschlagplatz. Stamtąd wywieziono ich do obozu zagłady w Treblince.
Nie wolno dopuścić, aby kiedykolwiek powtórzyły się zbrodnie, jakich dopuścili się funkcjonariusze nazistowskiej III Rzeszy – napisał prezydent Andrzej Duda w liście do uczestników obchodów powstania więźniów niemieckiej fabryki śmierci w Treblince w 1943 r.
Obchody 78. rocznicy likwidacji tzw. obozu cygańskiego (Zigeunerlager) w niemieckim KL Auschwitz II-Birkenau, odbędą się we wtorek na terenie Miejsca Pamięci. Podczas II wojny Niemcy zgładzili ok. 500 tys. Romów i Sinti, w tym ok. 23 tys. w Auschwitz.
Ulicami Warszawy przeszli w piątek uczestnicy 11. Marszu Pamięci, który zorganizowano w 80. rocznicę rozpoczęcia niemieckiej akcji likwidacyjnej getta warszawskiego. Jego organizatorem był Żydowski Instytut Historyczny im. Emanuela Ringelbluma.
80 lat temu, 22 lipca 1942 r., Niemcy rozpoczęli największą akcję wysiedlenia ludności żydowskiej z getta w Warszawie. Żydzi trafiali na bocznicę kolejową, tzw. Umschlagplatz, przy ul. Stawki. Towarowymi wagonami przewożono ich do niemieckiego obozu zagłady Treblinka II. Większość z 254 tys. tam deportowanych zginęła.