Kultura i sztuka 1945-1989

28.09.2014 aktualizacja 19.07.2016

30 lat temu zmarł Jerzy Wasowski, współtwórca Kabaretu Starszych Panów

Jerzy Wasowski i Jeremi Przybora w "Kabarecie Starszych Panów". Fot. PAP/E. Radoch Jerzy Wasowski i Jeremi Przybora w "Kabarecie Starszych Panów". Fot. PAP/E. Radoch

"Sztuką jest wszystko to, bez czego można się w życiu obejść. Można, ale co to za ubogie życie" - mówił Jerzy Wasowski, aktor i kompozytor, który wspólnie z Jeremim Przyborą stworzył "Kabaret Starszych Panów". 29 września mija 30 lat od jego śmierci.

"Był człowiekiem łatwym we współżyciu, ponieważ był świetnie wychowany. To był pogodny i równocześnie piekielnie smutny facet. Prawdopodobnie brało się to z ogromnej, ścisłej wiedzy o tym Bożym świecie i z niewiary, że żywot człowieka ma jakiś głębszy sens. Myślę, że dlatego tylu rzeczy się uczył: szukał sensu. I pomagało mu żyć ogromne poczucie humoru. Lubił się wygłupiać" - w ten sposób Wasowskiego wspominała w wywiadzie dla "Tygodnika Powszechnego" (2004), jego żona, Maria Wasowska.

Jerzy Wasowski - inżynier akustyk, spiker, lektor, pianista, kompozytor, reżyser i aktor - urodził się 31 maja 1913 roku w Warszawie. Z zawodu był inżynierem akustykiem. Po ukończeniu wydziału elektromechaniki na Politechnice Warszawskiej rozpoczął praktykę w Polskim Radiu, pracując w działach: amplifikatorni, nagrań i transmisji.

"Był człowiekiem łatwym we współżyciu, ponieważ był świetnie wychowany. To był pogodny i równocześnie piekielnie smutny facet. Prawdopodobnie brało się to z ogromnej, ścisłej wiedzy o tym Bożym świecie i z niewiary, że żywot człowieka ma jakiś głębszy sens. Myślę, że dlatego tylu rzeczy się uczył: szukał sensu. I pomagało mu żyć ogromne poczucie humoru. Lubił się wygłupiać" - w ten sposób Wasowskiego wspominała w wywiadzie dla "Tygodnika Powszechnego", jego żona, Maria Wasowska.

W czasie okupacji przebywał w majątku Zamoyskich w Trzebieniu, gdzie m.in. prowadził tajne nauczanie w szkole średniej, doprowadzając kilka osób do matury. Wykładał przedmioty ścisłe, uczył muzyki i rysunku.

Po wojnie pracował w radiu jako spiker, potem także w Miejskich Teatrach Dramatycznych w Warszawie (1946-48); w Polskim Radiu (1948-50), gdzie kierował działem reżyserii muzycznej i nagrań. Z Polskim Radiem był też związany potem jako zastępca kierownika działu emisji (1950-54), reżyser (1954-62), reżyser i starszy redaktor Teatru Humoru i Satyry (1962-73). Równocześnie cały czas pracował jako lektor, aktor i reżyser.

W dziedzinie muzyki był samoukiem. Jego żona, Maria Wasowska, wspominała, że zaczął grać w wieku pięciu lat. "Gdy miał kilkanaście lat, ktoś z rodziny zwrócił matce uwagę, że może warto byłoby go gdzieś posłać. Posłali go do szkoły im. Chopina. Poprosili, żeby coś zagrał. Zagrał. Powiedzieli: bardzo ładnie, ale o takim jazzie mowy nie ma! No to już więcej nie poszedł. To był początek lat 30. Gdyby się poważnie zajął pianistyką, już przed wojną byłby świetnym i znanym pianistą" - opowiadała.

Jeszcze przed wojną zetknął się w radiu z Jeremim Przyborą. "Działali na tej samej fali. Jerzego niesłychanie bawiło dopasowywanie melodii do tekstu poetyckiego. Jeremi pisał teksty dosyć trudne, Jerzy stawał na głowie, żeby uwypuklić sens. Natomiast jak się zaczynała instrumentacja, aranżacja - to był dla niego straszny mozół. Ale w zapisie był perfekcyjny. Kiedyś mu powiedziałam, że to jest szatańska pycha, że chce być lepszy od Mozarta..." - wspominała Wasowska.

W 1949 roku Jerzy Wasowski wraz z Jeremim Przyborą stworzył radiowy teatrzyk Eterek, a w 1958 roku założyli wspólnie Kabaret Starszych Panów. Wasowski skomponował dla Kabaretu Starszych Panów dziesiątki popularnych melodii do piosenek, m.in. "Nie odchodź", "Wesołe jest życie staruszka", "Addio pomidory", "Bo we mnie jest seks", "Kaziu, zakochaj się" i "Przeklnę cię".

W sumie, skomponował około 700 piosenek, 150 ilustracji muzycznych do słuchowisk radiowych, widowisk telewizyjnych, filmów animowanych i fabularnych oraz sztuk teatralnych i około 100 piosenek dla dzieci. I właśnie komponowanie dla dzieci sam Wasowski cenił w swojej twórczości najbardziej.

Jak kiedyś powiedział, warto byłoby ogłosić apel w sprawie ratowania wrażliwości estetycznej młodego człowieka. "I tu będę trochę przekorny – powszechnie uważa się, że rodzina ma najwięcej do powiedzenia w sprawach wychowania dziecka – a ja uważam, że nauka wrażliwości estetycznej – to sprawa szkoły. Spróbowałem kiedyś zdefiniować pojęcie sztuki. I stwierdziłem, że sztuką jest wszystko to, bez czego można się w życiu obejść. Można, ale co to za ubogie życie" - mówił Jerzy Wasowski.

Pisał też dla kabaretów: Szpak i Dudek (z Wojciechem Młynarskim). Piosenki stworzył też z Romanem Sadowskim (np. "Złoty pierścionek"), czy Bronisławem Brokiem (np. "Jeszcze poczekajmy") oraz musicale m.in.: "Pamiętnik Pani Hanki" (A. Marianowicz) i "Machiavelli" (A. Marianowicz i R. M. Groński).

Stworzył też kreacje aktorskie: Autora w "Dwóch teatrach" Szaniawskiego, pułkownik Pickering w "Pigmalionie" Shaw'a, Prus w cyklu "Telepatrzydło pana Prusa" Hanuszkiewicza. Zmarł 29 września 1984 roku w Warszawie. (PAP)

agz/ abe/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL