Kultura i sztuka po 1989 roku

26.10.2019

Olga Tokarczuk: proces niezapisywania kobiet w historii trwa cały czas

Pisarka, laureatka Nagrody Nobla Olga Tokarczuk oraz dyrektor artystyczny Festiwalu Conrada Michał Paweł Markowski podczas spotkania z czytelnikami w Krakowie. 26.10.2019. Fot. PAP/J. Bednarczyk Pisarka, laureatka Nagrody Nobla Olga Tokarczuk oraz dyrektor artystyczny Festiwalu Conrada Michał Paweł Markowski podczas spotkania z czytelnikami w Krakowie. 26.10.2019. Fot. PAP/J. Bednarczyk

Proces niezapisywania kobiet w historii trwa cały czas i jest bardzo wyraźnie widoczny, niesprawiedliwy. Literatura jest przestrzenią przywrócenia takiej pamięci – zwróciła uwagę laureatka literackiego Nobla Olga Tokarczuk podczas sobotniego spotkania z publicznością w Krakowie.

Na spotkanie z pisarką do Centrum Kongresowego ICE Kraków przyszło ok. 1900 osób. Tokarczuk odpowiadała na pytania przysłane wcześniej organizatorom wydarzenia.

Pytania dotyczyły twórczości pisarki, jej osobistych doświadczeń, proszona była także o diagnozę nt. przyszłości Polski.

Olga Tokarczuk odpowiadając na pytanie nawiązujące do teorii, że dziedziczymy traumy po przodkach i pytanie, czy czuje więź z przodkami przyznała, że bliskie jest jej doświadczenie kobiet – także dlatego że jest nieopisane i stanowi cały czas wyzwanie, zadanie.

CZYTAJ TAKŻE

Jak wyznała, pracując nad „Księgami Jakubowymi”, szperając w archiwach i pamięci, zdała sobie sprawę, że „proces niezapisywania kobiet w historii trwa cały czas i jest on bardzo wyraźnie widoczny, niesprawiedliwy”. „Literatura jest przestrzenią przywrócenia pamięci kobietom” – powiedziała noblistka.

Według pisarki, kobiety nie tylko w dawnej przeszłości postrzegane były poprzez role społeczne (gospodynie, matki - PAP), a nie jako osoby indywidualne. Także w niedawnej przeszłości, np. w czasach Solidarności, kobiety, zdaniem pisarki, nie znalazły należytego miejsca w dziejach. Noblistka powiedziała też, że nie przypomina sobie wyraźnej kobiecej postaci w literaturze, która zadawałaby sobie pytania takie, jak np. Hamlet. Jak oceniła pisarka, kobiety rzadko występowały w literaturze jako byty zadające sobie pytania etyczne, moralne, a raczej jako byty mające problemy z miłością, seksem, wychowywaniem dzieci. "Trzeba by zrównoważyć tę sferę" – oceniła Tokarczuk.

Podkreśliła jednak, że nie określa swojej literatury jako „kobiecą”, „feministyczną” i nie zastanawia się, czy taka właśnie jest jej literatura. „To bardziej pytanie do księgarzy, kiedy układają książki na półkach albo nauczycieli, którzy też próbują jakiś porządek znaleźć” – powiedziała. Przyznała też: „Kiedy siadam do pisania, to znika moja płeć".

CZYTAJ TAKŻE

Pisarka pytana o źródła lęków odpowiedziała m.in., że nie wiadomo do końca, jak ludzie reagują na hejt i jak on się odbija na psychice. Jak przyznała, często ma wrażenie, że żyje „w świecie sztucznym, jak w dekoracji”. Jak mówiła, próbuje obracać wszystko „ku dobru” i jak myśli o hejcie, który ją zalał, to równocześnie myśli, jak bardzo to doświadczenie ją wzmocniło, ile wsparcia dostała od innych ludzi. „Więcej dobra dostałam od ludzi, których nie znam, niż tego zła, które nadaje się do zbadania dla lekarzy, psychiatrów” – zaznaczyła. Dodała także, przywołując swoją rozmowę z zaprzyjaźnioną terapeutką, że ludzkie ciało agresję słowną obiera podobnie jak agresję fizyczną. Tokarczuk wyznała, że kiedy spadła na nią fala hejtu (w 2015 r. po jej słowach o Polakach „mordercach Żydów” - PAP), nie wychodziła z domu, bała się.

Na pytanie „co dalej z Polską?” pisarka odpowiedziała, że nie jest w stanie tego przewidzieć. Oceniła też, że jest to pytanie takie jak w grze – kiedy się wybiera różne możliwości, albo jak w bajce, kiedy główny bohater musi wybrać miedzy trzema drogami: w lewo, prawo albo pośrodku. „Najczęściej w bajkach było tak, że głupi Jaś wybierał drogę w lewo i ona okazywała się trudna, ale jednak prowadziła do nagrody” – powiedziała Olga Tokarczuk. Jak dodała, nie ma jakiejś wizji, która czeka na nas, a rzeczywistość tworzymy w każdym momencie naszego życia – nie tylko głosując, ale i, jak wyliczała, poprzez drobne wybory, zamawiając jedzenie w restauracji, wyrażając sympatię do innych ludzi, robiąc zakupy, odnosząc się do innych istot, czytając książki itd.

CZYTAJ TAKŻE

Mówiąc o literaturze Tokarczuk zaznaczyła, że jest przede wszystkim czytelniczką. Jak mówiła, język jest dla niej narzędziem, ale nie skupia się na nim, ponieważ ważna jest też treść, a powieści mogą być drogowskazami zmieniającymi życie, świat, mogą tworzyć inne rzeczywistości.

Zdaniem pisarki nie da się opisać „całości doświadczenia człowieka, zwierzęcia, rośliny”, ale w literaturze nie ma tabu, którego nie należy dotykać.

W ocenie noblistki literatura jest „bardzo wyrafinowanym, głębokim sposobem komunikacji międzyludzkiej”, „dobre książki zawierają taką ilość wiedzy, doświadczenia, przeżyć ułożonych na różnych poziomach, że nasze umysły zasysają je w całości” i widać kto czyta – w ocenie pisarki „ci, którzy czytają, poszerzają świadomość, ale pomniejszają ego; ci którzy nie czytają, pomniejszają świadomość, ale puchnie im ego”.

Pisarka przyznała, że po otrzymaniu Nobla poczuła się „wolna” i że może napisać wszystko. Jak poinformowała, ma „trzy rzeczy rozgrzebane” i każdą z nich mogłaby napisać.

Zdaniem Tokarczuk powieść historyczna powinna nas nieustannie interesować, ponieważ świat i formy przekazu się zmieniają i stare historie trzeba na nowo opowiadać. Zaznaczyła jednak, że ludzie powoli przestają się interesować tożsamością i prawdopodobnie literatura pójdzie w kierunku science fiction (fantastyka naukowa). „Najbliższe 100 lat będą definiować rzeczy związane z rzeczywistością wirtualną, z fake newsami, ale też z katastrofą klimatyczną, apokaliptycznymi wizjami przyszłości” – oceniła.

Spotkanie z Olgą Tokarczuk odbyło się w Krakowie w ramach 11. Festiwalu Conrada.(PAP)

autor: Beata Kołodziej

bko/ je/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL