Prezes Instytutu Pamięci Narodowej Łukasz Kamiński powiedział w poniedziałek, że kolejne materiały zabezpieczone w domu generała Czesława Kiszczaka będą przekazywane sukcesywnie, tak szybko, jak będzie to możliwe. Dodał, że na razie nie wie, co w nich się znajduje.
W dokumentach IPN z teczki tajnego współpracownika SB "Bolka", którego współpraca miała się zakończyć w 1976 r., jest prośba z listopada 1986 r. o zgodę na zniszczenie meldunku "Bolka" ze stycznia 1971 r., użytego do tajnej operacji SB kompromitowania Lecha Wałęsy przed Komitetem Noblowskim.
Obowiązek niezwłocznego przekazania do IPN dokumentów wytworzonych przez organy bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990, ciążący na osobach nieuprawnionych do ich posiadania, można zrealizować dostarczając lub przesyłając je (w tym też fotografie, nagrania i materiały filmowe) do siedzib Oddziałowych Biur Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów IPN w całej Polsce - informuje w komunikacie Instytut Pamięci Narodowej.
IPN powinien jak najszybciej zbadać dokumenty zabezpieczone w domu gen. Czesława Kiszczaka i ujawnić opinii publicznej, co zawierają - powiedział PAP prof. Wojciech Roszkowski z Instytutu Studiów Politycznych PAN.
Dokumenty, których sprzedaż IPN-owi zaproponowała wdowa po Czesławie Kiszczaku, mogą mieć bardzo różny charakter, ich wartość trudno ocenić - powiedział PAP historyk prof. Andrzej Paczkowski. Dodał, że pewna część dokumentów z czasów PRL trafiła w prywatne ręce.
Wdowa po szefie MSW w PRL gen. Czesławie Kiszczaku zaoferowała IPN sprzedaż dokumentów, które powinny być w archiwum Instytutu, prokurator podjął czynności zmierzające do ich zabezpieczenia - poinformował we wtorek prezes IPN Łukasz Kamiński. Lech Wałęsa skomentował tą informację na swoim blogu.