Polska była jego wiarą, jego nadzieją, jego miłością. W słowie „Polska” zawierały się dla niego wszystkie wartości najwyższe. Wymienię trzy z nich: naród, niepodległość, państwo – powiedział bp Michał Janocha podczas mszy żałobnej w intencji zmarłego b. premiera Jana Olszewskiego.
Gigantem ducha i umysłu, wzorem odwagi – nazywają Polacy byłego premiera Jana Olszewskiego we wpisach w księdze kondolencyjnej wystawionej w KPRM. W rozmowach podkreślają, że był „pierwszym prawdziwym premierem”.
Członkowie Rady Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” obradujący w dniach 14-15 lutego w Zakopanem skrytykowali „Deklarację na rzecz edukacji przyszłości”, skierowaną do nauczycieli przez minister edukacji narodowej Annę Zalewską.
W piątek w Warszawie powołano samorządowy zespół ds. organizacji obchodów 30. rocznicy wyborów 4 czerwca 1989 r., w którego skład weszli m.in. prezydenci miast. Podczas uroczystości, które odbędą się w dniach 1-11 czerwca w Gdańsku, podpisana zostanie deklaracja Wolności i Solidarności.
Trumna z ciałem b. premiera Jana Olszewskiego stanęła w sanktuarium Matki Bożej Łaskawej na warszawskim Starym Mieście, gdzie odbędą się nocne czuwanie i modlitwy. Byłego premiera odprowadził z KPRM kondukt z honorami wojskowymi. Kroczyli w nim przedstawiciele najwyższych władz państwowych.
Jan Olszewski był chyba najbardziej przenikliwym analitykiem sytuacji polskiej, człowiekiem, który znał nie tylko głęboko historię Polski, ale także uwarunkowania, które narzucał system sowiecki – mówił w piątek były minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.
Uczciwość, wierność swoim poglądom i najwyższym wartościom, troska o dobro i godność każdego człowieka oraz wrażliwość na ludzką krzywdę czyniły go godnym podziwu i uznania – napisał prymas abp Wojciech Polak w liście kondolencyjnym po śmierci Jana Olszewskiego.
W piątek rano do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów przywieziono trumnę z ciałem b. premiera Jana Olszewskiego. Hołd zmarłemu oddali m.in. premier Mateusz Morawiecki, marszałkowie Sejmu i Senatu Marek Kuchciński i Stanisław Karczewski oraz prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Wyraziliśmy wobec ambasador Anny Azari oczekiwanie, że strona izraelska jednoznacznie odniesie się do tego, co miał na myśli premier Benjamin Netanjahu; dotychczasowe wyjaśnienia uważamy za nieczytelne - powiedział w piątek wiceszef MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk.